Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: Modlitwa Pańska „Ojcze nasz” - omówienie.
PostNapisane: 17 paź 2017, o 21:10 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
Modlitwa Pańska „Ojcze nasz”


Modlitwie „Ojcze nasz” poświęcane są osobne dzieła. Posiadamy komentarze Ojców i wielkich Doktorów Kościoła. Obszerne i pełne wyjaśnienie wraz z komentarzem znajduje się w najnowszym Katechizmie Kościoła Katolickiego. Nawet św. Teresa od Jezusa („Droga doskonałości”) pokusiła się o komentarz do Modlitwy Pańskiej. Każdy więc, kto przeczyta zaledwie kilka stronic na ten temat, może odczuwać niedosyt; jednakże z pewnego punktu widzenia kilka stronic może okazać się cenniejsze od grubego woluminu, tym bardziej, gdy wolumin będzie w języku łacińskim. W niniejszym wprowadzeniu nie chodzi o nowy komentarz, ale raczej o klucz zarówno do zrozumienia Modlitwy Pańskiej, jak i do jej praktyki.

Charakter modlitwy Pańskiej

Streszczenie Ewangelii. Tradycyjne wyrażenie „Modlitwa Pańska” oznacza, że modlitwy do naszego Ojca nauczył nas i dał nam ją Pan Jezus. Modlitwa Pańska uważana jest przez Ojców Kościoła za streszczenie całej Ewangelii (Tertulian, Cyprian, Augustyn). Skoro tak, to trzeba powiedzieć, że modlitwa „Ojcze nasz” jest nie tylko modlitwą, której Jezus nauczył swoich uczniów, ale że Ewangeliści kreślą w niej postać ucznia Chrystusowego, malując w niej obraz człowieka nowego, człowieka modlitwy. Św. Augustyn twierdzi, że w całym Piśmie św. nie ma modlitw, które zawierałyby elementy nieobecne w Modlitwie Pańskiej. Modlitwa Pańska jest najdoskonalszą z modlitw… W niej prosimy nie tylko o to, czego możemy słusznie pragnąć, ale także w kolejności, w jakiej o to prosić. Modlitwa Pańska nie tylko uczy nas prosić, ale także kształtuje wszystkie nasze uczucia.

Kiedy modli się uczeń Chrystusa, człowiek ewangeliczny, człowiek noszący w sobie nowość życia, angażuje w nią te dyspozycje wewnętrzne, jakie ujęte są przez Jezusa w modlitwie „Ojcze nasz”. Jezus podaje nam w niej nie tylko słowa naszej synowskiej modlitwy, ale równocześnie „wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!” (Ga 4, 6). Modlitwa do naszego Ojca łączy się z misterium posłania Syna i Ducha.

Modlitwa Kościoła. Pierwsze wspólnoty modliły się słowami Modlitwy Pańskiej „trzy razy dziennie” w miejsce „osiemnastu błogosławieństw”, używanych w pobożności żydowskiej. Modlitwa Pańska jest właściwą modlitwą Kościoła. Stanowi integralną część Godzin większych świętego Oficjum i sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Włączona w Eucharystię, ukazuje „eschatologiczny” charakter zawartych w niej próśb, w pełnym nadziei oczekiwaniu Pana „aż przyjdzie” (1 Kor 11, 26).

Dwie wersje: Łk 11, 2-4 i Mt 6, 5-15. Współczesna egzegeza widzi w dwóch wersjach dwa wierne wyrazy jednej modlitwy „Ojcze nasz”, które funkcjonowały w różnych wspólnotach pierwotnego Kościoła. (Nie było telefonów, radia, telewizji, faksu, więc nie uzgadniano tekstów). Śmiało zatem można mówić o dwóch katechizmach modlitwy.

Egzegeza dysponuje danymi pozwalającymi stwierdzić, iż Mt 6, 5- 15 jest swego rodzaju katechizmem modlitw, złożonych z sentencji Jezusa wygłoszonych przy różnych okazjach i połączonych w celach dydaktycznych, mianowicie jak w istotny sposób należy żyć Ewangelią.

Kontekst jednego i drugiego Ewangelisty jasno wskazuje na całościową postawę ucznia Chrystusa. Jezus poucza uczniów, jak mają żyć (nie jak faryzeusze, nie jak obłudnicy), i że powinni traktować Boga jak Ojca, jak Przyjaciela, którego nawet w środku nocy można niepokoić, a On nas zrozumie.

Dwa teksty funkcjonowały w dwóch różnych środowiskach kościelnych i odpowiadały na różne zapotrzebowania, stawiając sobie różne cele dydaktyczne.

Bardzo pouczający jest fakt, iż w pierwotnym Kościele Modlitwa Pańska była czymś obowiązującym dla chrześcijanina. Każdy miał ją znać i praktykować zgodnie z intencją Mistrza, który jej nauczył. „Ojcze nasz” jako osobista modlitwa była czymś niezastąpionym, była praktykowaniem tej nowej zdolności, jaką posiadł nowy człowiek odrodzony przez łaskę Chrystusową.

Dwie wersje mają identyczną strukturę wewnętrzną:

– Początkowe wezwanie skierowane do Ojca. Jest to modlitwa dziecka Bożego.
– Dwie (Łk) lub trzy (Mt) aspiracje, pragnienia dotyczące wypełnienia się misterium ewangelicznego w historii zbawienia.
– Trzy (Łk) lub cztery (Mt) prośby, które dotyczą największych potrzeb wierzących w ich aktualnej sytuacji ewangelicznej.

Duchowe przesłanie modlitwy „Ojcze nasz” ma bez wątpienia ścisły związek z jej wewnętrzną strukturą, która dopuszcza pewną wolność w sformułowaniach słownych. W świetle tej ogólnej logiki należy interpretować poszczególne wezwania.

Oryginalność Modlitwy Pańskiej nie leży w poszczególnych wezwaniach, ale w tak skomponowanej całości, która odzwierciedla nową sytuację człowieka odkupionego przez Chrystusa wobec Boga. Obaj ewangeliści uczą, że „Ojcze nasz” stanowi jedną niepodzielną całość i że modlić się autentycznie może tylko ten, kto całym sercem przylgnął do całej Jego prawdy.

Jedyna Modlitwa Pańska. Wspólnoty chrześcijańskie ery apostolskiej przejęły Modlitwę Pańską w obydwu wersjach, z przekonaniem, że w niej zawiera się modlitwa, której nauczył sam Mistrz. To przekonanie tłumaczy istnienie dwóch wersji.

Oznacza to, że Modlitwa Pańska mogłaby być skrócona lub wydłużona i tak nie zostałoby zniekształcone jej duchowe przesłanie.

Św. Augustyn tak to właśnie tłumaczy, że Łukasz, opuszczając trzecie wezwanie Mateusza, pokazuje niejako, że jest ono powtórką dwóch pierwszych, a niektóre z wezwań pomija dlatego, by lepiej zrozumieć ich sens. Kiedy natomiast opuszcza ostatnie wezwanie, „ale nas zbaw ode złego”, podpowiada, że to wezwanie jest już zawarte w prośbie poprzedniej, dotyczącej pokusy.

Możemy dorzucić dwie uwagi o charakterze praktycznym:

– wierzący, który odmawia „Ojcze nasz” według powszechnie przyjętej formy Mateusza, opierając się na świadectwach Kościoła apostolskiego, powinien być przekonany, że ma do czynienia naprawdę z „Modlitwą Pańską”;
– sięgnięcie okazjonalne, nie tylko ze względów studium, ale i pobożności, jest przydatne w celu lepszego zrozumienia wewnętrznej logiki i ewangelicznej oryginalności „Ojcze nasz”.

Struktura „Ojcze nasz”. W modlitwie „Ojcze nasz” przedmiotem trzech pierwszych próśb jest chwała Ojca: uświęcenie Jego imienia, przyjście Królestwa i wypełnienie woli Bożej. Cztery pozostałe przedstawiają Bogu nasze pragnienia: są to prośby dotyczące naszego życia – jego podtrzymywania i leczenia z grzechów; dotyczą one także naszej walki o zwycięstwo dobra nad złem.

Interpretacja poszczególnych elementów

Początkowe wezwanie „Ojcze nasz”

Znaczenie wezwania jest jasne: tylko ci, którzy zostali zrodzeni do nowego życia w Chrystusie i uzdolnieni do składania Jego Ofiary i do karmienia się Jego Ciałem mogą odmawiać Modlitwę Pańską w sposób autentyczny, wyrażając całą jej prawdę. Katechizm wyjaśnia: „Kiedy słaby śmiertelnik ośmieliłby się nazwać Boga swoim Ojcem, jeśli nie wyłącznie wtedy, gdy wnętrze człowieka zostanie poruszone Mocą z wysoka? Moc Ducha, która wprowadza nas w Modlitwę Pańską” w postawie szczerej prostoty, synowskiej ufności, radosnej pewności, pokornej śmiałości, pewności bycia kochanym (Por. KKK 2777- 2778).

„Zanim uczynimy naszym to pierwsze wezwanie Modlitwy Pańskiej, dobrze będzie najpierw pokornie oczyścić nasze serce z niektórych fałszywych wyobrażeń «tego świata». […] Oczyszczenie serca dotyczy powstałych w naszej historii osobistej i kulturowej wyobrażeń ojca lub matki, które wpływają na naszą relację do Boga. Bóg, nasz Ojciec, przekracza kategorie świata stworzonego. […] Modlić się do Ojca, to znaczy wejść w Jego misterium, którym jest On sam i które objawił nam Jego Syn” (KKK 2779).

„Ojcze nasz” w Starym Testamencie i w środowisku judaistycznym Palestyny. W tym środowisku wezwanie „Ojcze nasz, który jesteś w niebie” nie jest nowością. ST doszedł do bardzo wzniosłego rozumienia pojęcia ojcostwa Boga.

– Ojcem jest Ten, który panuje nad Izraelem i któremu należy się cześć, posłuszeństwo i synowska bojaźń (Ml 1, 6; Iz 1, 2).

– Tytuł odzwierciedla przede wszystkim miłość i dobroć, cierpliwą troskę, okazywaną przez Pana w ciągu historii synom Izraela (Pwt 32, 6n; Jr 3, 4. 19; Iz 63, 15-16).

W ostatnich księgach mądrościowych tytuł Ojca określa znaczenie pobożnościowe i odniesione jest do relacji pomiędzy Bogiem a pojedynczym wierzącym (Syr 23, 1. 4; Mdr 2, 16-18).

Bóg jest Ojcem tak narodu jak i poszczególnych ludzi, bo postępuje jak ojciec w stosunku do własnych dzieci. „Jak ojciec lituje się nad dziećmi…” (Ps 103, 13; por. Jr 31, 10; Iz 49, 15).

Czy można było nadać jeszcze większe znaczenie tytułowi „Ojciec” w stosunku do Boga? Wydaje się, że nie, bo formuła Mateusza chociaż ma wydźwięk judaistyczny, to jednak znajdujemy w niej istotną nowość.

Formuła „Ojcze nasz, który jesteś w niebie” powinna być bowiem widziana w nowej szacie, nie judaistycznej, tzn. w takim znaczeniu, w jakim była wymawiana przez pierwotną wspólnotę chrześcijan. Wspólnota ta zupełnie inaczej rozumiała ojcostwo Boga, objawione w Jezusie Chrystusie.

„Ojcze” w modlitwie Jezusa Chrystusa. Aramajskie słowo „abba” należy do słownictwa domowego i odpowiada współczesnemu „tatuś”, określając rodzaj ojcostwa bardzo sprecyzowany, mianowicie rzeczywisty, którego pobożność żydowska nie odważyłaby się nigdy zaaplikować do misterium relacji Boga i człowieka. Pobożność żydowska nie przekroczyła nigdy granic metafory, stąd było nie do pomyślenia użycie terminu „Abba” w stosunku do Boga. To wyrażenie nie jest obecne w modlitwach judaistycznych tamtych czasów.

Wiemy także, że Jezus istotnie użył tego wyrażenia: „I mówił: Abba, Ojcze…” (Mk 14, 36). W tym miejscu mamy, jak się uważa, ipsissima vox Jezusa, zachowany przez ewangelistę i przekazany z racji jej nowości jak i nowości zawartego w nim misterium.

Jezus nazywał Boga, używając terminu najbardziej adekwatnego jaki znalazł we współczesnej sobie ludzkiej mowie. Na podobieństwo jakiegokolwiek człowieka zwracającego się do tego, który go zrodził. Jeżeli teraz chrześcijanie także kierują to samo słowo do Ojca, to dlatego, że „Duch Syna” mówi te słowa w ich wnętrzu (Ga 4, 6).

„Ojcze” w modlitwie braci Jezusa Chrystusa. Kościół starożytny rezerwował modlitwę „Ojcze nasz” dla ludzi ochrzczonych, czyli w pełni należących do wspólnoty wiary, gdyż tylko oni mogą z całą prawdą mówić „Ojcze nasz” do tego, który stał się ich Ojcem w Chrystusie Jezusie. Ochrzczony, mówiąc „Ojcze nasz”, wyraża prawdę o sobie, że w sposób żywotny został wprowadzony do Bożej rodziny. „Ojcze nasz” staje się zatem modlitwą „braci” i „synów”, którzy znają już Ojca Jezusa i ich własnego Ojca niebieskiego. Pierwsi chrześcijanie zwykli modlić się: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa” (2 Kor 1, 3; Ef 1, 3; 1 P 1, 3), rozumiejąc to tak: „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec naszego Pierworodnego Brata” i dlatego właśnie „Ojcze nasz”.

Syn Boży dzieli się z nami Ojcem, dzieli się modlitwą Syna, daje nam prawo do korzystania z naszego dziecięctwa adopcyjnego…

Katechizm Kościoła Katolickiego osobno rozważa poszczególne człony wyrażenia Ojciec nasz, któryś jest w niebie.

Ojcze. „Pierwszym słowem Modlitwy Pańskiej jest adorujące błogosławieństwo; potem następuje błaganie. Chwałą Boga jest to, że uznajemy Go za «Ojca», Boga prawdziwego. Składamy Mu dziękczynienie, że objawił nam swoje imię, że pozwolił nam w nie wierzyć i że zamieszkuje w nas Jego Obecność.

Możemy adorować Ojca, ponieważ odrodził nas do swojego życia, przybierając nas za dzieci w swoim Jedynym Synu. Przez chrzest wszczepia nas w Ciało Chrystusa, a przez namaszczenie swoim Duchem, który od Głowy wylewa się na członki, czyni nas «namaszczonymi». […] Nowy człowiek, odrodzony i przywrócony swemu Bogu dzięki łasce, mówi najpierw: «Ojcze», ponieważ stał się synem” (KKK 2781- 2782).

„Ojcze nasz” odnosi się do Boga. Gdy wypowiadamy ten zaimek, nie wyrażamy posiadania, lecz całkowicie nową relację do Boga”. [W Chrystusie] „staliśmy się «Jego» ludem, a On jest odtąd «naszym» Bogiem. Ten nowy związek jest darem wzajemnej przynależności. […] Modlitwa Pańska jest modlitwą Ludu Bożego. Zaimek «nasz» rozpoczynający Modlitwę Pańską, podobnie jak «my» czterech ostatnich próśb, nie wyklucza nikogo. Aby był on wypowiadany w prawdzie, należy przezwyciężyć nasze podziały i różnice” (KKK 2786- 2788, 2792).

„Któryś jest w niebie”. To biblijne wyrażenie nie oznacza miejsca («przestrzeni»), lecz sposób istnienia; nie oddalenie Boga, ale Jego majestat. Nasz Ojciec nie znajduje się «gdzie indziej», On jest «ponad tym wszystkim», co możemy zrozumieć z Jego świętości. Ponieważ jest trzykroć święty, dlatego jest bardzo blisko serca pokornego i skruszonego. Zupełnie słusznie słowa «Ojcze nasz, któryś jest w niebie», rozlegają się z serc sprawiedliwych, w których Bóg mieszka jak w swoim przybytku” (KKK 2794).



źródło: http://www.karmel.pl/modlitwa-panska-ojcze-nasz-1/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Admin_DDN
 Tytuł: Re: Modlitwa Pańska „Ojcze nasz” - omówienie.
PostNapisane: 17 paź 2017, o 21:11 
Offline
1000p
1000p
Postów: 6490
Skąd: Polska
cd.

Podstawowe aspiracje dziecka Bożego

Następuje siedem próśb, błogosławieństw. Trzy pierwsze, bardziej teologalne, kierują nas do chwały Ojca, cztery kolejne, będące jakby drogami do Niego, poddają naszą nędzę Jego łasce. „Głębia przyzywa głębię” (Ps 42, 8).

Pierwsza seria próśb prowadzi nas do Ojca, by być dla Niego: Twoje imię, Twoje Królestwo, Twoja wola! Właściwą cechą miłości jest przede wszystkim pamięć o Tym, którego kochamy. W żadnej z tych trzech próśb nie wymieniamy „nas”, ale ogarnia nas „gorące pragnienie”, nawet „niepokój” umiłowanego Syna o chwałę Jego Ojca: „Święć się… Przyjdź… Bądź…”: te trzy błagania zostały już wysłuchane w Ofierze Chrystusa Zbawiciela, a teraz są skierowane z nadzieją na ich ostateczne wypełnienie, ponieważ Bóg jeszcze dla wielu ludzi nie jest wszystkim.

Druga seria próśb wznosi się od nas i dotyczy nas już w tej chwili, na tym świecie: „Daj nam… odpuść nam… nie wódź nas… zbaw nas”. Czwarta i piąta prośba dotyczą naszego życia, aby je podtrzymać i uleczyć z grzechu; dwie ostatnie dotyczą naszej walki o zwycięstwo życia, a także samej walki modlitwy.

Trzy pierwsze prośby umacniają nas w wierze, napełniają nadzieją i rozpalają miłością. Jako stworzenia, a jeszcze bardziej jako grzesznicy, musimy prosić za nas; to „my”, posiadające wymiar świata i historii, powierzamy niezmiernej miłości naszego Boga. To przez imię Chrystusa i przez Królestwo Ducha Świętego nasz Ojciec wypełnia swój zamysł zbawienia nas i całego świata.

„Święć się Imię Twoje”. Imię Boga to sam Bóg. Mojżeszowi objawia swe imię, któremu należy się taka sama cześć (według drugiego przykazania) jak Bogu. Kiedy modlimy się „Święć się imię twoje” chodzi nam o coś więcej niż o uszanowanie imienia. Chodzi nam o samego Boga. Żeby była uznawana Jego wielkość. Święcić Boga to adorować Go, głosić swoim życiem Jego chwałę. Powiedziawszy Bogu „Ojcze” przestajemy myśleć o sobie, a myślimy o Jego chwale i królowaniu.

„Prosząc: «Święć się imię Twoje», wchodzimy w zamysł Boży, uświęcenie Jego imienia – objawionego Mojżeszowi, a następnie objawionego w Jezusie – przez nas i w nas, w każdym narodzie i w każdym człowieku” (KKK 2858).

„Przyjdź Królestwo Twoje”. Królestwo (gr. basileia) ma wiele znaczeń. Chodzi tu najprawdopodobniej o panowanie, o taki stan ludzi, w których Bóg może w pełni panować. To królowanie już teraz zmienia ludzkie serca. Jezus je rozpoczął i coraz to nowi ludzie poddają się pod władzę Jego Ewangelii. Modlimy się więc nie o przyjście panowania Bożego kiedyś, ale już teraz: „Króluj nad nami, władaj sercami”.

„W drugiej prośbie Kościół ma przede wszystkim na względzie powrót Chrystusa i ostateczne przyjście Królestwa Bożego. Modli się również o wzrost Królestwa Bożego w obecnym czasie – «dzisiaj» naszego życia” (KKK 2859).

„Bądź wola Twoja”. O co tutaj chodzi? Odpowiada sam Jezus: „Jest wolą tego, który mnie posłał, abym ze wszystkiego, co mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 39-40).

Odpowiada także Apostoł:

„Wolą Bożą jest wasze uświęcenie… Zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich. Zawsze się radujcie. Nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Jezusie Chrystusie względem was” (1 Tes 4, 3; 5, 15- 18; zob. 1 P 2, 13- 15). Wolą naszego Ojca jest, „by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2, 4) – stwierdza Katechizm (Por. KKK 2822).

Zatem wola Boża jest podwójna: 1) wobec wszystkich ludzi, aby postępowali zawsze i wszędzie zgodnie z przykazaniami, i 2) wobec samego Chrystusa – aby prowadził ludzi do życia wiecznego.

Prosząc o przyjście królowania Bożego, prosimy o jego nadejście również w nas przez to, że wola Boża nie napotka w nas już żadnej przeszkody. Kiedy więc pełnimy wolę Bożą, królowanie się realizuje, a wtedy Imię otrzymuje należną chwałę.

„W trzeciej prośbie modlimy się do naszego Ojca o zjednoczenie naszej woli z wolą Jego Syna, by wypełnić Jego zamysł zbawienia w życiu świata” (KKK 2860).

„Na ziemi tak jak i w niebie”. To dopełnienie może się odnosić do wszystkich trzech próśb. Zauważył to już Orygenes, a powiedział dobitnie katechizm Soboru Trydenckiego. W nowym katechizmie mamy to dopowiedzenie złączone z ostatnią prośbą.

Podstawowe prośby dziecka Bożego

W drugiej części „Modlitwy Pańskiej” występują prośby tych, którzy szukają królestwa Bożego.

„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Od najdawniejszych czasów chrześcijaństwa podzieliły się opinie, o jaki tu chleb chodzi: materialny, duchowy, jeden i drugi jednocześnie? A jeśli duchowy, to chleb Słowa czy chleb Eucharystii?

Hebrajskie słowo, które tłumaczymy „chleb”, odnosi się do wszelkiego rodzaju pokarmu. Jezus chlebem nazwie swą działalność zbawczą; chlebem życia jest sam Jezus (por. J 6, 32). Dla Jezusa chleb to nie tylko pokarm materialny, ale wszystko, co daje nam udział w życiu Boga. Modlimy się więc równocześnie o chleb materialny, który żywi ciało i – przede wszystkim – o chleb duchowy, który Słowem i Ciałem Pana żywi duszę. Manna była pokarmem dla ciała a jednocześnie symbolizowała Słowo Boga (por. Pwt 8, 3).

O jaką „powszedniość” teraz chodzi? Mannę należało spożyć tego samego dnia. Jezus każe porzucić troskę o jutro. Zatem modlimy się: „Chleba naszego wystarczającego aż do jutra daj nam dzisiaj”. Czyli, daj nam dzisiaj chleba (w szerokim, także duchowym znaczeniu) pod dostatkiem; tyle, żeby wystarczyło na cały dzień, żebyśmy mogli myśleć spokojnie o Twoim Królestwie.

„W czwartej prośbie, mówiąc «Daj nam», w jedności z naszymi braćmi wyrażamy synowskie zaufanie do naszego Ojca niebieskiego. «Nasz chleb» oznacza pokarm ziemski niezbędny wszystkim do istnienia, a jednocześnie także Chleb Życia: słowo Boże i Ciało Chrystusa. Przyjmujemy go w Bożym «dzisiaj» jako niezbędny i (nad-)zwyczajny pokarm Uczty Królestwa niebieskiego, którą zapowiada Eucharystia” (KKK 2861).

„I przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili”. Gdy wersja Łukasza mówi o grzechach, wersja Mateusza mówi o „długach”. Jesteśmy dłużnikami Boga. Jesteśmy Mu winni samych siebie. Ta prośba ma dwa człony połączone „jak i my”. Ten drugi człon jest tak ważny, że otrzymał osobny komentarz: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich wykroczenia, daruje i wam Ojciec wasz niebieski, lecz jeśli nie darujecie ludziom i wam nie daruje Ojciec wasz wykroczeń waszych” (Mt 6, 14- 15). A Marek, chcąc nam podać tylko główną myśl całego „Ojcze nasz”, posłużył się tą właśnie piątą prośbą: „A kiedy stajecie do modlitwy, darujcie, jeśli macie coś przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, darował wam wasze wykroczenia” (Mk 11, 25).

„Jak” – nie posiada tutaj charakteru przyczynowego, jakoby Bóg darował pod warunkiem, że my darowaliśmy. Z Bogiem nie można uprawiać handlu wymiennego: coś za coś. Piąta prośba nie pokazuje żadnej równości, lecz sygnalizuje tylko podobieństwo, nie mówi o odpłatności, lecz żąda uprzednich „rozrachunków” z bratem, niczego w zamian nie obiecując. Przebaczywszy winy bratu możemy prosić Boga o przebaczenie, co nie oznacza, że nasze przebaczenie daje nam automatycznie prawo do otrzymania Bożego przebaczenia. Otrzymujemy prawo do modlitwy, ale przebaczenie jest w rękach Boga.

„Piąta prośba jest błaganiem o Boże miłosierdzie nad naszymi grzechami. Nie może ono przeniknąć do naszych serc, jeśli nie potrafiliśmy przebaczyć naszym nieprzyjaciołom, na wzór i z pomocą Chrystusa” (KKK 2862).

„I nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”. Św. Jakub napisał: „Bóg nikogo nie kusi” (1, 13). Wiele było dyskusji na temat tej prośby, a owocem poszukiwań biblistów jest chyba trafne tłumaczenie Biblii Tysiąclecia: „Nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”, czyli „Strzeż nas przed zgodą na pokusę” (por. J 17, 15; Ap 3, 10).

Bóg zawsze spełnia rolę pozytywną. Jeżeli dopuszcza pokusę, to dlatego, że Jego łaska chce nas uczynić zwycięzcami. Nasza wola przystaje ściśle do woli Jego, kiedy prosimy Go, aby nas ustrzegł od upadku. Uznajemy i wyznajemy, że tylko Jego miłość i moc powstrzymują naszą wolę od ustąpienia przed natarczywością szatana. Zauważmy tu, że:

– pokusa jest rzeczywista i groźna, nie jest zaś dobroczynną próbą;
– terminy grecki i hebrajski mówią o wprowadzaniu w pokusę. Poza kontekstem Modlitwy Pańskiej NT używa tego terminu 130 razy i oznacza on rzeczywiście wprowadzenie, zmianę miejsca, wejście do środka. A więc chodzi o rzeczywiste kuszenie, nie zaś wystawianie na próbę;
– modlimy się: „nie wprowadzaj nas”, a właściwie „spraw, abyśmy nie weszli”. Konstrukcja języka hebrajskiego jest inna niż naszego, stąd hebrajczyk, by powiedzieć „spraw, abyśmy nie weszli”, powie: „nie wprowadzaj nas”. Tłumacz grecki uszanował literę, a nie ducha i stąd te wszystkie problemy. Szatan kusi, a człowiek może ulec pokusie. Bóg zaś ratuje przed upadkiem, daje zwycięstwo. O to Go właśnie prosimy.

„«Nie wódź nas na pokuszenie», prosimy Boga, by nie pozwolił nam wejść na drogę prowadzącą do grzechu. Jest to błaganie o Ducha rozeznania i mocy, a także o łaskę czujności i wytrwania aż do końca” (KKK 2863).

„Ale nas zbaw ode Złego”. Raczej „zachowaj od Złego”, tzn. od szatana, nie zaś od zła. Tłumaczyć można i tak i tak, wiele danych przemawia jednak za osobowym tłumaczeniem (por. J 17, 15; 2 Tes 3, 3), chociaż to nawet nie jest istotne, gdyż obydwie interpretacje nie sprzeciwiają się sobie, jako że do zła także szatan pobudza.

„W ostatniej prośbie: «Ale nas zbaw ode Złego» chrześcijanin razem z Kościołem modli się do Boga, by ukazał zwycięstwo, już odniesione przez Chrystusa, nad «władcą tego świata», nad Szatanem, aniołem, który osobiście sprzeciwia się Bogu i Jego zamysłowi zbawienia” (KKK 2864).

Na koniec „Ojcze nasz” w tłumaczeniu ks. prof. Michała Czajkowskiego:

„Ojcze nasz Niebieski
Niech będzie uwielbione Twoje Imię
Niech nadejdzie Twoje Królowanie
Niech się spełnia Twoja Wola
Tak niech będzie na ziemi jak i w niebie
Chleba naszego daj nam dzisiaj pod dostatkiem
Daruj nam długi nasze
jak i my darowaliśmy naszym dłużnikom
Ustrzeż nas przed poddaniem się w pokusie
A ochroń nas przed Złym”.

W tekście pominięto przypisy.
Od Objawienia do zjednoczenia, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2005.



źródło: http://www.karmel.pl/modlitwa-panska-ojcze-nasz-1/2/

_________________
+ Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.