Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: Proroctwa, przepowiednie Ojca Pio.
PostNapisane: 19 lut 2013, o 14:47 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6372
Skąd: Polska
PROROCTWA, OBJAWIENIA, PRZEPOWIEDNIE OJCA PIO



Zobaczył Bóg czyny ich, e odwrócili sie od swojego złego postepowania. I
ulitował sie Bóg nad niedola, która postanowił na nich sprowadzic,
i nie zesłał jej”
Jon 3, 1-10
1) Swiety Ojciec Pio Oredzie dla Swiata 1/3
http://www.youtube.com/watch?v=6CWcqvTI ... re=related
Swiety Ojciec Pio Oredzie dla Swiata 2/3
http://www.youtube.com/watch?v=2USwgvzT ... re=related
Swiety Ojciec Pio Oredzie dla Swiata 3/3
http://www.youtube.com/watch?v=Q8qIL0n1 ... re=related




OBJAWIENIA DLA OJCA PIO

Godzina mojego powrotu jest bliska. Aniołowie Moi powołani do tego zadania beda
uzbrojeni w miecze. Uwaga ich bedzie zwrócona przeciw bezbonemu. Z chmur powstana
ogniste orkany i strumienie lawy spadajacej na ziemie. Burze, pioruny, powodzie,
trzesienia ziemi beda nieustanne. Ogniste plagi wystepowac beda w rónych krajach i
bedzie padał ognisty deszcz. Rozpocznie sie to w bardzo zimna noc. Grzmoty i trzesienia
ziemi beda trwac trzy dni i trzy noce. Bedzie to dowodem, e Bóg jest Panem. Ci wszyscy,
co wierza we Mnie i wierza Moim słowom, niech sie nie lekaja, bo Ja ich nie opuszcze, a
w szczególnosci tych, którzy to niniejsze ostrzeenie podaja innym do wiadomosci dla ich
dobra, aeby sie nawrócili do Boga i zle nie czynili. Daje wam znaki, abyscie sie na to
przygotowali. Noc bedzie zimna i wiatr bedzie huczał. Nastapia grzmoty, a wtedy
zamknijcie drzwi i okna i nie rozmawiajcie z nikim poza domem.
Ukleknijcie pod krzyem i módlcie sie za swoje grzechy. Podczas gdy ziemia trzasc sie
bedzie, nie wygladajcie na zewnatrz, bo gniew Boy jest swiety, czyli podwójnego
szacunku.
Kto tej rady nie posłucha, zginie. Kto cierpi jako meczennik nieustannie, umrze jako
meczennik i wejdzie do Królestwa Niebieskiego.
Na trzecia noc ustanie ogien i trzesienie ziemi. O swicie zaswieci słonce. Aniołowie w
ludzkich postaciach zstapia na ziemie przynoszac ducha pokoju. Niezmierna radosc
2
bedzie wznosic dziekczynne modły do Boga. Kto jest w łasce i czci Matke Najswietsza,
temu sie nic nie stanie. Kara, jaka spadnie, nie moe byc porównana z inna kara, jaka
Bóg dopuszcza na stworzenie swiata. Jedna trzecia ludzkosci zginie.
Powaga chwili skłania Mnie do zwrócenia uwagi, e wielkie niebezpieczenstwo zagraa
całej ludzkosci, jeeli sie nie odmieni. Nikt nie wie dnia ani godziny, kiedy to nastapi,
jedynie Ojciec Mój wie o tym. Pamietajcie o tym napomnieniu, które wam podaje, a nie
lekcewacie go sobie, poniewa niebezpieczenstwo jest blisko i ju krótki czas. Naley go
wykorzystac i nie poddawac sie złu, i nie ustepowac przed złem. Nie bedzie
usprawiedliwienia, e nie wiedzieliscie o tym. Niebo was ostrzega, chocia ludzie sie tym
nie zraaja, ale wtedy bedzie za pózno.
Wyłoni sie głaz z białej mgły poprzez (noc). Wypowiedzenie wojny od Budapesztu do
Norymbergii, od Drezna do Zagłebia Ruhry, Królewiec. Przyleca czarne i szare ptaki od
południa z taka moca, e zasłonia niebo. Kwatera ich bedzie Petersburg koło Rosjan. A
wpierw spadnie bomba koło koscioła w bawarskim lesie i zniszczone zostanie wszystko.
Nikt nie bedzie mógł przekroczyc tych stron. Bede róne straszne pojazdy we wsiach i
miastach. Południowa Anglia i biegun północny znikna na zawsze. Powstana nowe lady.
Zginie Nowy York, Marsylia, Pary, Rusiany, Hatsburg i Wieden. Zostana oszczedzone
kraje na południe Dunaju, nie odczuja wojny. Lecz kto z nich spogladac bedzie w
kierunku zniszczenia to serce jego nie wytrzyma strasznego widoku. Po trzech dniach
ukae sie na niebie od północy krzy. W jedna noc zginie wiecej ludzi, ni w czasie dwóch
wojen swiatowych. Po tym wszystkim wiara bedzie wielka. Po tych okropnosciach
nastapia złote czasy.
Trwajmy w stanie łaski, bez grzechu ciekiego, bo jestesmy na łasce Boga, który pragnie
dobra swoich dzieci, by je zabrac do Siebie w chwili najbardziej odpowiedniej. Musimy sie
modlic o zbawienie dusz. Dajcie dobry przykład wszystkim -
Kapłan Pio, Kapucyn
UWAGA: Chrystus obiecał kapłanowi Pio, e kadego, kto bedzie rozpowszechniał to
objawienie: Nigdy go nie opuszcze i otocze specjalna opieka.
Przepowiednie Ojca Pio
http://www.nowyczlowiek.pl/2008/08/prze ... a-pio.html
Wywodził sie zakonu Kapucynów. Do konca swoich dni przebywał w klasztorze
w San Giovanni Rotondo. 20 wrzesnia 1918 r. w czasie modlitwy przed Ukrzyowanym,
otrzymał stygmaty na boku, stopach i rekach. Zmarł w 1968r. Twierdził, e 15 stycznia
1957 otrzymał objawienie od Jezusa Chrystusa. Oto jego tresc:
3
Godzina mego przyjscia jest bliska. Przy tym przyjsciu bedzie Miłosierdzie, a
jednoczesnie twarda i straszna kara. Moi Aniołowie powołani do tego zadania beda
uzbrojeni w miecze. Uwaga ich bedzie zwrócona przeciwko tym, którzy nie wierza i
bluznia przeciwko objawieniu Boemu. Z chmur powstana orkany ognistych strumieni
padajacych na cała ziemie. Niepogody, burze, pioruny, powodzie, trzesienia ziemi beda
jedne po drugich nastepowac w rónych krajach. Nieustannie bedzie padac deszcz
ognisty. Rozpocznie sie to w bardzo mrozna noc. Grzmoty i trzesienia ziemi beda trwac
trzy dni i trzy noce. Bedzie to dowodem, e przede wszystkim jest Bóg. [...]
Abyscie sie na to przygotowali, podaje wam znaki: noc bedzie bardzo zimna, wiatr bedzie
huczał, a po pewnym czasie powstana grzmoty. Wtedy zamknijcie drzwi i okna, nie
rozmawiajcie z nikim poza domem. [...]
Podczas, gdy ziemia trzasc sie zacznie, nie wygladajcie na zewnatrz, bo gniew Ojca mego
jest godny szacunku. Kto rady tej nie usłucha, ten zginie w okamgnieniu, bo serce jego
widoku tego nie wytrzyma. [...]
W trzecia noc ustanie ogien i trzesienie ziemi, a w dniu nastepnym swiecic bedzie słonce.
W postaciach ludzkich zstapia na ziemie Aniołowie i przyniosa z soba ducha pokoju.
Kara, jaka spadnie, nie moe byc porównana z adna inna, jaka Bóg dopuscił na
stworzenia od poczatku swiata. Jedna trzecia ludzkosci zginie. [...]
Wobec krótkiego czasu naley go gorliwie wykorzystac, nie poddawac sie złu ani nie
ustepowac. Waszym zadaniem i obowiazkiem jest wskazac na nadchodzace
niebezpieczenstwo, poniewa nie bedzie usprawiedliwienia, e nie wiedzieliscie. Niebo
długo bowiem czeka i ostrzega, ale ludzie sie tym nie przejmuja. Gdy bedzie za pózno,
wyłoni sie duy głaz z białej mgły poprzez noc - noc bez wypowiedzenia wojny. Od
Budapesztu do Norymbergii i od Drezna do Berlina linie te beda zajete wojskiem. Trzecia
linia bedzie przebiegac od Zagłebia Ruhry po Królewiec. Potem przyleca z południa czarne
i szare ptaki z taka moca, e zmienia niebo i ziemie. Główna kwatera wojsk - Kiersberg
koło Bonn. Pierwsza bomba wpadnie do koscioła w Bawarskim Lesie. Wszystko zostanie
zniszczone i nikt nie moe tych stron przekroczyc. Duo materiału niszczycielskiego
spadnie na ziemie. Oto tam jada czołgi przez chaty i domy, w tych pojazdach siedza
ludzie, ale ich ciała zwisaja, bo sa martwi, lecz dookoła z twarzami czarnymi. Wskutek
powodzi zgina wsie i miasta. Południowa Anglia z północnym brzegiem zniknie, Szkocja
ocaleje. Na zachodzie ziemia zniknie, a powstana nowe lady.
Zgina Nowy Jork i Marsylia. Pary bedzie zniszczony w dwóch trzecich. Reisten,
Augsburg, Wieden zostana oszczedzone. Augsburg i kraje na południe od Dunaju nie
odczuja skutków wojny. Kto spojrzy w kierunku zniszczen, zginie, bo serce jego nie
wytrzyma tego strasznego widoku. W jedna noc zginie wiecej ludzi ni w dwóch wojnach
4
swiatowych.
Potem wiara bedzie silna. W pare lat po tych okropnosciach przyjda złote czasy
http://www.johnleary.dzs.pl/cenna-wiedz ... ciemnosci/
Tłumaczenie kopii prywatnego listu autorstwa Ojca Pio, adresowanego do Komisji w
Heroldsbach wyznaczonej przez Watykan w celu przebadania prawdziwosci objawien o
‘Trzech Dniach Ciemnosci’ danych przez Naszego Pana, Ojcu Pio, zakonnikowi
zgromadzenia Kapucynów i stygmatykowi.
28 STYCZEN 1950
Dobrze pozamykajcie i uszczelnijcie okna. Nie wygladajcie na zewnatrz. Zapalcie
swiecona swiece, która wystarczy na wiele dni. Módlcie sie na róancu. Czytajcie
duchowe ksiaki. Czyncie akty przyjecia Duchowej Komunii, a take uczynki miłosci,
które sa nam tak potrzebne. Módlcie sie z wyciagnietymi rekami lub padajac na twarz,
5
aby uratowac wiele dusz. Nie wolno wam wychodzic na zewnatrz. Zaopatrzcie sie w
wystarczajaca ilosc poywienia. Moce natury zostana wstrzasniete i deszcz ognia napełni
ludzi przeraeniem. Miejcie odwage! Jestem posród was.
7 LUTY 1950
Otoczcie opieka swoje zwierzeta, podczas tych dni. Ja Jestem Stworzycielem i Opiekunem
dla wszystkiego stworzenia, tak samo jak dla człowieka. Dam wam wczesniej znaki, kiedy
powinniscie pozostawic wieksza ilosc jedzenia dla swoich zwierzat. Ochronie dobytek
wybranych, w tym take zwierzeta, które beda pózniej w potrzebie poywienia. Niech nikt
nie próbuje wychodzic na zewnatrz, nawet, aby nakarmic swoje zwierzeta, – kto bedzie
nieposłuszny temu słowu, zginie! Dokładnie zakryjcie okna. Moi wybrani nie powinni
widziec Mojego gniewu. Miejcie Ufnosc we Mnie, a Ja bede wasza obrona. Wasza wiara,
zobowiazuje Mnie, do przybycia wam z pomoca.
Godzina Mego powrotu jest bliska! Jednak okae Miłosierdzie. Najstraszliwsza kare
bedzie cierpiec swiadek czasów. Moi aniołowie, którzy beda egzekutorami tej pracy, stoja
ju w gotowosci z ostrymi mieczami! Szczególnie zadbaja o zniszczenie tych, którzy Mnie
przedrzezniali i nie wierzyli w Moje objawienia.
Nawałnica ognia wyleje sie z chmur i rozciagnie na cała ziemie! Sztormy, grzmoty,
straszliwa pogoda i trzesienia ziemi pokryja swiat na kilka dni. Nastanie nieprzerwany
deszcz ognia! Wszystko rozpocznie sie w bardzo zimna noc. Te wydarzenia maja
udowodnic, e Bóg jest Panem wszelkiego Stworzenia. Ci, którzy pokładaja we Mnie
nadzieje i wierza w Moje słowa, nie maja sie, czego obawiac. Nie zapre sie tych, którzy
rozpowszechniaja Moje przesłanie. adna krzywda nie spotka dusz w łasce uswiecajacej i
tych, które szukaja obrony u Mojej Matki.
Dam wam nastepujace znaki i instrukcje, w ten sposób moecie byc przygotowani na
nadchodzace wydarzenia:
Noc bedzie bardzo zimna, a wiatr zacznie przerazliwie huczec i wyc. Po krótkim czasie
usłyszycie grzmoty. Zamknijcie wszystkie drzwi i okna i z nikim nie rozmawiajcie z
zewnatrz. Padnijcie przed krzyem, ałujcie za grzechy i błagajcie o opieke Mojej Matki.
Nie patrzcie przez okno podczas trzesienia ziemi, poniewa gniew Boy jest swiety! (Jezus
nie chce, abysmy ujrzeli gniew Boga, gdy musi byc rozwaany w strachu i trwodze. Ci,
którzy nie potraktuja powanie tego polecenia, zgina na miejscu.)
Wiatr, przyniesie ze soba trujace gazy, które rozniosa sie po całej ziemi. Kady, kto bedzie
cierpiał i umrze niewinnie, stanie sie meczennikiem i bedzie przebywał ze Mna, w Moim
Królestwie.
Szatan zatryumfuje! Jednak po trzech nocach, ogien i trzesienie ziemi ustana.
Nastepnego dnia słonce znów wzejdzie i oswieci ziemie. Aniołowie przybeda z Nieba i
przykryja ziemie duchem pokoju. Uczucie niezmierzonej wdziecznosci ogarnie tych,
którzy przeyja okropne doswiadczenia – bliska kare -, którymi Bóg nawiedza ziemie od
jej stworzenia.
Wybrałem dusze take w innych krajach jak: Belgia, Szwajcaria, czy Hiszpania i
otrzymały to samo objawienie, aby te kraje równie mogły sie przygotowac. Módlcie sie
duo w czasie tego Swietego Roku 1950. Módlcie sie na róancu, ale tak, aby wasze
modlitwy dosiegły Nieba. Wkrótce znacznie gorsza katastrofa nadejdzie na cały swiat,
jakiej nikt nie widział, straszliwa kara! Wojna 1950 roku jest wstepem do tych wydarzen.
Jake obojetny jest człowiek na te sprawy, które ju wkrótce stana sie rzeczywistoscia,
wbrew wszelkim oczekiwaniom! Jake dalecy sa od roztropnego przygotowania sie na te
przepowiedziane, a niewysłuchane wydarzenia, przez które niebawem beda musieli
przejsc.
6
Wpływ Boskiej równowagi dosiegnie ziemi! Gniew Mego Ojca zostanie wylany na cały
swiat! Kolejny raz ostrzegam swiat, po przez wasze srodki, jak dotad zawsze to czyniłem.
Grzechy ludzkosci przerosły miare: Lekcewaaca postawa w Kosciele, grzeszna duma
wywołana wstydem przed aktywnoscia religijna, brak prawdziwej, braterskiej miłosci,
nieprzyzwoitosc w ubieraniu sie, a zwłaszcza w okresach letnich… Swiat jest pijany od
grzechu.
Ta katastrofa przyjdzie na ludzkosc jak przebłysk swiatła, w chwili, gdy wschód poranka
zostanie zastapiony ciemnosciami! Od tego momentu, nikomu nie wolno opuscic domu
lub wyjrzec przez okno. Ja Sam, przybede posród grzmotów i piorunów. Słabsi powinni
zawierzyc sie Mojemu Najswietszemu Sercu. Nastanie wielki chaos z powodu całkowitych
ciemnosci, które okryja ziemie i wielu, wielu zginie z przeraenia i rozpaczy.
Ci, którzy beda „walczyc” dla Mojej sprawy, otrzymaja łaski z Mojego Najswietszego Serca,
a pokorny płacz skruchy: „KTÓ JEST JAK BÓG” bedzie ratunkiem dla wielu. Jednake,
niezliczona ilosc spłonie na otwartych polach jak wyschnieta trawa! Bezboni zostana
unicestwieni, aby pózniej sprawiedliwosc narodziła sie na nowo.
W dniu, jak tylko nadejda całkowite ciemnosci, nikt nie powinien opuszczac swojego
domu lub wygladac przez okno. Ciemnosci beda trwały dzien i noc, kontynuujac kolejny
dzien i kolejna noc i jeszcze jeden dzien, lecz nastepnej nocy gwiazdy znów wzejda na
niebie, a przy nadchodzacym dniu ponownie ujrzycie brzask słonca i bedzie to CZAS
WIOSNY!
W ciagu dni ciemnosci, Moi wybrani nie powinni spac, jak uczniowie w Ogrodzie
Oliwnym. Musza sie modlic nieprzerwanie, a nie zawiode ich. Zbiore Moich wybranych!
Piekło uwierzy, e włada cała ziemia, ale Ja ja odzyskam!
Czy byc moe myslicie, e pozwoliłbym Ojcu na zesłanie takiej kary na cały swiat, jesli
ludzie odwróciliby sie od swoich zbrodni dla sprawiedliwosci? Ale to z powodu Mojej
wielkiej miłosci, te cierpienia za Moim dozwoleniem zostana zesłane na was. Wielu Mnie
przeklnie, a mimo to tysiace dusz ocali sie przez nich. adne ludzkie rozumowanie nie
jest w stanie pojac głebin Mojej Miłosci!
Módlcie sie! Módlcie sie! Pragne waszych modlitw. Moja Najdrosza Matka, Maryja, Sw.
Józef, Sw. Elbieta, Sw. Konrad, Sw. Michał, Sw. Piotr, Mała Tereska, wasi Aniołowie
Stróowie niech beda waszymi rzecznikami. Błagajcie o ich pomoc! Badzcie dzielnymi
ołnierzami Chrystusa! Gdy powróci Swiatłosc, niech wszyscy złoa dziekczynienie
Swietej Trójcy za opieke! Zniszczenia beda ogromne! Ale Ja, wasz Bóg oczyszcze ziemie.
Jestem z wami. Miejcie ufnosc!
(Koniec listu Ojca Pio)
Oszczedzony dom w Hiroszimie, Japonia...
Jest powiazanie miedzy wybuchem atomowym na Hiroszimie w Japonii, a wydarzeniami z
Fatimy. Grupa Jezuitów przeyła ta eksplozje bez jakiegokolwiek uszczerbku, a
przebywali dokładnie w srodku Hiroszimy, gdzie było centrum wybuchu. Nawet ich
zwierzeta, pola i trawa zostały ocalone. Naukowcy nie byli w stanie znalezc odpowiedzi na
7
to zjawisko, ale teolodzy tak: „Jezuici yli objawieniami z Fatimy”.
PRZEPOWIEDNIA KSIEDZA CIESLAKA
„Gdy spełni sie wola Boga Najwyszego, ujawnie swoje nazwisko i gotów jestem pod
uroczysta przysiega stwierdzic prawde słów Boych. A oto słowa Anioła, który pokazał na
gwiazdy i rzekł: „Patrz, jak Bóg losy ułoył człowiecze. Ojczyzny twojej Bóg wyznaczył
dzieje, o któras modlił sie i płakał. Dzis w ałobie czarnej i okryta noca, lecz... patrz, jak
dla niej lepsze jutro dnieje. Niedługo jeszcze bedzie pod przemoca, bo od tej chwili znów
minie cwiercwiecze.
Swiat sie pooga zarumieni i rzeki krwia poleja. A z tych łun i poarów Polska wyjdzie
wolna. Ma ja powiedzie, co Bogu posłuszny, pomazaniec Boy na stray ziem tych serce
swe połoy. Lecz nie trac nadziei i módl sie w pokorze.
Nie zgłebi Boga myslenie człowiecze. Wilk (Niemiec) z krwawa paszcza wiecznie głodna, co
sie pod znakiem krzya chowa. Krzy splugawiony znów wezmie za godło, pocznie narody
poerac dokoła. Krwawe swe slepia ku Wschodowi zwróci, zastep pancerny na kształt
chmury płaszcza, cała potega na kraj wasz wyrzuci. A drugi niedzwiedz zdradziecki, co
młotem koscioły rozwalał, co prawo Boe w błoto wdeptał, nó wam wsadzi w plecy.
Lecz próno bedziecie dobywac orea, bo teraz jeszcze dobro nie zwyciea. On zginie,
własnym jadem zachłysniety. Wszechmocny Pan Bóg karte dziejów zmieni. W stolicy
swietej tajne dokumenty 113 papie wyjmie z szafy. W Rzymie sie pocznie odrodzenie
swiata. Bóg wstrzasnie ziemia, powala sie domy. Gdy mijac bedzie straszliwie sroga zima,
od Boga dany bedzie znak wiadomy.
Od gór i stepów idzie zbawienie. Wilk z krwawa paszcza zewszad osaczony, choc grozi
wszystkim, dookoła scisniety, próno sie miotał bedzie jak szalony, w bitwie nad rzeka w
pien bedzie wyciety. Wicher w południe powieje na panstwo, krwawy najezdzca przerwie
swe tyranstwa. Niedzwiedz, co dotad zerał swoje dzieci, krwia sie zaleje własna... i
upadnie niby olbrzym przez karła z północy powalony. Drugi cios straszny otrzyma z
południa, a smok ze wschodu dobije olbrzyma.
Pokój Boy stanie sie w Warszawie. Polska sie granicami ku morzu rozstrzela, potena w
trójprzymierza, w bogactwie i sławie! Dla tych, co ucierpia, przyjdzie dzien wesela, a tych
co zwatpili, dzien sadu i kary”.
Tak rzekł Anioł i uleciał w gwiazdy, a jam sie ocknał na swoim kleczniku i jeszczem głos
posłyszał, co mówił z daleka: „Niech sie twój naród burzy nie uleknie, gdy bedzie ufał
Bogu, to w gromach nie zginie. Zanim nadejda dni lata gorace, rozdepcze w proch
swych wrogów i wyjdzie w sławie”.
8
PROGNOZY KARDYNAŁA AUGUSTA HLONDA
Kardynał August Hlond (1881-1948), prymas Polski, arcybiskup warszawski i
gnieznienski był nie tylko wielkim sługa Koscioła katolickiego podczas niezwykle
dramatycznego okresu naszych dziejów, ale i goracym patriota, a take posiadał dar
prognozowania przyszłosci. Cytujemy kilka wybranych mysli kardynała:
„To, cosmy przeywali, nie było przypadkiem i przypadkiem skonczyc sie nie moe (...).
Jako naród srodze upokorzony, najbardziej zdeptany i najwiecej wyniszczony,
niewatpliwie powołani jestesmy przez Opatrznosc do wielkosci (...). Jeeli pójdziemy po
linii planów Boych i do niej dostosujemy swe ycie, wkroczymy w swietny okres dziejów
polskich, jeeli porzucimy droge Opatrznosci i odstapimy od Boga, pójdziemy ku nowym
katastrofom.
(...). Bóg nas na to pozostawił przy yciu i sposobi nas do zadan w przyszłosci, bysmy
jako naród byli swiatu wzorem zdrowego chrzescijanskiego ycia zbiorowego, a jako
jednostki budowali sie wzajemnie przykładem szczerych cnót ewangelicznych. Bez
wahania decydujemy sie pójsc w przyszłosc z Bogiem. Jutro Polski bedzie wielkie i
szczesliwe, bo oparte na trwałych wartosciach moralnych narodu i opromienione łaska
oraz błogosławienstwem Stwórcy”.
„Polska urosnie do znaczenia i potegi moralnej i bedzie natchnieniem przyszłosci Europy,
jeeli nie ulegnie bezbonictwu, a w rozgrywce pozostanie niezachwianie po stronie Boga.
Jako promieniujacy osrodek chrzescijanski Polska bedzie powaga i moe odegrac role
wzoru oraz posredniczki oczekiwanego braterstwa narodów, którego sama li tylko gra
dyplomatyczna zbudowac niepodobna. Na rozstaju dziejowym Polska nie powinna sie
przeto zawahac, nie powinna zbaczac ze swej drogi, lecz isc za swym powołaniem, nie
uczyc sie zła od nikogo, a wszystkim podawac nauke prawdy i dobra”.
Z Listu Episkopatu Polski z 18 lutego 1946 r.
Z notatek kard. Augusta Hlonda:
1.Przyjda czasy, kiedy Bóg w rece swej Matki na pewien czas złoy atrybut swej
wszechpotegi.
2.Obecne czasy oddał Bóg w opieke Matce Najswietszej.
3. Dzieki wstawiennictwu Maryi zlituje sie Bóg nad nieszczesliwa ludzkoscia i zwiae
rozpetana na ziemi moc szatanska.
4. Polska jest wybranym narodem Najswietszej Maryi Panny.
5. Polska nie opusci sztandaru Królowej Nieba – spełni swe zadania, bedzie znowu Matka
Swietych.
6. Polska nie zwyciey bronia, ale modlitwa, pokuta, wielka miłoscia blizniego i róancem.
9
7. Polska ma stanac na czele Maryjnego Zjednoczenia Narodów.
8. Polska bedzie przewodniczka narodów.
9. Zachód, oczyszczajac sie ze zgnilizny, z podziwem na nas patrzec bedzie.
10. Maryja ochroni naród od zagłady zupełnej.
11. Trzeba ufac i modlic sie. Jedyna bron, której Polska uywajac odniesie zwyciestwo –
jest róaniec. On tylko uratuje Polske od tych strasznych chwil, jakimi moe narody beda
karane za swa niewiernosc wzgledem Boga. Polska bedzie pierwsza, która dozna opieki
Matki Boej. Maryja obroni swiat od zagłady zupełnej. Polska nie opusci sztandaru
Królowej Nieba. Całym sercem wszyscy niech sie zwracaja z prosba do Matki Najswietszej
o pomoc i opieke pod Jej płaszczem.
12. Nastapi wielki triumf Serca Matki Boej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad
swiatem, przez Polske.
13. Szlismy z róancem, bo z Matka Boska idziemy w przyszłosc (ostatnie zdanie kard.
Hlonda, napisane i pozostawione na biurku w dniu 20 pazdziernika 1948 r.).





WIDZENIE SIOSTRY MEDARDY
O siostrze Medardzie (Zofii Wyskiel) niewiele wiadomo. Do wybuchu II wojny swiatowej
była zakonnica. Odznaczała sie głebokim yciem mistycznym. Ofiarowała sie za
kapłanów. Doznawała objawien Jezusa Chrystusa. Jej wizje i przepowiednie były znane
równie poza granicami Polski. Po wyzwoleniu, na polecenie Zbawiciela, wiodła ycie poza
klasztorem. Od 1945 r. do smierci, tj. przez 28 lat, cieko chorowała, ofiarowujac swoje
cierpienia Bogu. Traciła wzrok, jednak odmówiła leczenia, pragnac pozostac niewidoma. W
1953 r. ukazał sie zbiór jej wizji dotyczacych ycia pozagrobowego i dusz czysccowych.
Przez całe swoje dorosłe ycie zwiazana była z Poznaniem. Zmarła w 1973 r.
Widzenie z 21 czerwca 1960 roku:„... pózniej Matka Boa z cała niebieska swita
staneła nad Polska i rzuciła na cały nasz kraj swój płaszcz. Widziałam symbolicznie
Polske jako łódz o wielkiej sile, mocnych aglach i kotwicy. Wygladało, e moe byc
rzucona na wielkie fale, a nic jej sie nie stanie. Potem Matka Boa staneła nad kadym z
panstw i mówiła trzy razy słowo „Izrael”. Wyczułam w tych słowach, e Izrael przejdzie na
łono Koscioła. Stajac przed kadym z panstw urywała kawałek materii ze swego płaszcza
i na ten kraj rzucała go. Ale płaszcz był ciagle w całosci (Rosja, Ameryka, Afryka, Europa,
wszystkie kontynenty). Stajac nad Niemcami miała wyraz twarzy bardzo smutny, jakby
miała miecz w Sercu. Stała długo, 10-15 minut, jakby wahała sie czy rzucic płaszcz, czy
nie. Ale po namysle, urwała ze swego płaszcza kawałek materii i te rzuciła. Jeszcze raz
Matka Boa staneła nad całym swiatem i błogosławiła, a Pan Jezus powiedział: „Patrz,
jak Mnie miłuja!” Wszyscy, którzy tu sa, uczynili wyznanie wiary. Stali jak na
posterunku. Było to wielka radoscia dla mnie. Wszyscy otrzymali łaski w takim stopniu,
jak zasługiwali. Pan Jezus błogosławił im, miastu i całemu swiatu. Widziałam szatana w
10
postaci szczura, który z wielka wsciekłoscia i zazdroscia patrzył na lud, który wielbił
Boga. Widziałam, jak Pan Jezus w tej łodzi jakby na falach serc ludzkich płynał do
nastepnego ołtarza”.
WIZJE PODLASIANKI
„Podlasianka” to pseudonim współczesnej, niedawno zmarłej, wizjonerki polskiej. Ojciec
Józef Prus, długoletni Prowincjał zakonu Karmelitów Bosych w Polsce, znał Podlasianke,
która starała sie o przyjecie do SS. Karmelitanek Bosych. Poniewa kandydatka miała
wizje nadprzyrodzone, aden z klasztorów karmelitanskich nie chciał jej przyjac.
Wiekszosc ycia spedziła w Warszawie. Ponisze relacje sa zwiezłym, retrospektywnym
skrótem całosci wizji Podlasianki, dotyczacych naszej przyszłosci. Przytaczamy je na
podstawie ksiaki Zbigniewa Kozłowskiego ,,Swiat objawiony”, Catholic Publishing,
London 1990.
„Sprawy z widzen dotyczace przyszłosci”
Na polecenie kierownika duchowego składam to sprawozdanie z widzen, udzielonych mi
przez Boga. Łaskami mistycznymi byłam obdarowana od dziecinstwa, lecz nikt o tym nie
wiedział poza konfesjonałem, a do chwili złoenia na pismie relacji o widzeniach
nakazanych mi przez mojego przewodnika. Nie moge zaprzeczyc faktom, które miały
miejsce w moim yciu, ani uwaac ich za urojenia. Majac tak duo dowodów
przekonywujacych o ich realnosci. Kiedy w roku 1926, szarpały mna najwieksze
niepokoje, czy nie jestem ofiara chorobliwych lub szatanskich złudzen, wtedy Najswietsza
Panna Maria, miłosierna pocieszycielka strapionych, sama raczyła sie objawic i udzielic
mi zapewnienia, e niezwykłe rzeczy, których doznaje, pochodza z działania Boego,
zapowiedziała, e papie Pius XII ogłosi dogmat o Jej chwalebnym wniebowzieciu. W
maju 1926r. w aden sposób nie przyszłoby mi na mysl, e taki fakt zaistnieje. Uroczyste
proklamowanie tego dogmatu przez papiea Piusa XII, odbyło sie 1 listopada 1950r. Fakt
ten był dla mnie rekojmia, e rzeczywiscie Matka Boa w swojej dobroci dała mi
zapewnienie, e podobało sie Bogu Najwyszemu udzielic mi łask nadzwyczajnych.
Moment ten jest wany. Uderzyła godzina wielkiej duchowej mobilizacji, jedna z tych
godzin, których nie wolno przespac ani zmarnowac. Ingerencja nadprzyrodzonego
czynnika jest w takich momentach zawsze wieksza ni kiedykolwiek. Duch Boy tchnie,
kedy chce. Nie jestem godna charyzmatów, które zostały mi udzielone. Pan Zastepów
powiedział do mnie, w czasie widzenia pierwszego Trójcy Przenajswietszej: „Nie badaj,
dlaczego cie wyróniłem. Czynie to, bo mi sie tak podoba”. Choc dziwna wydaje mi sie
mysl, e mam Bogu słuyc za posła w tak doniosłych dla ludzkosci sprawach, z pokora
powierzam tresc udzielonych mi objawien orzeczeniu Koscioła.
Podobało sie Panu Jezusowi objawic mi, e jestem ostatnia z szeregów posłanek jego
Najswietszego Serca; konczy sie bowiem czas Miłosierdzia, a zblia - godziny Sadu. W
czasie wojny w 1944r. dane mi było widziec Najswietsze Serce Jezusa, uwienczone
11
cierniami z krzyem. Serce Zbawiciela, cierpiace i czekajace na skruch´ grzeszników,
gorejace płomieniem zniewaonej miłosci, Serce Króla i Sedziego.
Jesienia 1948 roku – Pan Jezus powiedział mi te słowa: „Jeszcze tylko raz odezwe sie
do ludzi głosem mego Miłosierdzia. Potem bede mówił przez ogien i pioruny. Podaj
to ludziom do wiadomosci!”
Có stanie sie z ziemia zanieczyszczona ogromem grzechów apostazji dzisiejszych czasów,
jeeli nie zdołamy przebłagac Serca naszego Zbawiciela? Ludzkosc ma dwie alternatywy –
pokute albo katastrofe.
Bardzo trudno jest w tych krótkich streszczeniach wyrazic i opisac tresc udzielonych mi
widzen i objawien, wielkie swiatło Ducha, udzielone mi przez obrazy czy słowa lub przez
ogólne idee. Z trudem daje sie jezyk Ducha przetłumaczyc na ubogie ludzkie słowa.
Spróbuje wiec oddac zasadnicza tresc licznych i w rónym czasie udzielonych mi widzen
w układzie rzeczowym, ubolewajac nad swoja nieudolnoscia wobec tak trudnego zadania.
a. Bliskosc konca tej formy swiata
Wizje, które odnosza sie do konca swiata miałam w latach: 1926, 1932 i 1950. Rónie mi
sie przedstawiały, raz były to wizje obrazowe, innym razem formalne słowa, które sie z
nimi łaczyły lub wystepowały oddzielnie, wizje najwyszego typu intelektualnego,
udzielajace bardzo jasnego, przekonywujacego poznania przez własne, rozumowi
bezposrednie, wielkie idee syntetyczne, bez słów i obrazów, bez nastepstwa pojec, ponad
ludzkie i pozaczasowe. One to, chocia daja najwiecej wiedzy o duszy, która je otrzymuje,
najtrudniejsze sa do przekazania innym.
Koniec dziejów ludzkosci jest bliski. Wiosna w 1932r, gdy pochylona nad ksiaka
Apokalipsy, myslałam z alem, e jestem za głupia, by zrozumiec wielkie prawdy w niej
zawarte, ukazał mi sie Anioł jasny, jako młodzieniec w białych szatach ze złota opaska na
długich włosach i tak rzekł do mnie: „Wiele z tego, co tu napisane, spełni sie w twoich
czasach. Wznies oczy! Kiedy podniosłam wzrok, nie mogłam uczynic innego ruchu, gdy
ekstaza mnie unieruchomiła, ujrzałam na obłoku na niebie wielka biała ksiege,
zamknieta na pieczecie. Naraz wionał wiatr, zerwał pieczecie i poczał odwracac karty
ksiegi, odniosłam wraenie, e odwrócił ich wiele, moe kilkaset, przez chwile wiatr
przestał wiac i ujrzałam karte zapisana literami gorejacymi blaskiem.
Anioł rzekł: – „Ta karta odpowiada obecnym czasom”. Wiatr powiał znowu, odwróciło sie
kilka kartek, moe piec i ksiega zamkneła sie.
– „Czy mam rozumiec, e tak blisko jest koniec tego swiata?- zapytałam zrozumiawszy
symbolike widzenia.
12
– „Tak” – odpowiedział Anioł i wyjasnił mi, e ilosc stron nie oznacza jednak konkretnej
liczby lat, po prostu wyraa stosunek czasu, jaki jeszcze pozostał do konca swiata, a tego
który ju upłynał.
– „Ludzkosc wkracza w ostatnia (trzecia) faze swego rozwoju”. To mówiac, zaczał
wyjasniac, co w ksiace Apokalipsy odnosi sie do naszych czasów. A oto słowa Anioła:
– „Bestia siedmiogłowa oznacza panstwo totalitarne. Totalitaryzm, to idea supremacji
panstwa, zbiorowego Molocha, który przywłaszczył sobie prawa boskie. Idea jest jedna,
lecz formy jej sa róne, co wyraa jednosc bestii w wielkosci głów. Niegdys takim
panstwem totalitarnym był Rzym cezarów. Obecnie łbami bestii, rzucajacymi
bluznierstwa i zwracaniem rogów przeciw Bogu sa: faszyzm, hitleryzm, komunizm [..].
Najgrozniejszy łeb ma znak czerwonej gwiazdy- komunizm. Rosje sowiecka nazwał Anioł
„królestwem Antychrysta”. Bestia przesladuje wszystkich, którzy nie chca jej słuyc i nie
biora znaku jej na czoło i na ramie. Wszystkie totalitarne systemy stosujac terror
zmuszaja do posłuszenstwa adajac podporzadkowania ich programom i zasadom.
Nastepnie Anioł pokazał mi skutki panowania bestii totalitaryzmu: straszne widma
trzech jezdzców Apokalipsy. Przemkneły mi nad głowa rude peciny czerwonego kasztana
wojny, a bokiem przeleciały nad Warszawa czarne kopyta konia głodu i mordu. Ujrzałam,
e ani głód ani mór nie beda sie szczególnie sroyc w Warszawie, ale taran wojny
zdruzgocze ja okrutnie.
Usłyszałam słowa: –„Czy nie chciałabys spetac tego konia?”
Zrozumiałam ten rozkaz jako polecenie, aby modlitwa i pokuta wyprosic złagodzenie
okrucienstwa wojny, która zagraała ludzkosci. Dom, w którym miałam to widzenie, a
take gmach ministerstwa wojny, znajdujacy sie na wprost okna, przez które widziałam
ksiege na niebie, ju nie istnieja. Tak jak w widzeniu stratowały je kopyta ryego rumaka
wojny, w rzeczywistosci zburzyły je działania wojenne.
We wczesniejszych widzeniach w 1926r. było mi zapowiedziane, e termin katastrofy,
która ma zniszczyc ziemie moe byc wczesniejszy lub pózniejszy, w zalenosci jak
ludzkosc zareaguje na zesłane kary czy sie poprawi i opamieta.
W roku 1928 Pan nasz te słowa powiedział do mnie – „Ludzkosc stoi na krawedzi
przepasci, gdy równowaga miedzy dobrem a złem została naruszona. Jeeli nie znajde
dusz dobrej woli, które zechca ze mna cierpiec, zmuszony bede zniszczyc swiat!
b. Dwie mo liwosci rozwoju swiata
13
W roku 1928 zostały mi ukazane dwie moliwosci konca swiata w wielkich wizjach
intelektualnych:
a. Swiat moe utonac bardzo szybko w straszliwej III wojnie swiatowej i powszechnej
rewolucji, jeeli okropnosci III wojny swiatowej, która ze zgroza ogladałam we
wstrzasajacych obrazach, nie porusza ludzkich sumien i nie skłonia do pokuty.
b. Jeeli przyjdzie skrucha, a ludzkosc podniesie sie po doznanych kleskach, nastapi
odrodzenie duchowe, w slad za nim okres, szczesliwosci, pokoju i rozkwitu. Wtedy swiat
potrwa dłuej, aczkolwiek w stosunku do jego dotychczasowego istnienia nie tak długo.
Ta druga moliwosc jest po mysli Boej, lecz Bóg nie chce narzucac swojej woli ludziom.
Wolna wola ludzi, upierajaca sie przy złym, czyni pierwsza moliwosc realna. Bóg chce
dac sie przebłagac, lecz nie moe zabraknac tych, co błagac beda.
Powysze wizje dały mi jasno do zrozumienia, e nie ma fatalistycznego zdeterminowania
– ludzkosc jest powołana do współdziałania w realizacji planów Boych. Dlatego moralna
postawa ludzkosci wpłynie na czas i okolicznosci konca swiata.
c. Przesladowanie Koscioła
W roku 1926 łacznie z wizjami konca swiata i poprzedzajacym go działaniem
Antychrysta, miałam widzenie straszliwego przesladowania Koscioła. Otrzymałam ogólne
poznanie bez adnych szczegółowych obrazów, e bedzie ono niezwykle srogie – wieksze
ni było za czasów rzymskich cezarów. Wiernym bedzie bardzo trudno wytrwac. Dla
uproszenia łaski wytrwania ludzie winni zwrócic sie do Matki Boej.
Hasłem pierwszych meczenników było: „pro Christi”, hasłem ostatnich bedzie wezwanie
„pro Christi per Maria”. Kosciół w tym czasie wyda wielkich Swietych, którzy beda
orszakiem Chrystusa Króla, jako Króla i Sedziego. Beda przewyszac doskonałoscia
dotychczasowych Swietych, posiadajac cos z blasku i wielkosci, która udzielona jest
apostołom. Bliskosc Chrystusa obdarzy szczególna chwała ostatnich ludzi.
Przytocze tu tresc udzielonego mi objawienia swoimi słowami. Wizja ta bowiem była bez
obrazów i słów, która dawała czysto intelektualne poznanie. Ogólne swiatło miało w sobie
wszystkie potrzebne szczegóły.
Tresc pierwszego dopełniało potem drugie, analogiczne. Zaznaczam, e nie znałam wtedy
ksiaki napisanej przez Sw. Ludwika de Montfort – „O doskonałym naboenstwie do
Najswietszej Maryi Panny” oraz hasła „per Maryjam”, było to dla mnie zupełna nowoscia.
Poznałam je wewnetrznie, duchowo bez słyszenia i obrazów, a jednak miało taka własnie
łacinska forme. W tym czasie na wiosna 1926 roku, ukazał mi sie sw. Piotr. Widzenie
było poza ekstaza. Mogłam poruszac sie swobodnie i mówic z ksieciem Apostołów.
Powiedział mi te słowa:
14
–„ W Polsce nieprzyjaciele Boga dojda do władzy. To, e Polska wytrwa w katolicyzmie
bedzie zasługa waszych biskupów, którzy stana na wysokosci zadania”.
Powiedział take, e papie Pius XI nie na próno ostrzegał Polaków przed masonami.
Polecił mi, abym modliła sie za masonów polskich i ofiarowała Bogu w ich intencji
cierpienia ciekiej choroby, która mi zapowiedział. Choroba istotnie miała miejsce
połaczona z bardziej duchowymi ni fizycznymi cierpieniami.
[..] W latach 1926 i 1932 miałam przeraajace widzenie zagraajacej Kosciołowi ponownej
schizmy od wewnatrz. Ujrzałam jakby cien murów Avionu, oznaczajace wygnanie
prawowitego papiea z Rzymu i czarne widmo antypapiea. Nie wiem, czy to był obraz
straszliwej przyszłosci, czy moliwosci, które moga odwrócic modlitwy. Podczas tych
widzen miałam mocne przeswiadczenie, e wrogowie Boga beda usiłowali wywołac w
Polsce oderwanie sie od Rzymu, by utworzyc schizmatycki kosciół narodowy, wobec
trudnosci doprowadzenia Polaków do bezbonosci.
Po smierci Piusa XI, podczas konklawe, kiedy modliłam sie o jednomyslny wybór nowego
papiea, otrzymałam objawienie, e ten papie bedzie miał szczególnie trudny pontyfikat i
e schizma zagrozi Kosciołowi własnie za jego pontyfikatu. W roku 1950 Pan Jezus dał mi
poznac, e dopusci do przesladowania Koscioła, poniewa ma powody do niezadowolenia
z kapłanów i zakonów. Dwa razy usłyszałam wewnetrznie te same słowa, pełne gniewu:
„Biada wam faryzeusze w sutannach i habitach”, kiedy modliłam sie proszac o
powstrzymanie przesladowania, a po raz drugi w czasie dziekczynienia po Komunii.
Zrozumiałam dzieki wewnetrznemu swiatłu, e Jezus wytyka zakonnikom przede
wszystkim formalistyke w przestrzeganiu reguły z niezrozumieniem jej ducha, oraz brak
miłosierdzia w stosunku do bliznich.
Ujrzałam, e tak jak w narodzie ydowskim, gdy Jezus ył na ziemi, tak i w swiecie
współczesnym mnóstwo jest sadyceuszów i zdemoralizowania u duchownych, wiele
zamaskowanego faryzeizmu. W umysle uswiadomiłam sobie koniecznosc przesladowania,
które było potrzebne dla oczyszczenia Koscioła w jego duchowej formie. Swiat potrzebuje
pokuty. Nie mniej potrzebuja jej duchowni i zakony, które sa zwietrzała sola ziemi.
To samo o nadejsciu przesladowania powiedziała Teresa z Avilla, gdy objawiła mi sie
przed dniem swego swieta w 1948r. Powiedziała te słowa. – „Sprawiedliwosc Boa
podniesie reke przeciw zakonom”.
d. Ataki szatana
Do akcji siedmiogłowej bestii totalitaryzmu włacza sie ataki szatana przeciw Bogu i
Kosciołowi Chrystusowemu.
W roku 1932 podczas Mszy Sw., przed ołtarzem Sw. Michała Archanioła w kosciele
Zbawiciela w Warszawie, ujrzałam wodza anielskich zastepów w ten sposób, e wizerunek
15
jego na obrazie zajasniał nagle swiatłem nadprzyrodzonym, twarz oywiła sie;
jednoczesnie usłyszałam głos, który uprzedził mnie o wielkim szturmie, jaki szatan
zamierza przypuscic na ziemie.
Ataki przeprowadzał sam ksiae ciemnosci. Sw. Michał Archanioł wezwał mnie bym
wzieła udział w walce, gdy zapytałam go, w jaki to ma sie odbyc sposób i e jestem za
słaba, aby wziac udział w walce, rzekł mi:
– „Nic trudnego. Uczynisz to, czego ja nie moge. Moesz cierpiec. Oddaj mi swoje
cierpienia do walki ze złem, a ja ci w zamian dam moja siłe”.
W tym samym roku w lecie miałam kilka wizji zwolnionego z otchłani Lucyfera. Czy
szatan jest ju wolny od wiezów, którymi był skrepowany w działaniu, od chwili
zwyciestwa Pana Jezusa na krzyu a do czasu, gdy przed koncem swiata ma byc na
krótko rozwiazany, czy te kłamał, nie wiem.
Za pierwszym razem ukazał mi sie w najgrozniejszej postaci. Zdawało sie, jakoby jego
cien okrywał cała ziemie. Przechwalał sie swoim zwyciestwem, władza i wpływami w
dziedzinie polityki, kultury i sztuki. Twierdził, e zwyciey, gdy ma wszystko w swym
reku. Polsce groził zagłada od hitlerowskich Niemiec i komunistycznej Rosji, a Kosciołowi
w Polsce przesladowaniem. –„Jeszcze sie doczekasz, – mówił z nienawiscia – e spłona
koscioły w Polsce, tak jak spłoneły koscioły w Hiszpanii”.
Z widzenia tego, które nastapiło po udzieleniu mi poprzednio przejmujacego widzenia
Meki Panskiej, mogłam wnioskowac, jak wielka nienawiscia pała szatan do Boga i
wszystkiego, co Bóg stworzył, nawet do własnego bytu, który by zniszczył chetnie wraz ze
wszystkim, co istnieje, gdyby mógł. Powrót do nicosci – niebytu – oto niezniszczalne
marzenie szatana, poniewa chciałby tym zarazic ludzi.
Obie wizje ujawniły mi jednoczesnie i siłe szatana, jako przeciwnika ludzi i jego słabosc
wobec wszechmocy Boej, której sie leka i przed która musi sie korzyc.
W Swieto narodzenia Panny Maryji, 8 wrzesnia 1950 r. otrzymałam od naszej
Królowej obietnice pomocy wojsk niebieskich dla obrony Polski przeciw ciemnym
mocom, które beda zmuszone ja opuscic i powróca do otchłani. W depresji i złosci
demony beda msciły sie okrutnie nad złymi ludzmi, którzy słu yli im za narzedzia,
gdy nie maja mocy ludzi sprawiedliwych. Wojska niebieskie uwolnia ziemie od
nieprzyjaciół Boga, porywajac ludzi złych do ciemnosci.
Swiatło, które otrzymałam z tego objawienia, pozwoliło mi zrozumiec sprawy, dla mnie
ciemne w proroctwie błogosławionej Anny Marii Tajgi.
W sierpniu 1953r. miałam wspaniała i wstrzasajaca wizje Chrystusa Króla na bojowym
rydwanie, na czele niezliczonych hufców anielskich, które stanowiły jakby gwarancje,
uzbrojona w ogniste miecze. Zastepy cherubinów, jako Aniołów Sprawiedliwosci Boej
16
przed rydwanem zwycieskiego Króla nieba i ziemi - przed nim cofała sie w tył ku
otchłani potworna siedmiogłowa bestia. Na rozkaz Chrystusa Pana, Anioł sprawiedliwosci
podszedł z wyciagnietym ku niej ognistym mieczem, siedem głów opadło na obie strony,
jak zwiedłe liscie na zwiotczałych łodygach, spod nich wyjrzała ósma głowa własciwego
przeciwnika, ukrytego poza wszelkimi formami totalitaryzmu – płaski łeb wea w
otchłani. Oczy jego raone swiatłem z nieba, były oslepione i zmruone, grozna paszcza
oniemiała.
e. Koniecznosc pokuty, i znaczenie modlitwy ekspiacyjnej
Swiety Piotr, który ukazał mi sie w maju 1926r, gdy go zapytałam, w jaki sposób mona
najskuteczniej zwalczyc zło na swiecie powiedział mi, e znajde odpowiedz w encyklice,
która wyda papie. Wygłosił przy tym piekna pochwałe dla Piusa XI: – „Czasy obecne
maja wiecej wspólnego z epoka krucjaty, ni sadzisz, a Pius XI, wiecej z Innocentym ni
myslisz. To prawdziwie godny mój nastepca”. Nastepnie powiedział mi, e papie wyda
szereg wanych encyklik, które unormuja wiele rzeczy pierwszorzednego znaczenia.
Jedna z tych encyklik da mi upragniona odpowiedz. Poza tym powiedział mi sw. Piotr, e
dzisiaj nie czas na zwoływanie zbrojnych krucjat, gdy miecz, który zwyciey komunizm –
bedzie mieczem ducha.
Gdy mówiłam z ksieciem Apostołów, nie widziałam jego osoby, lecz miałam zupełna
pewnosc, z kim mówie. Pod koniec widziałam wzrokowo zupełnie wyraznie piekna starcza
reke, która trzymała rulon opatrzony pieczecia papieska. Kiedy spojrzałam na zwój, który
rozwinał sie, ukazujac mi pergamin pokryty znanym, smukłym pismem gotyckim
kancelarii papieskiej. Zdayłam przeczytac tylko dwa wyrazy, zanim reka z pismem
znikneła. Oto one: „Mizerandissimus Redemptor”. Był to tytuł encykliki, która wydano w
Rzymie pare lat pózniej, z której trescia zapoznałam sie ze zrozumiałym
zainteresowaniem. Zawierała nauke o znaczeniu modlitwy ekspiacyjnej, (modlitwy
pokutnej) jako potenej broni przeciwko złu panujacemu na ziemi. Ta encyklika stała sie
dla mnie przekonywujacym dowodem udzielonego mi przez sw. Piotra objawienia.
Wyobraznia moja, chocby najbardziej podniecona, nie mogła mi podsunac zapowiedzi
wydania tej encykliki z taka wiernoscia. Ani szatan łudzac mnie, nie mógł mi dawac do
reki broni przeciw sobie.
Na wiosne 1932 roku miałam piekna wizje wyobraeniowa, ukazujaca symboliczny obraz
globu ziemi, wznoszonego ku górze rekoma małych dzieci w białych szatkach jak do
Komunii Sw. Symbolizowało to, e krucjata modlitwy dzieci bedzie skuteczna i uratuje
swiat od zguby. Papie słusznie polecił sprawe pokoju modlitwom dzieci.
W widzeniach dotyczacych czasów ostatecznych i konca swiata, dano mi poznac jak
wielki wpływ na losy ziemi miec bedzie ludzka skrucha i pokuta, jak straszny byłby jej
koniec, gdyby pokuty zabrakło.
17
W roku 1948 prorok Eliasz polecił mi pisac w imieniu Boga, gdy otrzymałam
natchnienie. Na skutek rozkazu pod wpływem nagłego natchnienia w 1951r. napisałam
„Ksiege ostrzeenia”, która jest wezwaniem do pokuty z powodu nadchodzacej kary. Jest
to przestroga, której lekcewayc nie mona: los i byt ziemi nie zaley od czynników
zewnetrznych – uzbrojonych narodów, a czynników wewnetrznych – sa to modlitwy i
pokuta w zjednoczeniu z meka Pana Jezusa.
Te ksiake poddaje pod sad i rozstrzygniecie Koscioła. Zebrany w niej materiał, czerpany
jest z wielu udzielonych mi wizji. Pisałam jednym tchem a słowa same układały mi sie
pod piórem w jakis archaiczny, niemal biblijny styl.
Gdyby nie wewnetrzny nakaz, nigdy bym sie nie odwayła w ten sposób pisac. Nagliły
mnie wcia ywe słowa Proroka Eliasza, który mi powiedział: –„Nie wahaj sie, kiedy,
ogarnie cie natchnienie pisac tak, jak prorocy Starego Zakonu: Słuchaj Izraelu, bo to
bowiem mówi tobie Pan. I nakłaniał mnie, abym miała odwage pisac w Imieniu Boga,
uywac pierwszej Osoby. Z takim nakazem zetknełam sie po raz pierwszy w yciu.
Pan Jezus Chrystus kazał mi raz pisac słowa pociechy dla dusz, które przechodza ciemna
noc mistyczna, takimi słowami i w formie, jak On sam mówił do dusz. Podyktował mi
pierwsze zdanie, a nastepnie, gdy wahałam sie, czy mam tak pisac dalej rzekł: – „Czy
mam ci dyktowac słowo po słowie?” Z tego szczesliwego natchnienia jest dzieło „Droga
przez ciemnosci”.
Czasu katastrof zagraajacej Ziemi nie objawiono mi dokładnie. Z wczesniejszych wizji
wiem tylko tyle, e nastapi ono wtedy, gdy ludzkosc nie bedzie pokutowała po przeyciu
ostrzegawczego alarmu II wojny swiatowej.
Pod jaka postacia przyjdzie kara Boa? Wydaje mi sie, e bedzie to kataklizm ognia i
straszliwych wyładowan atmosferycznych. Słyszałam dziwne słowa, e: -„Zblia sie nowy
potop, ale nie deszczu, a ognia i piorunów”. Łaczy sie to z innymi słowami Pana Jezusa: –
„Potem, bede ju mówił tylko przez ogien i pioruny”.
f. Miłosierdzie Bo e
W roku 1926 przed wizjami konca swiata, Pan dał mi ujrzec w intelektualnym widzeniu
ogrom grzechów ludzkich, a nastepnie groze wojny, jako ich konsekwencje i kare.
Niepodobna wyrazic słowami okropnosc grzechu, widzianego od wewnatrz w całej jego
ohydzie. adna kara doczesna nie moe tej okropnosci wyrównac.
Na widok takiego rozlewu nieprawosci, takiej orgii zła i grzechu, jaka przedstawia
współczesny swiat, nie mogłam sie powstrzymac od okrzyku oburzenia i zgrozy: –„Ojcze
niebieski, sprawiedliwego sadu i kary”.
–„ Tak - powiedział mi Pan – prosisz mnie, bym ludzkosc ukarał…? A przecie miałas
mnie prosic o Miłosierdzie”.
18
Zawstydzona swoim wybuchem, tłumaczyłam sie: „Ale to jest wiecej ni mona
zniesc”.
–„Tak sadzisz? – powiedział mi Pan – a wiec ci powiem, e marne masz pojecie o moim
Miłosierdziu. Wiedz, e mimo wszystko, raz jeszcze okae swiatu moje Miłosierdzie”.
Ogarnał mnie bezgraniczny podziw dla dobroci i cierpliwosci Boga. Gdy ludzkosc wydała
mi sie dojrzała do ostatecznej zagłady. Zrozumiałam jednak, e bedzie to przebaczenie
ostatnie. Jesli po tym zmiłowaniu ludzkosc bedzie stawiała opór w swojej złosci, spadnie
na nia zasłuona kara.
Nastepnie w rónej formie ukazywały sie obrazy, majacej nadejsc wojny (1939-1945)
Widziałam nie tylko to, co nastapiło, lecz i to, co by mogło nastapic, gdyby Bóg ukarał
ludzi nie według Miłosierdzia, a według sprawiedliwosci. Same konsekwencje ludzkich
grzechów, rozpetana nienawisc, doprowadziłyby ziemie i ludzkosc do takiego
spustoszenia i wyniszczenia, e to co sie stało rzeczywiscie jest teraz bardzo łagodne,
choc wspomnienia tego cosmy przeszli w II wojnie swiatowej przejmuja nas zgroza.
Bóg pozwolił doznac tylu groznych klesk, ile winno wystarczyc, by doprowadzic ludzkosc
do opamietania.
Na poczatku Adwentu w 1950r., kiedy trwało wielkie napiecie w sytuacji
miedzynarodowej i konflikt koreanski groził rozpetaniem nowej wojny swiatowej, Pan
Jezus powiedział do mnie te słowa –„Ziemia znajduje sie w obliczu swego konca.
Przewaga zła sprawia, e ludzkosc zasługuje na zagłade i to bezzwłocznie”.
Wtedy polecił mi Pan Jezus modlitwy przez 40 dni i nocy do Ojca Niebieskiego jako
Stwórcy swiata i dawcy ywota, o miłosierdzie dla grzesznej ludzkosci.
Powtarzałam modlitwy przebłagalne w ciagu 40 dni i nocy z cała gorliwoscia, jak tylko
potrafiłam. Nastepnie rozpoczełam modlitwy przez 40 dni do Pana Jezusa, jako
Zbawiciela ludzkosci. Podczas postu tego roku Pan nasz powiedział mi:
– „Daruje ci topór, którym miałem wyciac suche drzewa. Daruje ci zamiast tego ycie”.
Zrozumiałam te słowa jako amnestie dla ludzkosci i odsuniecie terminu zagłady
ludzkosci. W zestawieniu z wizjami o podwójnej moliwosci konca swiata wyglada, e
ludzkosc ma przed soba okres podzwigniecia sie i odrodzenia sie duchowego. To
odrodzenie ma byc wynikiem modlitwy i pokuty.
g. Losy narodów
W roku 1932 miałam objawione jasno w wizji intelektualnej, e traktat wersalski bedzie
traktowany jako swistek papieru, poniewa jego twórcy pomineli Boga i Jego prawa,
usuwajac z nagłówka traktatu swiecone tradycja słowa: „W Imie Boga Wszechmocnego”.
19
Ludzie woleli sobie zaufac ni Bogu, ale srodek tak czysto ludzki jak Liga Narodów, nie
wystarczy, eby zapobiec nowej wojnie. Wojny ustana wtedy, gdy Chrystus, Król Narodów
i Król Pokoju, zostanie uznany przez Narody, a prawa Jego beda szanowane we
wszystkich dziedzinach ycia politycznego i gospodarczego.
W tym roku ujrzałam wiele szczegółów dotyczacych wojny swiatowej (1939-1945).
Spełnienie tych proroctw dało jeszcze jedna gwarancje´, i nie uroiłam sobie tych rzeczy.
Poniewa teraz, post factum, znak ten ma wartosc tylko dla mnie, dodaje mi wiecej
smiałosci, by podac do wiadomosci te widzenia. Mieszcza sie w nich obrazy obleenia
Warszawy z 1939r., groza obozów koncentracyjnych, okupacji, zburzenie Warszawy i
ostateczna kleska Niemiec.
Tak samo w 1932r. usłyszałam nieoczekiwanie wsród zwykłych zajec dnia, prorocze
słowa: – „Jeszcze tylko dwie wojny oczekuja swiat. Niemcy sprowokuja II wojne swiatowa,
która zakonczy sie ich kleska”. „Nastepnie rozbudzone ludy Azji powstana przeciw
europejskim narodom”. Nie pamietam scisle wyraenia, moe było przeciwko rasie białej?
Bedzie to walka tytanów. Azja przeciw Europie, po czym nastapi pokój.
W tyme roku było mi objawione, e powstana tak zwane „Stany Zjednoczone Europy”.
Miałam wizje wielkiego miedzynarodowego kongresu Stanów Europy. Stolica tych Stanów
ma byc Warszawa, która zdystansuje podczas debat kandydujacy równie do tej roli
Pary. Stolica Stanu Polski ma byc wtedy Czestochowa.
Innym razem usłyszałam te słowa tajemnicze:– „W przyszłosci beda trzy wielkie centra
swiata: Pary, Tokio i Warszawa”.
Sw. Ludwik, król Francji, ukazał mi sie w tyme roku 1932 i tak powiedział: – „Ze
wzgledu na królowa Jadwige, (która nazwał najpiekniejszym kwiatem rodu, lilii
Andegawenów) – obiecuje, e Francja nie opusci Polski w jej pojedynku z Niemcami”.
Polecił, bym ofiarowała czesc modlitw pokutnych, jako zadoscuczynienie za
nieodpokutowane przez Francuzów zbrodnie, profanacje, bluznierstwa, jakich dopuscili
sie podczas rewolucji. Dodał, e za nieodpokutowane winy spadnie na ten naród kara w
postaci kleski i hanby. Potem ujrzałam symboliczny obraz, który przedstawiał Francje w
postaci mieszczanina z Calais w zgrzebnej koszuli ze sznurem na szyi.
Władzy Anglii na morzu zagrozi wschodzaca potega Japonii. Miałam widzenie japonskich
okretów wojennych, które płyneły przez Pacyfik, a gdy zapytałam przeciwko komu płyna
te okrety? Pan mi odpowiedział:
– „Najpierw Szanghaj, potem Pekin, a nastepnie złoty Lew brytyjski zadry o swoja wadze
nad swiatem. Nowa Królowa mórz płynie naprzeciw starej”.
Wnioskuje z tego, co mi objawiono, e kraje katolickie czeka odrodzenie. Wyraznie to było
powiedziane o Italii.
20
W maju 1925r Matka Boa, w czasie pamietnego dla mnie widzenia, kiedy
zapowiedziała mi ogłoszenie dogmatu o Jej Wniebowzieciu, tak powiedziała: – „ Włosi sa
na drodze do religijnego odrodzenia”.
W roku 1932, kiedy modliłam sie za Hiszpanie, Pan Jezus powiedział mi:– „To jest kraj,
który Moje Serce umiłowało, przez naboenstwo do Mojego Serca. Wysoko sie podniesie”.
Niemcy poniosa zasłuona kare. W kilku widzeniach w 1932r. ujrzałam apostazje
Niemiec, dojscie Hitlera do władzy i zdradliwa napasc na Polske i ostateczna kleske
Niemiec. Usłyszałam surowe słowa wypowiedziane przez Pana Jezusa pod adresem
Germanów. Syn Boy, który jest Królem narodów tak do mnie powiedział:
„Nie lekaj sie potegi dzisiejszych Niemiec. Oni ju powiedzieli swoje ostatnie słowo w
dziejach. Słowem tym jest „nienawisc”. Gniew Boy jest nad pycha Teutonów. Za długo sa
hanba chrzescijanstwa, zhanbili krzy na białych płaszczach zakonnych, obecnie złamali
krzy na znaku poganskiej swastyki. Blisi sa im dzisiaj Wotan i ciemne duchy Walhalii,
anieli Bóg. Niedługo wypra sie swego istnienia, którego sa niegodni. Wole, i by mieli nim
dłuej osłaniac swe zbrodnie”. I jeszcze dodał:– „Polski miecz skruszy swastyke
nowoczesnych Teutonów tak, jak zniszczył płaszcze krzyackie z czarnym krzyem”.
Innym razem usłyszałam te słowa Boe:– „Powtórzyłem w waszych dziejach Czestochowe,
i Grunwald powtórze. Lecz nie ta sama reka, co wtedy, podzwignie miecz zwycieski”.
W trzech kolejnych obrazach ujrzałam najpierw poar Reichstagu, usłyszałam słowa:„
Całe Niemcy spłona od tego poaru”. Nastepnie scena powitania Hitlera, gdy doszedł do
władzy, a wreszcie całkowite zburzenie Berlina.
W trzeciej wizji miałam wraenie, jakbym znajdowała sie w powietrzu nad Berlinem z
eskadra bombowców. Usłyszałam kilka wielkich detonacji w dole, po czym zaległa
smiertelna cisza. Wyczuwałam tam w dole ruine i pustke. Zatrwoona zapytałam: – „Co
jest w dole pod nami?” – ,,Tam był Berlin” - odpowiedział Głos Boy. Nie jestem w stanie
wypowiedziec, z jaka moca było powiedziane słowo „był”- przekreslało ono, niweczyło
istnienie. Tylko Bóg, moe tak powiedziec o czyms, e było słowem, które jednoczesnie
sprawia, e ju nie bedzie. Wstrzasnieta odwayłam sie spytac: „Co teraz tu bedzie?”
Usłyszałam słowa potene jak wyrok! – „To, co było przed wiekami – puszcza!”
Jednoczesnie usłyszałam szum wiekowych drzew prastarych borów słowianskich, a w
tym szumie echo: „Branibor…Branibor…”
Staneła mi w oczach krwawa krzywda Słowian tak okrutnie wymordowanych. Głos ich
zdawał sie wołac z głebi wieków o pomste do nieba. Zapytałam znowu: – „Wiec ju nie
powstanie?”
21
– „Ju nie” – odpowiedziano mi.– „To miasto pychy i zbrodni, prawdziwe miasto
zbójeckie, zbudowane na ziemi zrabowanej Słowianom, straciło prawo do istnienia.
Spotka je los Niniwy”.
Rosja Sowiecka te nie utrzyma sie przy potedze. W tym samym roku Pan Jezus
powiedział mi wyraznie:– „Postawiłem ludy ółte, na stray bezpieczenstwa Europy. Ku
Wschodowi zwróci sie oblicze Rosji. Kiedy hegemonia jej zacznie zbytnio zagraac Europie,
spadnie na nia miecz z Zachodu. Pomimo kleski dozna jeszcze Rosja Miłosierdzia Boego”.
Innym razem powiedział Anioł:–„Miłosierdzie Boe jest nad Rosja, ale nad Niemcami
zawisł miecz Gniewu Boego”.
Komunizm upadnie, spełniwszy swoje zadanie. Rosja nawróci sie i przyjmie katolicyzm,
odnosnie tego miałam wizje. Duo i arliwie modliłam sie za Rosje. Zlecił mi ten
obowiazek arcybp. Jan Cieplak, który objawił mi sie w roku 1926, niedługo po smierci.
Powiedział mi te słowa:– „Ide w głab czerwonej Rosji, polska biała dziewczyno. Módl sie za
Rosje. Pan Bóg chetnie wysłuchuje modlitwy Polaków za Rosjan. Sa to modlitwy dawnych
ciemieycieli. Ty zas, jako e jestes Podlasianka, a wiec najblisza rodaczka Unitów, masz
szczególne szanse, e bedziesz wysłuchana. Jestes dziedziczka ich krwi i zasług, a
meczenstwo Unitów ma wielka wartosc przed Bogiem”. Zapowiedział mi te arcybp.
Cieplak, e niebawem odbedzie sie proces beatyfikacyjny Meczenników Podlaskich.
W roku 1932 Pan Jezus nakazał mi modlic sie za Rosje. Kiedy goraco modliłam sie za
Polske, Pan ukazał mi okryte całunem sniegu przestrzenie Rosji i powiedział:– „Oto twoja
Ojczyzna. Polska ma wielu patronów, którzy oreduja za nia w niebie… Rosja nie ma
patronów. Módl sie za Rosje”. Przypomniał mi Pan, e mam dług wdziecznosci wzgledem
Rosjan: rosyjski marynarz w czasie burzy na Morzu Czarnym uratował mi ycie.
W roku 1931 kiedy Pan Jezus raczył ze mna mówic i obiecał spełnic kada prosbe,
wspomniawszy na arcyb. Cieplaka, prosiłam o zmiłowanie sie nad narodem rosyjskim i
nawrócenie go. Pan Jezus mi wtedy powiedział:– „Prosisz o rzecz bardzo wielka, jednak ci
jej nie odmówie”. Pragnełam, aby to nastapiło jak najpredzej, wiec zapytałam:– „Czy
narody Europy nie mogłyby wyzwolic Rosji z komunizmu?” Pan mi powiedział:–
„Bolszewizm nie moe upasc pod wpływem zewnetrznego ciosu. Musi wpierw
zbankrutowac i przyznac sie do tego bankructwa. Czy uwaasz, e dopusciłbym do tego,
aby stała sie rzecz tak okropna, gdyby to nie było konieczne? Ta krwawa lekcja jest
konieczna. W przeciwnym razie idea Marksa wisiałaby jak grozna chmura nad ludzkoscia,
a do zakonczenia swiata. Przykład Rosji skomunizowanej bedzie odstraszajaco działac
na społeczenstwa, otworzy ludziom oczy!”
Podczas innego widzenia Pan dał mi do zrozumienia, e komunizm był potrzebny jako
msciciel naduyc kapitalizmu. Jest on konsekwencja grzechów i błedów chciwców i
22
bogaczy, którzy ponosza odpowiedzialnosc za bunt wyzyskiwanych. Bowiem rozpacz
wydała skrzywdzonego robotnika na łup bezbonej demagogii. Pan Jezus powiedział mi o
potepionym Stalinie:– „Wole tego trybuna zemsty ludu od tych wszystkich bankierów i
kupców, których bogiem jest pieniadz. Oni ponosza odpowiedzialnosc za to, co sie stało.
Stalin był naprawde przekonany, e to, co czyni, jest słuszne. Zwalczał mnie, jak uczciwy
przeciwnik. Złoty cielec zasłuył na to by runac pod młotem komunizmu”.
Kiedy w 1932r modliłam sie za Rosje, ubolewajac nad sprofanowaniem cerkwi przez
rewolucje bolszewicka, Pan Jezus rzekł do mnie:– „Dlaczego płaczesz nad cerkwia ruska?
Przecie to tylko pieknie malowany grobowiec. Krew Unitów ja podmyła, a młot
bolszewizmu rozkruszy. Rosja bedzie polem zaoranym pod zasiew katolicyzmu. Polacy
beda mieli piekna sposobnosc do chrzescijanskiej zemsty. Waszym zadaniem bedzie, by
Rosji dostarczyc gorliwych misjonarzy. Jeeli spełnicie ten obowiazek, to osiagniecie
wpływy a po Ural. To, co sprawia najwiekszy ból sercu mojemu, to spalone koscioły w
Hiszpanii”.
Innego dnia w tyme roku modliłam sie o Unie, sadzac e ta droga cerkiew wróci do
łacznosci z Kosciołem. Pan Jezus powiedział mi te słowa:– „Nie mów mi nic o Unii. Nie
chce o niej słyszec. Dosyc popłyneło krwi z jej powodu. Rosji nie potrzeba Unii, lecz
rzymskiego Koscioła. Łacinskie krzye zabłysna w przyszłosci na Kremlu, na miejscu
zburzonej cerkwi Chrystusa Spasa, stanie kosciół Zbawiciela.
h. Misja Polski
Polska jest wezwana do wielkiej misji. I dlatego powinna stac sie wzorem dla innych
narodów. W nadchodzacej epoce dominujaca rola przypadnie Słowianom. Pan powiedział
do mnie:– „Nie do Germanów, lecz do Słowian naley przyszłosc Europy. Bedzie ona taka,
jakimi wy bedziecie”.
Przez wewnetrzne swiatło zostało mi ukazane, e Słowianie odpowiedza wiernie zadaniu i
imieniu, które nosza – stana sie Ludem Słowa Wcielonego. Realizujac w yciu społecznym
i politycznym idee chrzescijanskie pełniej ni to uczyniły narody, którym dane było
wczesniej dojsc do znaczenia, w dziejach ludzkosci.
Sposród Słowian, Polsce jest dana rola przewodniczki Narodów. Jej przypadnie rola
nawrócenia Rosji.
W tym samym roku 1932, w którym doznałam tyle łaski, ujrzałam w widzeniu
wyobraeniowym wielka, plastyczna mape, ukazana z lotu ptaka. Zarysy Morza
Bałtyckiego i Czarnego, charakterystyczna linie Wisły i łuk Karpat przywiodły mi na mysl
Polske, lecz konfiguracja ich granic i rozciagłosc jej obszaru była tak róna od wówczas
istniejacego panstwa, e niedowierzajac oczom zapytałam zdumiona: „Có to za kraj
23
ogromny?” Usłyszałam słowa Pana: - „To Polska”. Gdy ze zdziwienia nie mogłam
ochłonac usłyszałam:–
„Kiedys bedzie taka. Mam wielkie zamiary wzgledem was – Polaków. Oby tylko wasze
grzechy tych zamiarów nie udaremniły”.
Zastanowiła mnie od razu ta warunkowosc. Zupełnie tak, jak przy zapowiedzi konca
swiata. Ludzkosc jest wezwana do współpracy z łaska Boa przy realizacji planów
Boych. Jest to przywilej i zarazem obowiazek, wypływajacy z tytułu ich wolnosci, która
Bogu podoba sie szanowac.
Mam nadzieje, e odpowiemy naszemu powołaniu!
Podczas wielkiej procesji w Boe Ciało, z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej i rzadu
modliłam sie w kosciele Karmelitów przy jednym z czterech ołtarzy w intencji Ojczyzny.
Pan Jezus przemówi do mnie z Hostii Sw.:– ,,Pokuta dziejowa ju sie konczy”.
W roku 1932 Pan Jezus dał mi do zrozumienia przy wizjach nadchodzacej wojny i
okupacji, e okrucienstwa hitlerowskie miały stanowic ostatnia spłate ciekiego
rachunku Polski wobec Sprawiedliwosci Boej za grzech sekularyzacji Prus, których
dziejów pisarstwo polskie nie doceniało, ani naród nie odałował.
Wydanie całego kraju pod wpływy luteranizmu było bardzo ciekim grzechem zarówno
króla Zygmunta Starego, który kierował sie wzgledami rodzinnymi, jak i panów szlachty
polskiej, która winna była przeciw temu oponowac. Jako skutek tego grzechu wyrosła
potega Hohenzolernów. Luteranskie Prusy stały sie klatwa Niemiec i całej Europy.
Słuszne było, e od Prusaków ucierpieli najbardziej Polacy. Król pruski był inicjatorem
rozbioru Polski, a Prusacy najgorszymi z zaborców. Dopiero po upadku panstwa
pruskiego, Polska odzyskała potege, wpierw jednak doznac miała uciemieenia ze strony
hitleryzmu, w którym duch pruski znalazł najpełniejszy wyraz. Trzeba, aby naród polski
uswiadomił sobie wine przodków i przestał uwaac „hołd pruski” za chlubny moment w
owych dziejach.
Miałam przejmujaca wizje duszy króla Zygmunta Starego, cierpiacego w czysccu za to, e
zgodził sie, by Prusy Wschodnie odpadły od Koscioła. Pokuta jego ma trwac do
ostatecznego upadku panstwa pruskiego. Jako znak szczególny, co do czasu, dane mi
było zrozumiec, e panstwo pruskie upadnie, gdy przestanie bic dzwon Zygmunta,
spiowy symbol fałszywej chwały grzesznego króla. Widziałam te oczyma umysłu, e
szybkie wygasniecie rodu Jagiellonów było kara za stawianie wyej wzgledów dynastii
ponad Kosciół Chrystusowy i zbawienie dusz.
Gdy Polska przez cierpienie dopełni swej pokuty, wtedy powróci do dawnej potegi.
Widziałam, e Polska miała wiele wycierpiec od Niemców. Wobec tego ogromu krzywd nie
do naprawienia, prosiłam Pana Jezusa o zabezpieczenie jej przyszłosci; o jedyna
24
najlepsza strategicznie i najsłuszniejsza granice na Odrze i Nysie, prosiłam, by na znak
przebaczenia naszych grzechów wróciły do nas dawno zagrabione ziemie Slaskie. W
czasie modlitwy czułam, e bede wysłuchana. Jeeli Niemcy nabyli jakies prawa do tych
ziem, gdzie gospodarowali tak długo, wkładajac w nie swój trud, to ich zbrodnicze czyny
całkowicie te prawa przekreslaja. Za ogrom krzywd doznanych przez Polaków naley im
sie przynajmniej restytucja ziemi, skoro milionom pomordowanych ycia nie wskrzesza,
ani gwałtów i okrucienstw nie naprawia.
Obecnie mamy te granice. Moge to słusznie uwaac za uproszony znak przebaczenia dla
naszego narodu.
W roku 1926, objawiła sie nasza królowa Jadwiga, obiecujac nam odzyskanie wybrzea
Morza Bałtyckiego, oto jej słowa:
– „Nie tylko Gdansk i Królewiec wasz bedzie. Jako królowa dałam wam w wianie unie z
Litwa. Jako Swieta przyniose wam panowanie nad Bałtykiem”.
Nastepnie miałam dziwne widzenie na jawie, podobne do obrazów widzianych we snie.
Ujrzałam scene wbijania słupów granicznych przez Chrobrego. Król zwracajac sie do
mnie powiedział:– „Pamietajcie, e w nurty Sali wbiłem słupy graniczne, wyszczerbiłem
swój miecz o złota brame Kijowa. Nie na wschód, lecz na Zachód ma byc zwrócone oblicze
Polski”.
Zrozumiałam, e potega Słowian bedzie rozrastała sie, a siła Germanów skurczy sie i
osłabnie. Mysle, e wielki ten Król tymi słowami nie zachecał do zaborczosci. Potwierdziły
one tylko kres potegi zaborczej Germanów i powrót Słowian na ich dawne ziemie, prawem
sprawiedliwosci dziejowej.
Polacy maja odpokutowac jeszcze druga wine – nie dotrzymanie slubów Jana Kazimierza
i wyrównanie krzywdy społecznej, która była przyczyna niepowodzen naszych powstan, a
które nie miały oparcia w narodzie.
To spowodowało ostry kurs obecnej reformy rolnej. Wewnetrzne swiatło Boe dało mi
poznac te prawde bez pomocy słów i obrazów, lecz z dua wyrazistoscia.
Trzecia wina narodu polskiego jest niewdziecznosc wzgledem naszej Królowej z Jasnej
Góry i naszych swietych rodaków, których kult zaniedbujemy. Podczas zanoszenia prósb
o szczególne łaski dla Polski, tak do mnie powiedziała nasza Pani: – „Wy Polacy, nie
umiecie byc wdzieczni. Gdyby Lourdes znajdowało sie w Polsce, byłoby tak samo
nieznane swiatu, jak jest Czestochowa”. Z bólem i wstydem widziałam, jak mało uczynili
moi rodacy, aby odwdzieczyc sie Niebieskiej Królowej i Oredowniczce. Przepraszałam Ja
jak umiałam najserdeczniej, za te niewdziecznosc.
25
W pare lat pózniej przemówiła do mnie królowa Jadwiga. Ona równie wytykała
Polakom niewdziecznosc. Wspomniała o swym poswieceniu dla Polski, o wyrzeczeniu sie
osobistego szczescia dla Narodu Polskiego.
Tak powiedziała: – „I có mi Polacy w zamian za to dali? Grób mój zapomniany przez lat
400”. Dodała, e proces beatyfikacyjny bedzie wznowiony i doprowadzony do pomyslnego
konca. Obiecała, e jako swieta przyniesie nam panowanie nad Bałtykiem:– „Wartosc
mojej zasługi jest nieprzemijajaca przed Panem. Litwa do was powróci”. Czyniła nam
równie wymówki o zaniedbanie w stosunku do ks. Piotra Skargi, którego nazwała
narodowym Prorokiem.
Drugi raz objawiła mi sie Matka Boa, Królowa Polski w 1932 roku, z naciskiem
wymawiała nam nasza niewdziecznosc:– „Póki ja cierpiec bede, o Polacy?” Cytujac werset
z psalmu powiedziała:– „Nie jestem wasza Pania i Królowa? Gdzie jest tedy czesc moja?
Ju tylko przez dwanascie lat bede z wami, a jesli sie nie poprawicie, opuszcze was i
pozostawie własnemu losowi?”
Pełna bólu i wstydu za naszych rodaków, strapiona o los Ojczyzny, przepraszałam nasza
Pania i Królowa, słusznie obraona, błagałam, aby raczyła zlitowac sie nad nami i raz
jeszcze przebaczyła nam, pozwalajac złoyc ponownie sluby Kazimierzowe, bysmy tym
razem dotrzymali je. Prosiłam te, by wpierw uczyniła to młodzie akademicka, która
zaledwie pare lat temu opusciłam, a która była mi zawsze bliska, pózniej by tego dokonał
cały naród polski. Prosiłam równie Matke Boa, aby doprowadziła nas do oddania sie
pod panowanie Najswietszego Serca Jezusa.
Dwanascie lat wyznaczonych na pokute upłyneło w roku naszej kleski upamietnionej
zburzeniem Warszawy w roku 1945 i Manifestem Lubelskim. Nie opusciła nas Nasza Pani
całkowicie, skoro ruch ku poprawie, o która tak sie modliłam rozpoczał sie. W roku 1945
młodzie akademicka złoyła swe sluby Królowej Nieba i Ziemi, a w roku 1946 uczynił to
cały naród na Jasnej Górze.
Pamietne swieto Chrystusa Króla w 1951r. w Bazylice Najsw. Serca Jezusa na Pradze.
Prymas Polski kard. Wyszynski, w asyscie biskupów, całego duchowienstwa i
zgromadzonych nieprzejrzanych rzesz społeczenstwa, oddał kraj nasz Boskiemu Sercu
naszego Zbawiciela. Czy nie mamy obowiazku dotrzymac tego cosmy slubowali? Jaka
straszna rzecza byłoby nie dotrzymanie slubów po raz drugi.
Nadzieja wyzwolenia. W roku 1932 byłam przygnebiona perspektywa objawionych mi
strasznych wojen, które groziły swiatu i Polsce. Pan objawił mi przez tajemnicze słowa
wypowiedziane przez niewidzialnego Anioła, e wrogowie Boga wymorduja sie wzajemnie
w tych strasznych rewolucjach i wojnach, ziemie zas posiada wierni Bogu. Polska mimo
klesk doznanych, bedzie wsród zwyciezców.
26
W czasie okupacji, gdy miałam monosc czytac ksiegi proroków Starego Testamentu,
znalazłam bardzo podobne proroctwa u Izajasza i Ezechiela – o wzajemnym wytepieniu
sie wrogów Boga i e ci, którzy zostali wpierw złupieni i uciemieeni, zawładneli
ostatecznie łupami swych ciemiezców.
Wizja odbudowanej Warszawy. Została mi ukazana w 1926r., wczesniej ni obraz ruin.
Widziałam z lotu ptaka Plac Zbawiciela i jego okolice. Ulice zabudowane pieknymi
domami, wykładanymi płytami z jasnego piaskowca, zupełnie nie podobnych do tych,
jakie tam wówczas stały. Ulica Marszałkowska poszerzona na całej długosci od Placu
Zbawiciela do Ogrodu Saskiego, otwierała swietna perspektyw´ na ogromny pomnik
Chrystusa Króla, wzniesionego na wysokim cokole na srodku placu, panujacego nad
całym miastem z sercem - bez korony cierniowej. Z tej wyyny zdawał sie błogosławic
Polsce i całemu swiatu.
i. Nawrócenie ydów
Kilka razy miałam widzenia, w których zjawiali sie prorocy: Eliasz, Mojesz i Abraham w
towarzystwie Izaaka, Jakuba i Józefa. Wizje te napełniały mnie wielka miłoscia i
współczuciem do narodu ydowskiego, pragnełam jego nawrócenia.
Eliasza ujrzałam w 1926 roku w tym samym czasie, kiedy miewałam wizje konca swiata,
tak wyraznie, jakbym zmysłowymi oczami ogladała człowieka z ciała i krwi. Był wysoki,
barczysty, starzec ascetycznie wychudzony.
Twarz sniada, spalona wichrami pustyni, rysy wydatne, potene czoło podwyszone
łysina, okolone białymi włosami, broda druga i biała. Ubrany w szaty z jasno niebieskiej
wełny, z szerokimi rekawami i ciemny wełniany płaszcz przerzucony przez ramie. Prorok
nic nie mówił. Miałam w umysle jasna swiadomosc bliskosci dokonania czasów i
odczulam zewnetrzny nakaz modlenia sie o nawrócenie ydów.
W roku 1932 widziałam pare razy obrazy z ycia wybranego narodu. Widziałam Mojesza
kleczacego przed gorejacym krzakiem na wierzchołku góry Horeb. Jednego razu w
wielkim zdumieniu ujrzałam Joele zabijajaca wodza Sisare, wroga swego narodu.
Ukazano mi wewnetrzny motyw jej czynu. Joela, powodowana litoscia i poczuciem prawa
godnosci, nie wydała Sisary, który szukał u niej schronienia, po klesce zadanej przez
Izraelitów, którzy w jej namiocie poszukiwali zbiegłego wodza pokonanej armii.
Po ich odejsciu ujrzałam w proroczym widzeniu, e wódz, jeeli ocaleje, zbierze
rozproszone wojska i zada kleske niespodziewajacym sie ju napasci Izraelitom.
Poruszenie spiacego Sisary zdradzało, e lada chwila sie obudzi, a wtedy zday uciec.
Joela uczuła sie winna zdrady wzgledem własnego narodu. Przeraziła ja mysl o
niebezpieczenstwie, które groziło jej rodakom. Aby ich ratowac, w nagłym porywie
wyrwała kołek z namiotu i zabiła wroga, zanim sie obudził.
27
Nie znałam wówczas historii Joeli. Widzenie to napełniło mnie zdumieniem. Dopiero w
kilka lat po tym, w czasie okupacji, gdy czytałam ksiegi Starego Testamentu, natrafiłam
na opis tego momentu dziejów Izraela.
Obrazy dziejów Izraela pobudzały mnie do modlitwy za ydów. Nie sadze, aby moja
wyobraznia mogła mi wskazac wewnetrzne przeycia, stan sumienia i prorocze
natchnienie kobiety, o której istnieniu nawet nie wiedziałam.
Kiedy płoneło getto warszawskie, patrzac przez okno na klatce schodowej domu, gdzie
wówczas mieszkałam, pełna goryczy i litosci modliłam sie za ginacych w płomieniach
ydów. Zostało mi objawione przez wewnetrzne, czysto intelektualne, jasne swiatło, e
gina oni z powodu nienawisci, jaka ywia do chrzescijan.
Gdyby ydzi nie zgineli z rak hitlerowskich, staliby sie przyczyna wymordowania Polaków,
gdy Polska zostanie opanowana przez komunistów. Nienawisc wygnanców bez ojczyzny,
jaka pałali ku Polakom, którzy ich przygarneli, spowodowała, e Bóg w sprawiedliwosci
swojej dopuscił, e sami padli ofiara nienawisci Germanów. Gdy ujrzałam to jasno, nie
mogłam prosic dla nich o ocalenie, lecz tylko o skruche i nawrócenie ginacych. Prosiłam
te goraco Pana Jezusa, aby te serca chore od nienawisci, serca wygnanców bez ojczyzny,
mogły powrócic do miłosci, przez miłosc do odzyskanej ojczyzny. W powrocie do Palestyny
widziałam znak Miłosierdzia Boego dla ydów, dlatego te z wielka radoscia przyjełam
wiadomosc o powstaniu Izraela i e ydzi pracujacy na roli, zmieniaja sie wybitnie na
korzysc.
Po raz drugi zjawił sie Prorok Eliasz ze Sw. Teresa z Avilla i ze Sw. Janem od Krzya, na
kilka dni przed 15-tym pazdziernika 1948r.. Postac jego była niewidzialna, lecz słyszałam
jego głos. Abraham, któremu złoyłam naleny hołd, włoył na moja głowe rece i udzielił
błogosławienstwa. Jednoczesnie swiatło Boe dało mi poznac, e czas nawrócenia ydów
jest bliski. Jednak aden termin nie był mi podany. Od tego widzenia miłosc moja do
ydów i pragnienie ich nawrócenia wzrosły.
Trudno mi wyrazic głebsze rzeczy w tym krótkim streszczeniu. Spróbowałam ujac
niektóre z udzielonych mi swiateł w forme wiersza. Pan Jezus tak mi powiedział kiedys,
e chce dac Polsce przeze mnie to, czegom zawsze pragneła, prawdziwa poezje wieszcza.
Czasem poezja pozwala wypowiedziec rzeczy trudne głebiej i jasniej, ni proza. Dla
przykładu załaczam „Dzwon Zygmunta”:
Widziałas w nim zawsze tylko chwałe Polski,
Tylko moc i zorze złote szczesliwego wieku,
Którego wody sa podobne mleku,
I takie słodkie, niby miodu morze.
Rzucał on tobie stulecia całe
Takiej potegi piesnia, takim grzmotem,
es przed tym spiu potenym łoskotem
28
Gotowa była kleknac i bic czołem…
A przecie… przecie własnie w tym spiu
Wina królewska była wraz z imieniem ryta.
Ta wina, co krwia potem miała byc obmyta,
I zapłacono drogo kleska i niewola.
Ta wina, która naród rozpieła na krzyu,
Taki ciear jak grobowe głazy,
Taka okropnosc jakby kosci pole…
Choc dzwon tak czysto dzwieczał,
Jakby nie miał skazy.
W czasie gdy byłas, strojna w jasne tecze,
I powłoki swietnosc,
Topór tej winy przeciał łancuch złoty
I Jagiellonów skazał na bezdzietnosc,
A ciebie na stulecia wieków zgryzoty.
W mrokach nocy, która dusze zbolała,
Tak spowiła jak czarne całuny,
Ujrzałam miejsce kary,
Gdzie spłacaja dusze sprawiedliwosci danine.
Zanim uderza w harfy szczescia struny,
Wsród krwawych ogni stał tam Zygmunt Stary.
Od tylu wieków stał i czekał chwili,
A zamilknie piesn jego kłamliwej sławy,
A panstwo pruskie w mocy sie przesili,
Czekał bez modlitw, ludzkich i pomocy,
Czeka… przez czasu oddalenie sine,




źródło: http://www.polskiesm.pl/dokumenty/22_Do ... ca_Pio.pdf

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies. ;   Polityka prywatności.