Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: GRZECH - BARYŁKA
PostNapisane: 10 mar 2015, o 19:30 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6520
Skąd: Polska
GRZECH - BARYŁKA

Żył sobie kiedyś pewien rycerz, który z wielką odwagą walczył na wszystkich frontach swojego Królestwa.
Aż któregoś dnia, potknął się, kusza przecięła mu nogę i omal nie doprowadziła go do śmierci.
Kiedy leżał ranny, na ziemi, przyśniło mu się niebo.
Było ono jednak bardzo daleko, prawie całkowicie poza zasięgiem jego możliwości.
Tymczasem piekło, ze swoją bramą na oścież otwartą, z której buchał ogień, znajdowało się bardzo blisko.
Rycerz ten rzeczywiście od pewnego czasu odrzucił wszelkie reguły i obietnice rycerskie, a przeobraził się w zwykłego żołdaka, który zabijał i popełniał wiele zła, nie biorąc pod uwagę drugiego człowieka.
Pełen strachu, rzucił hełm, miecz i zbroję, i udał się pieszo do jaskini, gdzie przebywał pewien święty pustelnik.
Ojcze mój, chciałbym otrzymać rozgrzeszenie z moich win, ponieważ bardzo obawiam się o zbawienie duszy.
Przyjmę wszelki rodzaj pokuty.
Niczego się nie lękam.
Dobrze mój synu - odpowiedział pustelnik.
Zrobisz tylko jedną rzecz: idź i napełnij wodą tę beczułkę i wróć z nią do mnie.
Och!
To jest pokuta dla dzieci i dla kobiet - wykrzyknął nasz rycerz, podnosząc wojowniczo rękę w górę.
Lecz wizja diabła śmiejącego się szyderczo, szybko go ostudziła.
Wziąwszy baryłeczkę pod pachę, mrucząc udał się w kierunku rzeki.
Zanurzył baryłkę w wodzie, lecz ta nie chciała się napełnić.
To są czary - krzyknął pokutnik.
Ale teraz zobaczymy.
Poszedł do innego źródła: baryłeczka była nadal pusta.
Wściekły udał się do wioskowej studni.
Trud daremny.
Rok później, stary pustelnik ujrzał go z daleka, w podartych łachmanach, z krwawiącymi nogami i z pustą baryłeczką pod pachą.
Mój ojcze - rzekł rycerz (to był właśnie on) głosem niskim i zbolałym.
Odwiedziłem wszystkie rzeki i źródła Królestwa.
Nie mogłem napełnić baryłki...
Teraz wiem, że moje grzechy nie będą odpuszczone.
Będę potępiony na wieczność!
Ach, moje grzechy, grzechy tak bardzo ciężkie...
Zbyt późno zacząłem za nie żałować.
Łzy strumieniem spływały mu po policzkach.
Jedna z nich bardzo maleńka spływając po jego brodzie, spadła do baryłki.
W jednym mgnieniu oka baryłeczka napełniła się aż po brzegi wodą czystą, świeżą i dobrą, taką, jakiej nigdy nie widziano.
Jedna maleńka łza żalu.



Autor nieznany – zebrał ks. Antoni Wac

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies. ;   Polityka prywatności.