Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny +
PostNapisane: 10 lip 2014, o 12:59 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Obrazek


Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno - przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus:

"...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Wniebowzięcie Maryi Orzeczenie to papież wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Oparł je nie tylko na innym dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny; mógł je wygłosić także dlatego, że prawda ta była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził i usankcjonował.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. Święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę.
Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W mszale na to święto, używanym wówczas w Galii, czytamy, że jest to "jedyna tajemnica, jaka się stała dla ludzi - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny". W prefacji zaś znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".
U Ormian uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego. Liturgia ormiańska na ten dzień mówi m.in.: "Dziś duchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (...) Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przez Apostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna".
W liturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa: "W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani".
15 sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy i maronici. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.


Obrazek
Wniebowzięcie Maryi
Różne bywają nazwy tej uroczystości: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego także Pius XII w swojej konstytucji apostolskiej nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz "zasypiając".

Niemniej jasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła. Na Zachodzie pierwszą wzmiankę o tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św. Grzegorz z Tours: (+ 594):

I znowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść w chmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymi dóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą.

Św. Ildefons (+ 667):

Wielu przyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (...) do pałaców niebieskich z ciałem została wyniesiona.

Św. Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie:

Chrześcijańska pobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży, Matkę swoją wskrzesił i przeniósł Ją do nieba.

Św. Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:

Wielki to dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska została wyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie. (...) Budzi ciekawość aniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzeć Królową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawsze niepokalanym.

Z innych świętych można by wymienić: św. Anzelma (+ 1109), św. Piotra z Poitiers (+ 1112), św. Bernarda (+ 1153) i św. Bernardyna (+ 1444).


Obrazek
Wniebowzięcie Maryi

Najpiękniej jednak o tej tajemnicy piszą Ojcowie Wschodu. Św. Jan Damasceński (+ ok. 749) podaje, jak cesarzowa Pulcheria (ok. roku 450) wystawiła kościół ku czci Matki Bożej w Konstantynopolu i prosiła listownie biskupa Jerozolimy Juwenalisa o relikwie Matki Bożej. Juwenalis odpisuje jej na to, że relikwii takich nie ma, gdyż ciało Jej zostało wzięte do nieba "jak to wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania".

Z kolei św. Jan Damasceński opisuje śmierć Maryi Panny w otoczeniu Apostołów:

Kiedy zaś dnia trzeciego przybyli do grobu, aby opłakiwać Jej zgon, ciała już Maryi nie znaleźli.

Kazanie swoje kończy refleksją:

To jedynie mogli pomyśleć, że Ten, któremu podobało się wziąć ciało z Dziewicy Maryi i stać się człowiekiem; Ten, który zachował Jej nienaruszone dziewictwo nawet po swoim narodzeniu, uchronił Jej ciało od skażenia i przeniósł je do nieba przed powszechnym ciał zmartwychwstaniem. (...) W czasie tego wniebowzięcia, o Matko Boża, wojska anielskie przejęte radością i czcią okryły swoimi skrzydłami Twoje ciało, wielki namiot Boży.

Św. Modest, biskup Jerozolimy (+ 634), niemniej pewnie opowiada się za tajemnicą Wniebowzięcia Maryi:

Jako najchwalebniejszą Matkę Chrystusa, Zbawcy naszego, który jest dawcą życia i nieśmiertelności, wskrzesił Ją z grobu i wziął do siebie w sposób sobie wiadomy.

Św. Andrzej z Krety (+ 740):

Był to zaiste nowy widok, przechodzący siły rozumu, gdy niewiasta, która swoją czystością przewyższała niebian, w ciele (swoim) weszła do niebieskich przybytków. Jak przy narodzeniu Chrystusa nienaruszonym był Jej żywot, tak samo po Jej śmierci nie rozsypało się Jej ciało. O dziwo! Przy porodzeniu pozostała nieskażoną i w grobie również nie uległa zepsuciu.

Św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), w kilku kazaniach sławi tę tajemnicę, a nawet opisuje przymioty ciała Maryi po Jej wzięciu do nieba:

Najświętsze ciało Maryi już powstaje z martwych, jest lekkie i duchowe, gdyż zostało już przemienione na zupełnie nieskazitelne i nieśmiertelne. (...) Tak jak napisano, jesteś piękna i Twoje dziewicze ciało jest święte, jest przybytkiem Boga i dlatego zostało zachowane od obrócenia się w proch. (...) Niemożliwym było, aby Twoje ciało, to naczynie godne Boga, w proch się rozsypało po śmierci. (...) Ciało Twoje dziewicze jest całkiem święte, choć jest ciałem ludzkim. Ponieważ dostąpiło najdoskonalszego żywota nieśmiertelnego (...), nie może ulec śmierci.

Św. Kosma, biskup z Maiouma (+ 743), mówi:

Rodząc Boga, Niepokalana, zdobyłaś palmę zwycięstwa nad naturą, (...) zmartwychwstałaś dla wieczności. Grób i śmierć nie mogą zatrzymać pod swoją władzą Bogurodzicy.



Obrazek
Wniebowzięcie Maryi

Teolodzy Kościoła usiłują nie tylko stwierdzić fakt istnienia tej tajemnicy, ale także go uzasadnić. O tej tajemnicy pisali św. Tomasz z Akwinu (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1280), Jan Gerson (+ 1429), Suarez (+ 1617) i inni. Kiedy w XV w. Jan Marcelle w kazaniu na Wniebowzięcie Maryi wypowiedział zdanie, że "nie jesteśmy wcale zobowiązani pod grzechem śmiertelnym wierzyć, że Maryja została z ciałem do nieba wziętą", gdyż nie jest to dogmat, cały fakultet uniwersytetu paryskiego wystąpił z całą stanowczością przeciwko niemu i zażądał, by te słowa odwołał, gdyż tego rodzaju wypowiedź pobrzmiewa herezją i jest sprzeczna z ogólnie wyznawaną prawdą.
Pisarze kościelni podkreślają, że skoro Matka Chrystusowa była poczęta bez grzechu, skoro Bóg obdarzył Ją przywilejem Niepokalanego Poczęcia, to konsekwencją tego jest, że nie podlegała prawu śmierci. Śmierć bowiem jest skutkiem grzechu pierworodnego. Ponadto nie wypadało, aby ciało, z którego Chrystus wziął swoją ludzką naturę, miało podlegać rozkładowi. Chrystus, którego ciało Bóg zachował od zepsucia, mógł zachować od skażenia także ciało swojej Matki. Wreszcie tajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkich ludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi, aby Chrystus dla swojej Rodzicielki przyspieszył ten dzień.
Dlaczego jednak dopiero od VI w. ta prawda przenika tak mocno świadomość wierzących? W Kościele jest więcej takich prawd, które rozwijały się i zostały wyjaśnione definitywnie później. Tak było np. odnośnie do osoby Jezusa Chrystusa, gdy występowano przeciwko Jego naturze Boskiej, dwóm naturom, dwóm wolom (arianizm, nestorianizm, monofizytyzm), a nawet przeciwko Jego naturze ludzkiej. Ogłoszenie prawdy o wniebowzięciu Maryi jako dogmatu wiary było przypieczętowaniem i ukoronowaniem starożytnej tradycji Kościoła.



Obrazek
Wniebowzięcie Maryi

Według Tradycji Matka Boża ostatnie lata swego życia spędziła w Jerozolimie w pobliżu Wieczernika albo w Efezie. Większość badaczy przychyla się do pierwszej możliwości. Istnieje przekaz, że św. Jan Apostoł opuścił Ziemię Świętą w czasie pierwszego wielkiego prześladowania Kościoła w roku 34 i udał się z Maryją do Efezu. Chciał Ją w ten sposób uchronić przed niebezpieczeństwami prześladowań. Jednakże w pierwotnej literaturze chrześcijańskiej nie ma żadnej wzmianki o takiej podróży. Ponadto ustalono, że św. Jan udał się do Efezu dopiero ok. 68 roku, Maryja miałaby więc wtedy około 85-90 lat. Św. Paweł Apostoł, który wkrótce po śmierci Chrystusa przybył do Efezu, nic nie wspomina, aby przed nim w tym mieście był św. Jan z Maryją. Nie napotkał tam też żadnych śladów chrześcijaństwa.
Apokryficzne Acta Johannis z drugiej połowy II w. wspominają, że Jan, gdy przybył do Efezu, sam był już stary, nie ma też żadnej wzmianki, by Maryja była tam z nim. Aeteria, pątniczka nawiedzająca miejsca święte w latach 385-386, wspomina, że Jan był pogrzebany w Efezie, natomiast nie wie nic, aby tam był grób Maryi. Pseudo-Dionizy Areopagita pisze, że w czasie swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej w roku 363-364 dowiedział się od św. Cyryla Jerozolimskiego, patriarchy Jerozolimy, że grób Maryi był w Jerozolimie w Dolinie Jozafata. Podobny opis zawiera apokryf Księga Jana z IV w. W apokryfie tym jest mowa o tym, że Maryja umarła śmiercią naturalną w Jerozolimie, została pogrzebana u stóp Góry Oliwnej w Dolinie Jozafata i że została wzięta do nieba. Wszystkie znane starożytne apokryfy wskazują, że grób Maryi jest w Getsemani w Dolinie Jozafata. Obecnie znajduje się tam kościół, którym opiekują się prawosławni Grecy.


Obrazek
Wniebowzięcie Maryi

Kult Maryi Wniebowziętej był w Kościele bardzo żywy i zdecydowanie wyróżniał się wśród wielu innych. Wystawiono tysiące świątyń pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej. W ciągu wieków powstało 8 zakonów pod tym wezwaniem: 1 męski (asumpcjoniści - Augustianie od Wniebowzięcia) i 7 żeńskich. W ikonografii scena Wniebowzięcia Maryi należy do bardzo często przedstawianych (dla przykładu: Fra Angelico - w kilku obrazach, Taddeo di Bartolo, Ottaviano Nelli, Giotto, Pinturicchio, C. Bellini, Raffael, Tycjan, Tintoretto, Tiepolo, Perugino, Procaccini, Filippino Lippi, Veronese, Murillo, Velasquez, Konrad von Goest; rzeźbiarze: Liberale da Verona, L. della Robbia, Michał Pacher, Wit Stwosz). Pod opiekę Maryi Wniebowziętej oddał Węgry król św. Stefan, a Francję - król Ludwik XIII (powtórzył to także Ludwik XV).

W polskiej (i nie tylko) tradycji dzisiejsze święto zwane jest również świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty, poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.



źródło: http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-15a.php3

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:02 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Benedykt XVI
Światło Maryi rzuca blask na dzieje całej ludzkości
Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański". 15 sierpnia 2007 — Castel Gandolfo


Drodzy Bracia i Siostry!

Dziś obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to bardzo stare święto, zakorzenione w samym Piśmie Świętym; ukazuje ono w istocie Maryję Dziewicę jako ściśle zjednoczoną ze swoim boskim Synem i zawsze z Nim solidarną. Matka i Syn są głęboko zjednoczeni w walce z piekielnym wrogiem, aż do całkowitego zwycięstwa nad nim. Wyrazem tego jest w szczególności przezwyciężenie grzechu i śmierci, a zatem pokonanie tych wrogów, których św. Paweł wymienia zawsze razem (por. Rz 5, 12. 15-21; 1 Kor 15, 21-26). Dlatego tak jak chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa było ostatecznym znakiem tego zwycięstwa, tak uwielbienie Maryi, także w dziewiczym ciele, stanowi ostateczne potwierdzenie Jej pełnej solidarności z Synem, zarówno w walce, jak i w zwycięstwie.

Ten głęboki teologiczny sens tajemnicy wyraził sługa Boży papież Pius XII 1 listopada 1950 r., uroczyście formułując dogmat o owym przywileju Maryi. Powiedział: «Dla tej przyczyny dostojna Matka Boga 'jednym i tym samym aktem Bożej woli' złączona odwiecznie w tajemniczy sposób z Jezusem Chrystusem, niepokalana w swym poczęciu, w Boskim swym macierzyństwie nienaruszona dziewica, wielkodusznie współdziałająca z Boskim Odkupicielem, który odniósł pełny triumf nad grzechem i jego następstwami, osiągnęła wreszcie to jak gdyby najwyższe uwieńczenie swoich przywilejów przez to, że zachowana została od skażenia grobowego i tak jak Syn Jej zwyciężywszy śmierć, z ciałem i duszą wzięta została do niebieskiej chwały, gdzie ma jaśnieć jako Królowa po prawicy tegoż Syna swojego, nieśmiertelnego Króla wieków» (Konst. Munificentissimus Deus: AAS 42 [1950], 768-769).

Drodzy bracia i siostry, Maryja wzięta do nieba nie oddaliła się od nas, lecz pozostaje jeszcze bardziej z nami, a Jej światło rzuca blask na nasze życie i na dzieje całej ludzkości. Przyciągani przez niebieski blask Matki Odkupiciela, uciekajmy się z ufnością do Tej, która z wysoka patrzy na nas i roztacza nad nami swą opiekę. Wszyscy potrzebujemy Jej pomocy i wsparcia w zmaganiu się z próbami i wyzwaniami codzienności; potrzebujemy poczuć, że jest Ona naszą matką i siostrą w konkretnych sytuacjach życiowych. A żebyśmy mogli pewnego dnia i my podzielić na zawsze Jej los, naśladujmy Ją teraz w posłusznym pójściu za Chrystusem i w wielkodusznehttp://www.opoka.org.pl/bib ... 82007.html zaznaje ten, kto osiąga nieśmiertelny cel, jakim jest raj.

Po polsku Papież powiedział:

Pozdrawiam pielgrzymów z Polski. Jednoczę się w modlitwie z biskupami i wiernymi zgromadzonymi na Jasnej Górze. Oddając cześć Wniebowziętej Maryi Pannie, Jej opiece polecam Kościół w Polsce i wszystkich Polaków. Serdecznie wam błogosławię.

opr. mg/mg

źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... 82007.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:02 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Benedykt XVI
Wniebowzięcie Maryi ukazuje cel, do którego zmierzamy wszyscy
Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański"
15 sierpnia 2011 — Castel Gandolfo

Drodzy bracia i siostry!

W połowie sierpnia chrześcijanie na Wschodzie i na Zachodzie wspólnie obchodzą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W Kościele katolickim — jak wiadomo — dogmat o Wniebowzięciu został ogłoszony przez mego czcigodnego poprzednika sługę Bożego papieża Piusa XII w Roku Świętym 1950. Ale historia wiary w tę tajemnicę sięga pierwszych wieków Kościoła.

To wydarzenie jest nazywane na Wschodzie jeszcze dzisiaj «Zaśnięciem Matki Bożej». Starożytna mozaika w bazylice Matki Boskiej Większej w Rzymie, do której inspiracją była właśnie wschodnia ikona Dormitio («Zaśnięcie»), przedstawia apostołów, którzy — uprzedzeni przez aniołów o ziemskim kresie życia Matki Jezusa — zgromadzili się wokół łoża Dziewicy. W centrum znajduje się Jezus, który trzyma w ramionach dziewczynkę: to Maryja, która stała się «maluczką» dla Królestwa i prowadzona jest przez Pana do nieba.

W Ewangelii św. Łukasza w dzisiejszej liturgii czytaliśmy, że «w tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy» (Łk 1, 39). W tamtych dniach Maryja udała się pośpiesznie z Galilei do miasteczka położonego w pobliżu Jerozolimy, aby odwiedzić swą krewną — Elżbietę. Dzisiaj kontemplujemy Ją wstępującą ku górze Bożej i wchodzącą do niebieskiego Jeruzalem, «obleczoną w słońce i z księżycem pod stopami, a na głowie mającą wieniec z gwiazd dwunastu» (por. Ap 12, 1).

Biblijna stronica Apokalipsy, którą czytamy w liturgii tej uroczystości, mówi o walce między niewiastą a smokiem, między dobrem a złem. Wydaje się, że św. Jan chciał nam przybliżyć na nowo pierwsze wersety Księgi Rodzaju, opowiadające mroczne i dramatyczne dzieje grzechu Adama i Ewy. Nasi praprzodkowie zostali pokonani przez złego; w pełni czasów Jezus — nowy Adam, i Maryja — nowa Ewa, pokonują ostatecznie nieprzyjaciela, i to właśnie jest radością tego dnia! Wraz ze zwycięstwem Jezusa nad złem zostaje także pokonana wewnętrzna i fizyczna śmierć. Maryja pierwsza wzięła w ramiona Syna Bożego — Jezusa, który stał się dzieckiem; teraz jest pierwszą, która znajduje się obok Niego w chwale nieba.

Dzisiaj świętujemy wielką tajemnicę; to tajemnica, która przynosi nam wszystkim nadzieję i radość, w Maryi widzimy bowiem cel, do którego zmierzają ci wszyscy, którzy potrafią związać swoje życie z życiem Jezusa, którzy potrafią iść za Nim tak, jak szła Maryja. To święto mówi więc o naszej przyszłości, mówi, że my również staniemy u boku Jezusa w radości Boga, i jest dla nas zachętą, abyśmy byli odważni, abyśmy wierzyli, że moc zmartwychwstania Chrystusa może działać także w nas i uczynić nas mężczyznami i kobietami, którzy starają się żyć codziennie jakby już zmartwychwstali, wnosząc światło dobra w ciemności zła istniejącego w świecie.

po polsku:

Serdecznie pozdrawiam Polaków. Wniebowziętej Matce Boga i ludzi zawierzam cały Kościół w Polsce. Niech Maryja wyprasza wszystkim wierzącym i ludziom dobrej woli obfitość darów i łask. Niech otacza opieką tych, którzy się do Niej uciekają. Przez Jej ręce niech Bóg wam błogosławi!

opr. mg/mg



źródło: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP ... 82011.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:03 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Wniebowzięcie Maryi

Stworzenie jest tym doskonalsze, im lepiej pozwala poznać Stwórcę, dawcę obfitego życia. Maryja jest łaski pełna, a łaska jest mocą Ducha Świętego, jest życiem. Gdzie jest Bóg, tam też jest Jego uświęcające działanie. Życie Maryi Panny jest najdoskonalszym przykładem takiego uświęcenia. Patrząc na Nią i na Jej życie, poznajemy, jak Bóg szczodrze okazał swą potęgę i miłość. W Tajemnicy Wniebowzięcia zbawienie Maryi osiągnęło swą pełnię, bowiem całkowicie ogarnęło już Jej duszę i ciało.

W dniu 15 sierpnia Kościół świętuje zakończenie Jej życia uwieńczonego niebem. Matka Boża bowiem, jako pierwsza z ludzi, uczestniczy już w pełni zbawienia, przygotowanego dla nas wszystkich. Wniebowzięcie wskazuje ludzkości jej powołanie i drogę do chwały w niebie. Maryja Wniebowzięta jest "dorodnym owocem" odkupienia dokonanego przez Jezusa. Jest również obrazem Kościoła, który został powołany do tego, by osiągnąć doskonałość i świętość. Ona prowadzi i podtrzymuje nadzieję ludu Bożego, będącego jeszcze w drodze.

Już w V wieku obchodzono Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny w Palestynie i w Syrii. Święto to jest najstarszym świętem maryjnym. Nie ma zgodności, co do miejsca, w którym nastąpiło Wniebowzięcie. Jedni uważają, że było to w Jerozolimie, inni, że w Efezie. Różne też były i są nazwy tej uroczystości: Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie. W połowie VII stulecia Zaśnięcie obchodzono także w Rzymie, a w VIII wieku święto to zostało upowszechnione. Z tą maryjną uroczystością związana jest starożytna tradycja liturgiczna, oddająca hołd Maryi wraz z poświęceniem na Jej cześć leczniczych ziół. Od IX wieku w uroczystość Wniebowzięcia poświęca się zioła, kwiaty, kłosy zbóż i owoce.

Pachnące zioła, piękne kwiaty, dojrzałe kłosy zbóż i dorodne owoce symbolizują duchową pełnię Maryi, jako "najdorodniejszego ziemskiego owocu". Wszystkie one, podobnie jak Maryja, mają swój czas wzrostu i czas dojrzewania. Są dorodnym plonem łąk, lasów, sadów i ornej ziemi. Zioła mają swą leczniczą moc, a kwiaty wprawiają w zachwyt kolorystyką barw i zapachem. Maryja jest najpiękniejszym kwiatem ludzkości. Jest też lekarstwem na nasze choroby duszy i ciała; jest wspaniałą koroną stworzenia.
Kapłan, błogosławiąc zioła, prosi Boga: Zachowaj je od zniszczenia, aby wzrastały, radowały oczy, przynosiły jak najobfitszy plon i mogły służyć zdrowiu ludzi i zwierząt. A gdy będziemy schodzić z tego świata, niechaj nas, niosących pełne naręcza dobrych uczynków, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do wiecznego szczęścia.

W polskiej pobożności i tradycji ludowej uroczystość Wniebowzięcia zwana jest Świętem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu liczne sanktuaria maryjne, kościoły i kaplice, wypełniają się przybyłymi doń wiernymi i pielgrzymami. Kwiatowe dekoracje wzbogacają nastrój świętowania. Wielu wiernych przynosi do poświęcenia, szczególnie w rejonach wiejskich, ale także w miastach, wianki zielne, bukiety kwiatów, kłosy zbóż i owoce. W tym właśnie dniu najsłynniejsze maryjne sanktuaria mają swe odpusty. Szczególnie oblegana jest przez pielgrzymów Częstochowa i Kalwaria Zebrzydowska.

Motyw Zaśnięcia Matki Bożej jest częstym tematem w sztuce. W bazylice w Starej Wsi koło Brzozowa znajduje się słynący łaskami barokowy obraz, przedstawiający Zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny. Najbardziej jednak znanym ołtarzem Zaśnięcia Maryi jest ołtarz Wita Stwosza w Kościele Mariackim w Krakowie, genialne dzieło i pomnik średniowiecznego snycerstwa. Artysta ukazał Maryję zasypiającą w otoczeniu Apostołów, wniebowziętą i ukoronowaną. Przed ołtarzem Wita Stwosza - podobnie jak we wszystkich kościołach katolickich - stoi stół eucharystyczny, przy którym wierni przyjmują Chleb Życia. Dzięki temu pokarmowi, dającemu życie wieczne, Bóg wskrzesi ludzi do życia. W ten sposób cel ziemskiej wędrówki zostanie zakończony udziałem w chwale nieba.
Wniebowzięcie kieruje nasze myśli ku niebu. Pragnienie osiągnięcia nieba leży w naturze człowieka. Starożytny mit o Ikarze i Prometeuszu jest symbolem takiego wysiłku i jakby próbą osiągnięcia nieba przez człowieka.

Kościół katolicki wyznaje prawdę wiary o Matce Bożej Wniebowziętej. Wierni prawosławni nie uznają władzy papieża i dlatego nie przyjmują tego dogmatu. Dzieli ich od Kościoła katolickiego nie Wniebowzięta, bo Maryję czczą i mają wspaniałe ikony przedstawiające Jej Zaśnięcie, ale ich stosunek do papieża. W prawosławiu Święto Zaśnięcia obchodzone jest 15 sierpnia jako druga Wielkanoc i zmartwychwstanie Tej, która przed Sądem Ostatecznym, przed powszechnym zmartwychwstaniem już dzisiaj jest zjednoczona z Chrystusem. Grób i śmierć nie zatrzymały nieustającej w modlitwach Bogurodzicy i w orędownictwie stałej nadziei, bowiem Matka Życia przechodzi do życia, do Boga, który wcielił się w Jej dziewicze łono (kontakion, ton 2).

Nowy Testament nie wspomina o okolicznościach śmierci Maryi. Doświadczenie śmierci przez Maryję, czyni nam ją jeszcze bliższą. Umierających otacza Ona swą szczególną opieką, kiedy już przychodzi ich ostatnia godzina.

W tradycji teologicznej można było spotkać zarówno autorów przyjmujących śmierć Maryi, jak i zaprzeczających jej. Niektórzy teologowie uważali, że Dziewica została zachowana od śmierci i z ziemskiego życia przeszła bezpośrednio do niebieskiej chwały. O śmierci lub zakończeniu ziemskiego życia Maryi mówi się najczęściej "zaśnięcie". W ten sposób się podkreśla, iż Maryja nie doznawała bolesnych przeżyć związanych ze śmiercią. Tradycja głosi jednak, że przez śmierć Maryja została wprowadzona do niebieskiej chwały. Umarł Jezus, więc trudno byłoby zaprzeczać śmierci Jego Matki, bo Ona nie jest przecież większa od Syna. Aby uczestniczyć w Chrystusowym zmartwychwstaniu, Maryja przeszła przez śmierć. Dziś, podobnie jak czynili to Ojcowie Kościoła, powszechnie przyjmuje się śmierć Maryi.

Dogmat o Wniebowzięciu ogłoszony został przez papieża Piusa XII w dniu 1 listopada 1950 roku bullą Munificentissimus Deus. Wśród próśb o ogłoszenie dogmatu był także list polskich biskupów z 1936 roku. Papież, ogłaszając dogmat, zamknął długi okres wyjaśniania i dojrzewania prawdy o ostatecznym uwielbieniu Matki Odkupiciela. Prawdą objawioną jest, że: Niepokalana Boża Rodzicielka, zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu biegu życia ziemskiego została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały.

Maryja z ciałem, jakie miała na ziemi - nie czekając na zmartwychwstanie wszystkich ludzi - dzięki specjalnej łasce, została przeniesiona do nieba. Nastąpiło przemienienie ziemskiego ciała Maryi w ciało chwalebne. Bulla nie rozstrzyga spornej kwestii, czy Maryja umarła tak, jak umierają inni ludzi, czy też została od razu po zakończeniu ziemskiego życia wzięta do nieba.
Również Sobór Watykański II stwierdza: Niepokalana Dziewica, zachowana wolną od wszelkiej skazy winy pierworodnej, dopełniwszy biegu życia ziemskiego z ciałem i duszą wzięta została do chwały niebieskiej i wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobniła się do Syna swego, Pana panujących oraz zwycięzcy grzechu i śmierci (KK 59).

Uczestnictwo w tej uroczystości Wniebowzięcia pozwala nam doświadczyć bliskości Maryi. Jest Ona bowiem obecna w naszych myślach i modlitwach, w słowach i pieśniach.
Niech nasze podobieństwo do Maryi znajduje wyraz w dawaniu światu Boga. Niech inni poznają Go, zarówno w cichej pracy, w serdecznym myśleniu o najdroższych nam osobach, jak i w bólu, gdy zagubimy Jezusa. Prośmy Maryję, abyśmy potrafili szukać i znajdować Go, tak jak Ona.

ks. Stanisław Groń SJ

źródło: http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=714

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:03 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Wniebowzięcie w tradycji Kościoła

Obrazek

W Kościołach Wschodnich najczęściej spotykane nazwy: Zaśnięcie i Odpocznienie. Na Zachodzie: Przejście i Wniebowzięcie.

Dość często spotyka się również nazwę ludową Matki Bożej Zielnej, a to dlatego, że ze świętem tym łączy się zwyczaj poświęcania ziół a często również dożynkowych snopów. Czyniono to w samo święto lub w ostatni dzień oktawy.

Obecnie po zniesieniu oktawy (1969) po święcenia ziół dokonuje się tylko w samo święto. Zwyczaj to nie tylko polski, ale zachowany również w wielu innych krajach.

I tak np. święto Wniebowzięcia ma również nazwę Matki Bożej Zielnej w następujących krajach: w Czechach i Słowacji, Belgii, Estonii, Bawarii, Szwabii, na Sycylii, wśród Ormian, na Kaukazie itd. Stąd nazwy święta: Maria Kofenna, Maria Wurzeweihe, Maria Krauterweihe, Roggen-Marientag itp.
Dogmat o Wniebowzięciu Maryi

1 listopada 1950 r. konstytucją apostolską Munificentissimus Deus, papież Pius XII ogłosił jako dogmat, czyli jako prawdę wiary katolickiej, że Najśw. Maryja Panna została wraz ze swoim uwielbionym ciałem wzięta do nieba: „Dlatego na chwałę Wszechmogącego Boga, który w sposób szczególnie hojny rozlał Swoją łaskawość na Maryję Dziewicę, dla chwały Swojego Syna, nieśmiertelnego Króla wieków i zwycięzcę nad grzechem i śmiercią; dla powiększenia chwały tejże Bożej Matki; oraz dla całego Kościoła; powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła oraz naszą - orzekamy i określamy, że jest dogmatem, od Boga objawionym, iż Niepokalana Boża Rodzicielka zawsze Dziewica, Maryja, po zakończeniu ziemskiego życia z ciałem i duszą została wzięta do nieba”.

Orzeczenie to wypowiedział Ojciec święty uroczyście w Bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych.

Orzeczenie to oparł papież nie tylko na dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny, ale także dlatego, że ta prawda była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim autorytetem najwyższym, potwierdził i usankcjonował, iż kto by tę prawdę odrzucał, nie byłby wierny nauce Kościoła katolickiego. Papież umyślnie wybrał rok 1950 jako Rok Święty, by uwielbić Pana Jezusa, przez przypomnienie jedynego w swoim rodzaju na ziemi przywileju, jakim obdarzył On swoją Matkę, Maryję.


WIĘCEJ - http://kosciol.wiara.pl/doc/490249.Wniebowziecie

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:04 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
KS. TOMASZ STROYNOWSKI

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny



Niedziela, 15 sierpnia



Dzisiejsza uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (NMP) powinna napełnić nas wielką radością — przypomina nam pewną ważną prawdę, o której często zapominamy. W szczególny sposób powinniśmy pamiętać o tej prawdzie, kiedy stajemy nad grobami naszych bliskich. Niestety, wtedy najczęściej, smutek po śmierci kogoś bliskiego przesłania nam tę, jakże ważną prawdę naszej wiary. Zacznijmy jednak nasze rozważanie od sprawy najbardziej podstawowej: co to znaczy, że Maryja została Wniebowzięta?

Mówiąc najprościej Kościół czci dzisiaj dzień, w którym Maryja została zabrana — wzięta — z ciałem i duszą do nieba. W przeciwieństwie do wszystkich innych ludzi, którzy w niebie są tylko duszą, Maryja jest w niebie z duszą i ciałem, tak jak Jej Syn. Pomiędzy Maryją a Jezusem jest jednak ogromna, olbrzymia różnica. Jezus sam, własną mocą, wszedł do nieba. Maryja została tam zabrana — nie własną mocą, lecz potęgą Boga. I właśnie dlatego ten dzień jest tak radosny. Maryja jest takim samym człowiekiem jak my. Tak jak my, potrzebowała zbawienia i została zbawiona. Jeśli więc ona jest w niebie z duszą i ciałem to znaczy, że pokonała barierę śmierci, tak jak Jezus. To, że Jezus to uczynił nie jest niczym „nadzwyczajnym”, ponieważ On jest Synem Bożym, ale Maryja jest tylko człowiekiem a uczestniczy już w zmartwychwstaniu ciał. Patrząc na nią możemy więc pocieszać się, że tak jak Ona dostąpimy zmartwychwstania ciał. Ona jest dla nas znakiem nadziei, że i my będziemy uczestnikami zmartwychwstania umarłych.

Możemy oczywiście pytać dlaczego Maryja już jest uczestnikiem zmartwychwstania, a my dopiero nimi będziemy. I to pytanie jest jak najbardziej uzasadnione, ale odpowiedź na nie jest nieco skomplikowana. Po pierwsze Maryja cieszy się szczególnym przywilejem od Boga ze względu na swoją rolę w dziejach Zbawienia. Polega on na tym, że została ona zbawiona przez Boga w sposób cudowny już w momencie poczęcia. Maryja tak jak i my dziedziczy grzech pierworodny, ale z powodu przewidzianej przez Boga roli: zostania matką Syna Bożego — już w momencie poczęcia została zbawiona. Dlatego właśnie mówimy o jej niepokalanym poczęciu. Maryja została zbawiona w ten sam sposób, co wszyscy ludzie, tylko na innych zasadach. Maryję — tak jak nas — zbawił Jezus na Krzyżu, ale owoce męki Jezusa zostały podarowane Maryi jeszcze zanim się ona wydarzyła. Myślę, że dobrym wytłumaczeniem tego problemu będzie porównanie go do zaliczki. Tak jak robotnik dostaje zaliczkę za pracę, choć jeszcze nic nie zrobił, tak samo Maryja otrzymała uwolnienie od grzechu pierworodnego, choć Jezus jeszcze nie umarł na Krzyżu. Wielkość Maryi polega jednak nie tylko na tym, że poczęła się bez grzechu, ale także na tym, że mogąc zgrzeszyć, nie zgrzeszyła. Jedyną przeszkodą do zbawienia i powodem śmierci naszego ciała jest grzech. Jeśli więc Maryja poczęła się niepokalanie — bez grzechu — i nigdy nie zgrzeszyła, to w konsekwencji po śmierci jej ciało nie umarło, zostało zbawione.

W Maryi Bóg okazał swoją potęgę. Dlatego cieszymy się i wysławiamy Boga, naszego Zbawiciela. Uwielbiamy dziś Jego potęgę większą od śmierci. Wysławiamy jego dobroć, że się nami interesuje i pragnie obdarzyć nas nowym życiem w ciele. Podziwiamy cuda, których dokonuje, dziękujemy za dar zmartwychwstania. To co uczynił dla Maryi — Bóg chce uczynić i dla nas. ON chce naszego zmartwychwstania. I choć co niedziela wyznajemy naszą wiarę w zmartwychwstanie umarłych, to jednak stając nad grobami naszych bliskich, często o tym zapominamy. Płaczemy jakbyśmy nie wierzyli, że kiedyś umarli znów obleką się w ciało. A przecież Maryja jest żywym dowodem, że Bóg dotrzymuje swoich obietnic. Wierzymy, że Chrystus przyjdzie na świat po raz drugi. Przyjdzie nie w ukryciu jak to było w Betlejem, lecz jawnie i w majestacie. Wówczas umarli wstaną z grobów, dusze zbawionych i potępionych przyodzieją się ciałem, a ciała ludzi żywych zostaną odmienione. Odbędzie się Sąd Ostateczny. Dobrzy i źli zostaną rozdzieleni. Na wieki. Na zawsze.

Maryja, przypomina nam prawdę o zmartwychwstaniu ciała i daje powód do nadziei. Równocześnie jednak Wniebowzięta woła do nas o szacunek dla ludzkiego ciała, o uszanowanie jego godności. Dziś zbyt mało o tym mówimy. Przypomnijmy więc: ciało człowieka jest święte, ponieważ jest dziełem Bożym, ponieważ Syn Boży stał się człowiekiem, ponieważ jest święcone przez sakrament chrztu. Ciało człowieka ochrzczonego jest świątynią Trójcy Przenajświętszej i jest stałe uświęcane gdy przyjmujemy Ciało Chrystusa. Ciałem wielbimy Boga, modlimy się przecież śpiewając, składając ręce, stojąc, klęcząc. Ciało nie jest do zabawy, ale jego przeznaczeniem jest udział w chwale Boga. Tymczasem szerzy się moda, której głównym zadaniem zdaje się być takie ubranie ciała, by ekscytowało, podrażniało zmysły i wyobraźnię erotyczną. Mam wrażenie, że filozofia wielu projektantów mody brzmi: „Tak zakryć, żeby odkryć, nie pokazać tak, żeby było widać”. Moda sprowadza człowieka wręcz do wymiaru tylko prokreacyjnego. Piękno ciała nie powinno służyć rozpuście. Trzeba postawić tamę nieskromności, bo jej ofiarami padają młodzi, niedoświadczeni życiowo ludzie, często poddani burzy hormonów i nawałnicom namiętności.

Maryja wniebowzięta pokazuje nam pełnię przeznaczenia ludzkiego ciała. Pociesza, że śmierć jest bramą do wieczności. Daje nadzieję, że skoro ona — taka jak my — już ma udział w zmartwychwstaniu, to my również w nim uczestniczyć będziemy. Wypada więc zadać sobie pytanie o to jak reaguję na modę, czy nie poddaję się jej bezwolnie? Jak dbam o zdrowie mojego ciała? Czy przejmuję się prawdą o zmartwychwstaniu? I wreszcie czy przeżywam ją w odniesieniu do moich bliskich zmarłych?

Zachęcam wszystkich, by bardzo poważnie potraktowali prawdę o zmartwychwstaniu, by się nią szczerze ucieszyli. Zmartwychwstanie jest czymś więcej niż wskrzeszeniem ciała — zmartwychwstali nie będą już naznaczeni kalectwem, chorobą ani żadną niedoskonałością. Warto więc żyć dla Boga, warto nawet dla Niego cierpieć, jeśli po doczesności czeka nas tak fantastyczna wieczność.

Ks. Tomasz Stroynowski

źródło: http://www.mateusz.pl/duchowosc/wakacje99/ts-990815.htm

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:04 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Wniebowzięcie Marii Panny — chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej o tym Święcie kościelnym, kto go ustanowił i kiedy? Dlaczego Dzieje Apostolskie milczą na ten temat? Cały czas chodzi mi o wniebowzięcie Marii Panny. Jakie inne kościoły oprócz katolickiego obchodzą te święto? Ktoś mi kiedyś powiedział, że ustanowiono je w 1950 roku — czy to prawda? Jeżeli tak, to dlaczego ustanowiono je po prawie 2000 lat? Jak znaleziono świadków, którzy to widzieli? Po co je wprowadzono? Czy istnieją jakieś źródła historyczne na ten temat?
Zbigniew



"Niepokalana Matka Boża zawsze dziewica Maryja, ukończywszy swoje ziemskie życie, została wzięta do chwały nieba z duszą i ciałem" — to fragment z Konstytucji Apostolskiej Munificentissimus Deus, ogłoszonej przez Piusa XII w 1950 roku. Na mocy tego orzeczenia Wniebowzięcie Maryi jest dogmatem Kościoła katolickiego. 15 sierpnia obchodzimy Uroczystość Wniebowzięcia Maryi.

Dlaczego to święto ustanowiono prawie po 2000 lat? Jak znaleziono świadków, którzy to widzieli? Po co je wprowadzono? Trzeba odróżnić samo święto wniebowzięcia (jedno z najbardziej starożytnych) od dogmatu ogłoszonego w 1950 r. Zacznijmy zatem od pewnego wstępu, a mianowicie od krótkiej refleksji o naturze dogmatów.

Można przyjąć, że współczesne znaczenie samego terminu dogmat zostało określone dopiero przez Sobór Watykański I: "Wiarą boską i katolicką należy wierzyć w to wszystko, co jest zawarte w słowie Bożym spisanym lub przekazanym Tradycją i przez Kościół jest podawane do wierzenia jako przez Boga objawione, czy to w uroczystym orzeczeniu, czy to w zwyczajnym i powszechnym nauczaniu". W. Kasper zauważa, że powyższą definicję trudno uznać, pomimo jej ważności, za teologicznie wyczerpującą, jak to zdają się powszechnie sugerować podręczniki teologii systematycznej. Rozumienie dogmatu przyjęte po Sobór Watykański I wiąże się z niebezpieczeństwem prób statycznego ujęcia rzeczywistości wiary w zdaniach odizolowanych od całości depozytu wiary. Stąd wielkie znaczenie starożytnego i szerszego pojęcia dogmatu. Wypowiedzi dogmatyczne (w sensie współczesnym) nie są bowiem tożsame z pierwotnym słowem objawionym, które pozostaje normą dla wszystkich formuł dogmatycznych. A zatem dogmat słusznie rozumiany jest jako definitywny, kiedy uznaje się, że odsyła on do Tajemnicy, które przez żadną wypowiedź dogmatyczną nie może być wyrażone w sposób całkowicie obiektywny. Katolickie pojęcie dogmatu nie musi więc być zamknięte w sobie, a wręcz przeciwnie, pozostaje wciąż otwarte na wolność ducha Ewangelii.

Co z tego wszystkiego wynika? Ano to, że każdy dogmat powinien być widziany w perspektywie drogi, w której "Duch Święty prowadzi nas do całej prawdy". Nie znaczy to, że dogmaty z czasem przestają być ważne, ale to, że prawda, czyli w ostateczności Jezus Chrystus, przekracza wszelkie sformułowania. Z drugiej strony dogmat nie spada z nieba, ani nie jest jakimś wymysłem Papieża, ale stanowi potwierdzenie czegoś, czym żył i żyje Kościół. Można powiedzieć, że ogłoszenie dogmatu jest uwieńczeniem pewnego procesu samorozumienia się Kościoła, a jednocześnie początkiem nowej drogi, o ile każde orzeczenie dogmatyczne jest ze swej natury otwarte na coraz głębsze rozumienie.

Dogmat o wniebowzięciu, choć ogłoszony w sposób uroczysty bardzo późno, bo w 1950 roku, nie jest jakimś novum (wymysłem) XX wieku. Zaśniecie Dziewicy (dormitio Virginis) i wniebowzięcie należą, zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie, do najbardziej starożytnych świąt maryjnych. Nauka o wniebowzięciu Maryi była jednomyślnie uznawana już w VII wieku. A zatem orzeczenie Piusa XII jest oficjalnym potwierdzeniem pewnej drogi Kościoła, a jednocześnie zdecydowanym wskazaniem na kierunek, w którym trzeba podążać. We wspomnianej na początku konstytucji apostolskiej Pius XII stwierdza: Ojcowie Kościoła i wielcy Doktorowie w homiliach i kazaniach, głoszonych ludowi z okazji dzisiejszego święta, mówili o Wniebowzięciu Bogarodzicy jako o prawdzie znanej i przyjmowanej przez wiernych chrześcijan; objaśniali ją obszernie oraz przy pomocy głębokich racji teologicznych podawali istotę i znaczenie tej prawdy.

Nie można sobie wyobrażać, że Kościół wierzy tylko w to, co zostało oficjalnie zdogmatyzowane. Dogmaty nie stanowią istoty życia Kościoła. Objawienie bowiem daleko przekracza sformułowania dogmatyczne. Chodzi o to, że Kościół — choć zbudowany na raz danym fundamencie Apostołów — nie jest jakimś statycznym zbiorem praw i przepisów. Jest żywym Ciałem ożywianym przez Chrystusowego Ducha, który z jednej strony nie pozwala mu nigdy zbłądzić w sprawach zasadniczych, a z drugiej prowadzi do coraz głębszego odkrywania sensu i znaczenia prawd wiary, które niekiedy na początku były dane jedynie w zalążku. Wniebowzięcie Maryi musi być widziane w tej właśnie perspektywie.

Wniebowzięcie Matki Bożej opiera się nie tylko na starożytnej tradycji liturgicznej, ale przede wszystkim na coraz głębszym rozumieniu Pisma Świętego. Cielesne macierzyństwo Maryi (poświadczone w Biblii) nie jest przecież tylko faktem biologicznym, ale najwyższym aktem wiary: ta, która przez wiarę przyjęła dla siebie i dla nas wszystkich zbawienie w swoim ciele, przyjęła je w pełni, dlatego dostąpiła zbawienia w pełni (w ciele i duszy). Innymi słowy, dogmat o wniebowzięciu jest konsekwencją (uświadomioną dzięki działaniu Ducha Świętego w Kościele) widzenia Maryi jako tej, w której odkupienie dokonało się w sposób najbardziej radykalny (czego znakiem jest również Jej niepokalane poczęcie).

Ale prawda o wniebowzięciu Maryi nie jest tylko wskazaniem na wyjątkowość Maryi. D. Flanagan zauważa, że cały proces, który doprowadził do ogłoszenia w 1950 r. dogmatu, charakteryzuje się zbytnim skoncentrowaniem na wniebowzięciu jako przywileju maryjnym oraz ignorowaniem eklezjalnych aspektów tej doktryny. Konstytucja apostolska Munificentissimus Deus wyraża wprawdzie nadzieję, że "wiara w cielesne wniebowzięcie Maryi umocni i uaktywni naszą wiarę w nasze własne zmartwychwstanie", lecz nie podkreśla wzorczego charakteru samego wniebowzięcia. Proces dostrzegania eklezjologicznych (dotyczących wspólnoty Kościoła), antropologicznych (dotyczących człowieka) i eschatologicznych (dotyczących czasów ostatecznych) implikacji dogmatu rozpoczął się dopiero po ogłoszeniu definicji dogmatycznej. To przykład na to, że dogmat nie tylko kończy, ale i zaczyna proces wgłębiania się w prawdę objawioną. Chodzi m. in. o to, że wniebowzięcie Maryi nie wskazuje jedynie na wyjątkową rolę Maryi w historii zbawienia, ale jest światłem dla każdej jednostki i dla całego Kościoła, w którym możemy lepiej zrozumieć to, ku czemu zmierzamy.

Maryja jest figurą Kościoła, a to znaczy że w Niej zrealizowało się to, co -- dzięki Bożemu miłosierdziu — może zostać zrealizowane w każdym z nas, jak np. bycie w niebie ciałem i duszą. Można zatem powiedzieć, że święto wniebowzięcia Maryi jest nie tylko okazją do uczczenia Matki Bożej, ale również wyrazem wiary w powołanie do życia wiecznego, razem z Maryją. Ogłoszenie dogmatu stanowiło oficjalne potwierdzenie tej wiary całych pokoleń wiernych. Nie gorszmy się zatem, że mamy święta, których w I wieku nie było (wtedy było tylko jedno święto: Zmartwychwstania Pańskiego, Paschy Pana). Duch Święty jak dobry pedagog prowadzi nas jednak wciąż do pełniejszego rozumienia tego, co — w sposób mniej lub bardziej ukryty — zostało dane w historycznym wydarzeniu Jezusa Chrystusa. Objawienie nie polegało (bo nie mogło!) na podaniu przez Boga spisu obowiązujących świąt i niezmiennych dogmatów. Bóg szanuje wolność człowieka, który potrzebuje czasu (i nowych przestrzeni), by coraz lepiej rozumieć Boga, świat i siebie. Zapewne niejedna prawda zostanie w Kościele pogłębiona, i być może niejedno jeszcze nowe święto zostanie ustanowione. Ta wielość ma głęboki sens, o ile pomaga nam pojąć różne aspekty centralnej tajemnicy śmierci i zmartwychwstanie Jezusa. Wniebowzięcie też jest przecież w gruncie rzeczy eksplikacją tej właśnie tajemnicy. Wniebowzięcie było możliwe dzięki zmartwychwstaniu Jezusa.

Pytanie o świadków, którzy mieliby widzieć wniebowzięcie, świadczy o pewnym niezrozumieniu tego, czym było wniebowzięcie. Pytanie to sugeruje bowiem, że wniebowzięcie było wydarzeniem historycznym (tak jak np. bieg Ireny Szewińskiej w Montrealu), a zatem ktoś powinien to widzieć, a jak nie widział, to znaczy, że tego czegoś w ogóle nie było. Wniebowzięcie jako takie przekracza historię. Przecież naiwnym byłoby wyobrażenie, że jacyś świadkowie patrzyli, jak np. uśpiona Maryja unosi się ku chmurom. Dogmat o wniebowzięciu Matki Bożej w ogóle nie musi opierać się na przekonaniu, że Matka Boża nie umarła, tylko zasnęła. W dogmacie tym nie chodzi o takie czy inne wyobrażanie sobie odejścia Maryi z tego świata, ale o doświadczenie wiary, że Matka Boża w momencie odejścia (myślę, że była to rzeczywista śmierć) otrzymała nowe, uwielbione ciało. To wydarzenie dotyczy jednak tego, co po tamtej stronie, a zatem domaganie się naocznych świadków nie ma sensu. Skąd to wiemy? Ano z coraz głębszego rozumienia tajemnicy Maryi, które to rozumienie dane jest przez Ducha Świętego Kościołowi. Tzw. nieomylność Papieża wypowiadającego się ex cathedra w sprawach wiary jest przecież przejawem bardziej podstawowej nieomylności całego Kościoła. Chodzi o to, że Kościół jako całość na mocy łaski Bożej (nie dzięki ludzkiej sile jego członków) nie może utracić prawdy (i miłości) Bożej. A zatem przyjęcie prawdy o wniebowzięciu nie opiera się na zeznaniach jakichś świadków, bo takich być nie może, ale na wierze, że rozumienie prawdy objawionej (tajemnica Chrystusa i tajemnica Maryi), do którego dochodzi Kościół jako taki (na czele z biskupem Rzymu), nie może być iluzją, gdyż sam Duch Święty prowadzi nas (Kościół) do odkrycia całej prawdy.

Pytanie zaś o historyczne źródła na temat wniebowzięcia jest o tyle sensowne, o ile dotyczy historycznej wiary Kościoła w to wydarzenie (takich źródeł \liturgia\ nie brak), ale jest zupełnie nie na miejscu, jeśli chce się traktować wniebowzięcie jako wydarzenie z tego świata, a więc historyczne w ścisłym znaczeniu tego słowa, i w konsekwencji chce się szukać tzw. źródeł historycznych. Wiara chrześcijańska jest oczywiście zakorzeniona w historii, ale to nie oznacza, że można ją zredukować do historycznych wydarzeń. Wniebowzięcie nie byłoby wzięciem do nieba, gdyby można je niejako zarejestrować i opisać dla przyszłych pokoleń. Zauważmy, że w sensie ścisłym nie ma również żadnych świadków samego momentu zmartwychwstanie Jezusa. Wydarzenie to przekraczało bowiem tę rzeczywistość. Unoszący się nad własnym grobem Pan Jezus jest jedynie alegorycznym obrazem tego, w co wierzymy.

Nie bójmy się zatem przyjąć prawdy o wniebowzięciu, gdyż — choć dogmatycznie sformułowana niecałe 50 lat temu — to stanowi eksplikację tego, w co Kościół wierzy od początku swego istnienia, a mianowicie tego, że skoro Chrystus zmartwychwstał to i my zmartwychwstaniemy, i będziemy żyli wiecznie razem z Maryją.

Dariusz Kowalczyk, jezuita



Na wspomniany temat można prowadzić wykłady kilka semestrów, ale nie oto przecież chodzi. Proszę sięgnąć do podręczników mariologicznych (np. R. Laurentin, Matka Pana, Warszawa 1989). Ponadto mogę tę rzeczywistość rozwinąć w ten sposób:

Papież Pius XII konstytucją apostolską "Munificentissimus Deus" z 1 listopada 1950 roku zdogmatyzował prawdę cielesnego wniebowzięcia Maryi (DH 3900-3903). Od strony treści ta prawda wiary wyraża, że Niepokalana Matka Boga, Maryja, zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia została z duszą i ciałem wzięta do chwały niebieskiej. Oznacza to, że tak jak początek ludzkiej egzystencji Maryi, tak też i koniec tej egzystencji ziemskiej został uświęcony przez Boży czyn - "została wzięta do nieba". Chodzi tu o wyrażenie eschatologicznego dopełnienia człowieka Maryi, czyli to, co jest jednocześnie nadzieją nas wszystkich - dopełnione w cielesności życie we wspólnocie Trójjedynego Boga.

Od strony formalnej chodzi tu o klasyfikację teologiczną, że ta prawda wiary jest objawiona przez Boga. Dogmat ten nie mówi, że Pismo św. stanowi dla niego ostateczną podporę (podstawę). Papież odstępuje w tym wypadku od "tradycyjnego" fundamentu biblijnego i preferuje ciekawą drogę budowania tej prawdy wiary. Najpierw zwraca się z zapytaniem do biskupów (1), sięga do świadectw liturgii (2), a następnie bierze pod uwagę "głosy" teologów (cytowanych: Jan Damasceński, Germanus z Konstantynopola i Pseudo-Domestus) aż po Suareza (3) i dopiero jako ostatni fundament bierze ścisły związek Matki z Synem (4), tzn. skoro Maryja ma udział w walce Jezusa Chrystusa ze złem, to ma również udział w zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią, a to oznacza cielesne przemienienie, zawarte we wniebowzięciu.

Podczas gdy pierwsze cztery wieki raczej "milczą" na ten temat, to już od IV w., na Wschodzie, zaczyna się mówić (najpierw w apokryfach) o końcu ziemskiego życia Maryi. Zachód zachowuje się raczej wstrzemięźliwie odnośnie do problemu śmierci Maryi, choć nie wątpi, że umarła. Wschód natomiast zaczyna się zapełniać licznymi świadectwami na temat wniebowzięcia Maryi, szczególnie od VII w., ale ujmuje je w fenomen "zaśnięcia Maryi" (dormitio). W swej argumentacji (np. Jan Damasceński) - broniącej rozpad ciała Maryi - opiera się głównie na trzech podstawowych prawdach maryjnych:

Boże macierzyństwo: stąd wynika jej bycie przemienioną wraz z jej Synem, Jezusem Chrystusem (zrodzony z jej ciała; stąd jej ciało dzieli też los ciała Chrystusa);
świętość Maryi, rozumiana jako wolność od grzechu i jego skutków (późniejsze Niepokalane Poczęcie);
dziewictwo Maryi, rozumiane jako wieczne.

Scholastyka przejmuje dotychczasową argumentację. Dopiero przełom XVI i XVII w. odznacza się zmianą tekstów liturgii z "dormitio" (zaśnięcie) na "assumptio" (wniebowzięcie). Papież Pius IX, po ogłoszeniu dogmatu Niepokalanego Poczęcia Maryi (1854 r.) nie posunął się dalej i jednocześnie nie zdogmatyzował Wniebowzięcia. W tym czasie przeor klasztoru St. Paul powołuje do życia ruch promujący "wniebowzięcie Maryi". W ślad za tym (poparcie) idzie Francja, Italia i Hiszpania. Ale Rzym nie reaguje. Podobnie i kongresy mariologiczne we Freiburgu i Rzymie nie poruszają tego tematu. I dopiero gdy ruch "assumpta" przenosi się do Kanady, zaczynają napływać do Rzymu petycje o dogmatyzację "wniebowzięcia" do pap. Benedykta XV. W roku 1940 dostarczono do Rzymu ponad 6 milionów podpisów (w tym ok. 504 biskupów). Pomimo głosów przeciwnych (np. teologów z Niemiec: Doellinger, Ernst) pap. Pius XII w 1946 roku rozesłał zapytanie w tej sprawie i aż 96 % życzyło sobie dogmatyzacji.

Widać wyraźnie, że podstawy ogłoszenia prawdy wiary o Wniebowzięciu Maryi nie leżą w teologii spekulatywnej, lecz jest to pełne wiary stanowisko wierzących. Droga do dogmatyzacji wiedzie przez związek tej prawdy z innymi (zob. a-c), a jej podstawa widziana jest w asystencji Ducha Świętego, który mieszka w Kościele. Z jednej strony widoczny jest związek Wniebowzięcia z Niepokalanym Poczęciem (jako szczególny jednorazowy związek z usprawiedliwieniem, czego skutkiem jest wniebowzięcie) i z Bożą Rodzicielką (z ciała Maryi pochodzi ciało Jezusa). A z drugiej strony właściwym uzasadnieniem dogmatu jest jego definiowanie z tzw. "factum ecclesiae", tj. ze względu na obecny stan wiary Kościoła i jej zgodność z Tradycją.

W interpretacji wiary Kościoła podstawą definiowania jest oczywiście Pismo św. Dana prawda może być w różny sposób obecna w Biblii: explicite (wyraźnie), implicite (pośrednio), formaliter i virtualiter. W tym wypadku mamy do czynienia z osadzeniem biblijnym "implicite", tzn. dogmat zawarty jest w Piśmie św. "pośrednio". Podaje się główne teksty biblijne: Rdz 3,15; 1 Kor 15,20nn. Należy też dodać, że "milczenie" pierwszych wieków na temat Wniebowzięcia nie oznacza, że nie wierzono wówczas we wniebowzięcie Maryi, lecz że nie ma na to żadnych dokumentów.

Z kolei treść dogmatu bierze tu pod uwagę głównie osobę Maryi. Chociaż wymienia się inne prawdy maryjne, to nie stanowią one fundamentu do nowego dogmatu. Wyraźnie powiedziane jest o "końcu ziemskiego życia Maryi" (nie mówi się o sposobie, czy rodzaju tego finału), ale nie ma definiowania zmartwychwstania Maryi. Stąd Maryja została wzięta do nieba jako cała osoba, z duszą i ciałem. Ale wyrażenie "wzięta do niebieskiej chwały" oznacza też cielesne przemienie, czyli przemienienie eschatologiczne. Nie jest to jednak tylko "zmiana miejsca", lecz także "zmiana stanu" (por. KKK 974 - ma udział w chwale zmartwychwstania jej Syna i w ten sposób antycypuje zmartwychwstanie wszystkich członków Jego Ciała).

Nie wolno pytać o świadków Wniebowzięcia, czy konkretnych źródłach historycznych - jak pyta się o świadków wypadku drogowego (por. Zmartwychwstanie Jezusa czy Zstąpienie do piekieł). Są to inne kategorie poznawcze tej rzeczywistości. Jedynym "dowodem" jest tu wiara Kościoła, zawarta w jego liturgii. Cały Wschód chrześcijański wyznaję tę prawdę jako "dormitio" (grec. "koimestis" - zaśnięcie) Matki Bożej. Wyznaje ją też większość Kościołów przedchalcedońskich. I oczywiście cały Kościół katolicki (rzymski).

Ks. Krzysztof Góźdź







L I S T Y



O Zaśnięciu NMP na chrześcijańskim Wschodzie

Na Wschodzie święto Zaśnięcia Przenajświętszej Pani naszej Bogurodzicy (po grecku: Koimestis tes hypragias Despoines hemon Theotokou) obchodzone jest 15 sierpnia. Jeżeli dany Kościół wschodni posługuje się kalendarzem juliańskim, wówczas dzień 15 sierpnia przypada w kalendarzu gregoriańskim na dzień 28 sierpnia. W Kościele prawosławnym oraz w Kościołach katolickich obrządku bizantyjskiego święto to jest ostatnim świętem roku liturgicznego i należy do tzw. 12 wielkich świąt.

Wschód uznaje, że według tradycji to święto zostało ustanowione już w IV wieku. Wiadomo, że na pewno było ono obchodzone na Wschodzie w wieku V jako "Dzień Bożej Matki Maryi". Choć samo wydarzenie, o którym traktuje to święto nie zostało zapisane w Piśmie Świętym, to wiadomo jednak, że Pan Jezus na krzyżu powierzył swoją Matkę opiece św. Janowi Apostołowi, swojemu umiłowanemu uczniowi (J 19,26-27).

Na chrześcijańskim Wschodzie istnieje tradycja, według której na trzy dni przed śmiercią Matki Bożej ukazał się Jej Archanioł Gabriel w pobliżu Góry Oliwnej i oznajmił Jej, że nadchodzi dla Niej czas odejścia z tego świata. Jej ostatnią wolą przed śmiercią było, aby została pochowana w pobliżu grobów swoich rodziców, św.św. Joachima i Anny oraz swojego męża, św. Józefa. Jednak, gdy tylko umarła, oto przybył Chrystus w chwale wraz z aniołami, aby zabrać duszę Matki Bożej. Wnet na pogrzeb Matki Bożej stawili się wszyscy Apostołowie z wyjątkiem św. Tomasza, którzy w uroczystej procesji przenieśli ciało Bogurodzicy na miejsce spoczynku.

Tradycja ta również wspomina o kapłanie żydowskim Attoniuszu, który usiłował znieważyć Matkę Bożą, ale gdy tylko dotknął się trumny, obie jego ręce zostały odcięte od ciała. Gdy jednak szybko uczynił pokutę, nastąpił cud i za sprawą Matki Bożej odzyskał swe ręce. Ciało Matki Bożej złożono do grobu, a wejście do grobu przywalono kamieniem. Po trzech dniach od złożenia do grobu przybył św. Tomasz, który chciał zobaczyć ciało Maryi. Jednak po odsunięciu kamienia, ciała nie odnaleziono w grobie. Wówczas Apostołowie zrozumieli, że Matka Boża zmartwychwstała tak, jak wcześniej zmartwychwstał Jej Syn. Wieczorem tego samego dnia Apostołowie ujrzeli Matkę Bożą w chwale, w otoczeniu aniołów. Tyle tradycja.

Na Wschodzie święto to często nazywane jest Małą Paschą, bo nawiązuje ono do Paschy Chrystusa. Na podobieństwo Chrystusowej Paschy, Matka Boża umarła, zmartwychwstała, wniebowstąpiła i zasiada po prawicy swojego Syna. Dlatego też, tak jak Święto Zmartwychwstania Chrystusa, czyli Wielką Paschę poprzedza Wielki Post, tak Małą Paschą, czyli święto Zaśnięcia Matki Bożej poprzedza dwutygodniowy post zwany "uspienskim", bo w języku staro-cerkiewno-słowiańskim święto to nazywa się Uspienije Presviatyja Bohorodicy. Podczas tego postu przypada inne wielkie święto należące do tzw. 12 wielkich świąt, tj. Przemienienie Pańskie (6 sierpnia), które jednak postu nie znosi.

Święto Zaśnięcia Matki Bożej pokazuje chrześcijaninowi drogę, jaką powinien kroczyć, na wzór Maryi. To święto napawa chrześcijan nadzieją, że są powołani, aby zmartwychwstać do życia wiecznego. Porównując sformułowanie dogmatyczne z 1950 roku oraz wschodnią tradycję dotyczącą tego święta, można zauważyć, że wcale się one ze sobą nie kłócą. Wręcz przeciwnie, i Zachód i Wschód kontemplują tę samą tajemnicę, o której mówią jedynie innymi słowami. Papież Pius XII w bulli Mnificentissimus Deus orzeka, że Maryja "dopełniwszy biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej". To sformułowanie dogmatyczne nie precyzuje jednak, czy Maryja umarła i czy zmartwychwstała. Stąd widać, że tradycja wschodnia nie stoi w sprzeczności z tym, co dogmatycznie orzekł Kościół rzymskokatolicki.

Wschód bardzo podkreśla, że "Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem". O "Bogu, który stał się człowiekiem" mówi nam tajemnica Wcielenia, którą Kościół szczególnie celebruje w święto Zwiastowania Pańskiego, które na Wschodzie również należy do 12 wielkich świąt. Natomiast "o człowieku, który stał się Bogiem" mówi nam właśnie święto Zaśnięcia Matki Bożej. Oczywiście nie chodzi o to, żeby człowiek stał się Bogiem w sensie dosłownym, ale o to, aby uczestniczył w naturze Boga, podobnie jak Bóg, który stał się człowiekiem, czyli Jezus Chrystus, nigdy nie przestał być Bogiem.

Marek Blaza SJ

źródło: http://www.mateusz.pl/pow/pow_981002.htm

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 10 lip 2014, o 13:05 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Dogmat wiary ogłoszony w roku 1950 przez papieża Piusa XII stwierdzający, że pod koniec swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do wiecznej chwały (zob. DH 3900-3904; ND 713-715). Podczas gdy Chrystus własną mocą „wstąpił do nieba”, Najświętsza Maryja Panna mocą Bożą została „wzięta do nieba”. Kościoły wschodnie od V wieku obchodziły koimesis (gr. „zaśnięcie”) Najświętszej Maryi Panny. „Wniebowzięcie” zajęło miejsce „Zaśnięcia”, kiedy w VII wieku przyjęte zostało to święto w Rzymie. Zob. dogmat, mariologia.


źródło: http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/wniebowziecie.html

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
PostNapisane: 15 sie 2014, o 10:20 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
fot. PAP
15 sierpnia to data wyjątkowa dla Polaków. Niepowtarzalna, bo łączy w sobie trzy święta: kościelne, państwowe i wojskowe (Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, Bitwa Warszawska i Święto Wojska Polskiego). Główne uroczystości odbędą się dziś na Jasnej Górze, w Warszawie i Ossowie.

Główne uroczystości związane ze świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odbędą się na Jasnej Górze. Uroczysta suma pontyfikalna na błoniach jasnogórskich rozpocznie się o godz. 11:00. Przewodniczył jej będzie i homilię wygłosi ks. abp Celestino Migliore, Nuncjusz Apostolski w Polsce.

„Wiara we Wniebowzięcie Matki Bożej jest mocno zakorzeniona w tradycji Kościoła. Święto to jako dogmat zostało ogłoszone przez Papieża Piusa XII 1 listopada 1950 roku” – mówi o. dr hab. Grzegorz Bartosik (prof. UKSW).

- Choć nie mamy tekstów biblijnych (ani świadectw) chrześcijanie od pierwszych wieków wierzyli, że Maryja została z ciałem i duszą wzięta do nieba. Wyrazem tej wiary było święto, najpierw Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, a potem wniebowzięcia. Święto to pochodzi z VI wieku i posiada tę samą treść. Wiara we wniebowzięcie stopniowo rozwijała się i jako dogmat została ogłoszona przez Papieża Piusa XII dopiero w XX w wieku (1 Listopada 1950 roku) – tłumaczy o. dr. hab. Grzegorz Bartosik OFM. WIĘCEJ
O. dr hab. Grzegorz Bartosik dodaje, że Polacy otaczają Matkę Bożą szczególną czcią. Jej opieka była widoczna w wielu trudnych chwilach dla naszego narodu m.in. podczas Bitwy Warszawskiej – zwanej Cudem nad Wisłą, którego rocznicę dzisiaj obchodzimy. Jak mówi Monika Brodzińska (historyk) Bitwa Warszawska miała wpływ nie tylko na losy naszego kraju ale i całego świata.

- Wojna polsko – bolszewicka w 1920 r. wywarła ogromy wpływ na istniejącą sytuację w ówczesnej Polsce, a przede wszystkim w całej Europie Zachodniej. Bezprecedensowo, na przebieg całej wojny z bolszewikami miała wpływ Bitwa Warszawska, określana także przez wielu historyków, publicystów, mianem Cudu nad Wisłą. Dla następnych pokoleń Polaków, to wydarzenie stało się symbolem niepodległości, swoistą legendą, która w trudnych chwilach wlewała otuchę w serca i dawała siłę aby trwać nawet wbrew trudnościom. Bitwa rozpoczęła się 13 sierpnia a zakończyła się 23 sierpnia 1920 r. – powiedziała Monika Brodzińska. WIĘCEJ
Uroczystości związane z rocznicą Cudu nad Wisłą, odbędą się w całym kraju. W Warszawie przy pomniku ks. prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego rano zebrały się osoby odznaczone przez śp. Lecha Kaczyńskiego, by oddać hołd wszystkim poległym za Ojczyznę. Od 8.30 do 9.00 przed pałacem prezydenckim pełniona była warta honorowa. O godzinie 9.30 w Katedrze św. Jana, rozpoczęła się uroczysta Msza św. Natomiast w Ossowie w „Panteonie Bohaterów”, pod patronatem ks. abp Henryka Hosera i prezesa Jarosława Kaczyńskiego zaplanowano odsłonięcie popiersia gen. Andrzeja Błasika.

- Po tej uroczystości w miejscu kapliczki, która stała jeszcze przed wojną, odbędzie się polowa Msza św. Znajduje się tam cmentarz poległych w Bitwie pod Radzyminem i Osowem, na którym znajdują się groby poległych żołnierzy z 236 Pułku Legii Akademickiej, którym przewodził ks. mjr Ignacy Skorupka. Uroczystości będą trwały cały dzień. Będzie można obejrzeć rekonstrukcję bitwy warszawskiej, pozwiedzać muzea. Zaplanowany jest także festyn i wielkie święto tych, którzy mieszkają w tym rejonie. Przyjedzie na to wydarzenie bardzo dużo ludzi z całej Polski – powiedział Andrzej Melak.
Dziś obchodzimy także święto Wojska Polskiego. „Wojsko Polskie nie byłoby w stanie walczyć o rzeczy ważne jeśli nie miałoby wysokiego morale i nie byłoby w nim patriotyzmu” – mówi dr hab. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej.

- Ta armia różniła się wewnętrznie tradycjami, przyzwyczajaniami żołnierskimi, poziomem wyszkolenia, uzbrojeniem, o które przecież było bardzo ciężko. Nie różniła się w jednym, mianowicie spajał ją głęboki patriotyzm. Patriotyzm, jest to również podstawa tego, co określa się jako morale. Siły Zbrojne, wojsko nie jest w stanie zwyciężać, walczyć o rzeczy wielkie i ważne. Nie jest również w stanie znieść klęski, gdyby siły wroga były przeważające, jeżeli żołnierze nie będą mieli wysokiego morale! Jeżeli nie będzie tego, co zawsze było w wojsku polskim. A więc patriotyzm żołnierza! Taki patriotyzm jaki zaprezentowało Wojsko Polskie, Siły Zbrojne Rzeczpospolitej w 1920 roku, wydaje się nam niezwykle potrzebny – mówi dr hab. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej. WIĘCEJ
Centralne uroczystości państwowe święta Wojska Polskiego oraz 94. rocznicy Bitwy Warszawskiej odbędą się w samo południe przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego (obok Belwederu). Bezpośrednio po zakończeniu części oficjalnej rozpocznie się defilada wojskowa, którą otworzy przelot 7 samolotów TS-11 Iskra z zespołu Biało-Czerwone Iskry.

W defiladzie uczestniczyć będzie ok.1200 polskich żołnierzy oraz ok. 90 żołnierzy z USA i Kanady, którzy aktualnie przebywają na ćwiczeniach w Polsce.

RIRM


źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/zw ... ierpnia-2/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: 15 VIII - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny +
PostNapisane: 15 sie 2016, o 07:38 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny - Radio Maryja


W Kościele katolickim obchodzona jest dziś Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, w Polsce zwana także Świętem Matki Boskiej Zielnej. Uroczystość jest jednym z najważniejszych i najstarszych świąt maryjnych.

Obrazek
fot. wikipedia

W polskiej tradycji na pamiątkę podania mówiącego o tym, że Apostołowie zamiast ciała Matki Bożej znaleźli kwiaty, wierni przynoszą dziś do święcenia kwiaty, a także zioła i kłosy zbóż. Poświęcone w tym dniu mają otrzymać za pośrednictwem Maryi uzdrawiającą moc oraz chronić od chorób i zarazy. Również dziś za plony ziemi i ziarno zebrane z pól dziękują rolnicy.

Dzisiejsza uroczystość gromadzi w kościołach rzesze wiernych, a w sanktuariach maryjnych obchodzone są odpusty.

– Jest to dzień nadziei i światła, gdyż wszystkim ludziom, ziemskim pielgrzymom, ukazane jest w Maryi czekające ich «chwalebne przeznaczenie» – mówił przed trzynastoma laty papież Jan Paweł II podczas rozważania przed modlitwą ,,Anioł Pański”.

Największe uroczystości odbywają się na Jasnej Górze. Uczestniczą w nich władze Episkopatu Polski oraz liczni pielgrzymi, którzy przybywają przed tron Jasnogórskiej Pani ze wszystkich stron Polski, często pieszo. Szczególnie oblegana przez pielgrzymów jest także Kalwaria Zebrzydowska.

Dni poprzedzające dzisiejszą uroczystość to okres pielgrzymek do sanktuariów maryjnych. Najwięcej pątników zmierza wówczas do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze.

Dogmat o Wniebowzięciu ogłoszony został przez papieża Piusa XII w dniu 1 listopada 1950 roku bullą Munificentissimus Deus. Ogłoszenie dogmatu zakończyło długi okres wyjaśniania i wzrastania ku prawdzie o ostatecznym uwielbieniu Maryi jako Matki Bożej. W papieskiej bulli stwierdzono wówczas, że ,,Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”.

RIRM


źródło: http://www.radiomaryja.pl/informacje/ur ... rii-panny/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.