Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Artur
 Tytuł: Ks. Andrzej Zwoliński: Cała prawda o kontaktach ze zmarłymi
PostNapisane: 5 sie 2017, o 19:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1012
Skąd: W-wa
Ks. Andrzej Zwoliński: Cała prawda o kontaktach ze zmarłymi


Zgodnie z doktryną katolicką zmarli w stanie łaski, ale nie dość doskonali, niegodni są wejścia do nieba, muszą odpokutować swoje winy w czyśćcu ("purgatorium", od łac. "purgare" = "oczyszczać")

Czyściec

Bardzo trudno jest mówić o "życiu po życiu". Przeszkód jest wiele, choćby brak odpowiednich słów do opowiadania o świecie, którego "ani oczy nie widziały, ani ucho nie słyszało". Nasz język budowany jest w oparciu o wrażenia z tego świata. Trudności więc sprawia nam mówienie o przeżyciach duchowych, niektórych naszych doświadczeń nie potrafimy dokładnie opisać (np. miłości). Przeszkadzają nam także nasze wyobrażenia i "myślenie filmowe", obrazkami, w którym każde słowo kojarzymy z konkretnym miejscem i zdarzeniem. O "tamtym świecie" trudno w ten sposób myśleć. Stąd Kościół niewiele mówi na ten temat, poprzestając na tym, co zostało nam objawione.

Istnienie pośredniego miejsca między piekłem a niebem było w różny sposób uznawane przez religie. I tak np. w późnym zaratustryzmie głoszono, że po ostatecznej bitwie dobra ze złem nastąpi dzień sądu powszechnego, na którym każdy człowiek zostanie poddany próbie ognia. Większość drobnych grzeszników nie zostanie strącona do piekła, lecz będzie musiała przejść przez rzekę płynnego metalu, w której wypalą się jej grzechy. W innych koncepcjach "oczyszczenia po śmierci" pojawiały sie także różne idee "przejściowych siedzib".

W chrześcijaństwie otchłań (łac. "limbus" - "granica", "kraniec") jest przedsionkiem piekła, ale nie miejscem kary. Termin "limbus" wprowadził w XIII wieku Piotr Lombard, aby oddzielić dusze potępione od sprawiedliwych, którzy nie zostali jednak ochrzczeni. Ojcowie Kościoła miejsce spoczynku poza rajem określali terminem "łono Abrahama", zaczerpniętym z przypowieści o Łazarzu (por. Łk 16, 22), a odpowiadającym w pewien sposób otchłani u Żydów.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa bardzo silne było przekonanie, że Jezus zstąpił do otchłani (por. Mt 28,7; Dz 2, 29 - 31; Rz 10, 6 - 7; 1P 3, 18 - 19). Mówią o tym także liczne apokryfy. Np. "Ewangelia Bartłomieja" (III w.) mówi, że Jezus tuż przed śmiercią zstąpił z krzyża do Hadesu, aby wyprowadzić stamtąd Adama i patriarchów, spełniając tym samym prośbę Archanioła Michała. Przy tej okazji wspomniany jest demon Belial, który trzyma klucze od piekła. W "Ewangelii Nikodema" (V w.) zawarty jest opis tego, że Chrystus przed zmartwychwstaniem zstąpił do piekieł (otchłani), podeptał ich brązowe wrota, a ze zmarłych opadły łańcuchy. To Chrystus zbudził następnie Adama i dusze sprawiedliwych, by zaprowadzić je do nieba. W VI wieku zstąpienie Chrystusa do piekieł (otchłani) zostało uznane za artykuł wiary i wpisane do "Credo". Skutkiem tego - zdaniem teologów - było wyzwolenie tych wszystkich, którzy przed przyjściem Mesjasza zmarli w łasce Bożej, a nie mogli chrztem zmazać skutków grzechu pierworodnego. Ojciec Kościoła, Klemens Aleksandryjski, w dziele "Kobierce" (6, 6) wyraził nadzieję, że uwolnieni zostali przez Chrystusa z otchłani również sprawiedliwi poganie. Nie było jednak ratunku dla tych, którzy umierali bez wiary i łaski. Dyskutowaną kwestią był los zmarłych dzieci nieochrzczonych, które ze względu na grzech pierworodny nie mogły wejść do Królestwa Bożego. Św. Tomasz z Akwinu wyjaśniał w średniowieczu, że dusze dzieci nieochrzczonych cieszą się szczególnym spokojem w tak zwanym "limbus puerorum". Jednak wszystkie dusze sprawiedliwych, które dostały się do otchłani, muszą czekać na Sąd Ostateczny, aby móc wejść do nieba wraz z rzeszą zbawionych. Idei tych nie podzielali protestanci, którzy - od Kalwina - interpretują zstąpienie do otchłani w sensie przenośnym.

Idea zejścia Jezusa do otchłani jest silnie obecna w Kościołach Wschodnich - ikona z wyobrażeniem Zstąpienia Chrystusa do Otchłani jest ikoną paschalną, niejako zastępującą scenę Zmartwychwstania, Na Zachodzie temat ten był poruszany w ikonografii już od IX wieku (freski Andrei da Firenze we Florencji, Fra Angelica, Bermejo, Beccafumi). W literaturze znaczący opis otchłani zostawił Dante Aligheri w "Boskiej komedii". W wędrówce po otchłani poeta napotkał nie tylko wspaniałych mężów żyjących przed przyjściem Chrystusa, ale też wielkie postacie świata muzułmańskiego, poetów, filozofów, herosów i polityków starożytności: Homera, Sokratesa, Owidiusza, Eneasza, Cezara, Arystotelesa, Platona, Diogenesa, Empedoklesa, Dioskuridesa, Awicennę, Awerroesa, Saladyna (por. "Piekło IV, 81 - 151).

Zgodnie z doktryną katolicką zmarli w stanie łaski, ale nie dość doskonali, niegodni są wejścia do nieba, muszą odpokutować swoje winy w czyśćcu ("purgatorium", od łac. "purgare" = "oczyszczać"). Protestanci, jak i żydzi i muzułmanie negują istnienie takiego miejsca.

W judaizmie nie wykształciła się idea czyśćca, chociaż żydowski mistrz Szammai (I wiek po Chr.) mówił o istnieniu "beroni" - nie potępionych i nie błogosławionych, ale pośredniej grupy ludzi, którzy popełnili grzechu niezbyt ciężkie, mogliby więc uratować się od wiecznego potępienia przebywając po śmierci w miejscu kary blisko Szeolu. Można też wskazać miejsce w Biblii (2 Mch 12, 39 - 45), które potwierdza możliwość zmazania grzechów ludzi zmarłych. Już św. Augustyn usiłował analizować słowa Jezusa: "Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone" (Mt 12, 31 - 32). Potwierdzają one stopniowanie ciężaru grzechów. Podobnie nauka św. Pawła (1 Kor 3, 11 - 15) mówi o stopniowaniu kary za grzechy przez siłę ognia. Na tej podstawie teologia chrześcijańska zaczęła rozróżniać między "ogniem piekielnym", a "ogniem czyśćcowym".

Ścisłe zjednoczenie z Chrystusem i różne, w stopniowaniu, uczestnictwo w dobrach duchowych, wynika z Ewangelii, która mówi o "królestwie Bożym". Nie jest ono jedynie społecznością zewnętrzną i widoczną, czyli Kościołem wojującym, mającym na celu zbawienie dusz ludzkich. Jest też społecznością duchową, obejmującą wraz z z wiernymi na ziemi sprawiedliwe dusze zmarłych, świętych, aniołów, a żyjących tą samą Prawdą i tą samą Miłością. Dusze w czyśćcu nie oglądają Boga, ale poznają Go doskonalej, niż w tym życiu. Nie jest to jeszcze "doskonałe widzenie" Boga, ale poznawanie Go spotęgowane bezcielesnym stanem, nie dopuszczającym złudzeń i wątpliwości. Ponadto mają oni kontakt z aniołami stróżami (którzy ich "odwiedzają") i innymi duszami, z którymi razem cierpią.

Wyrazisty ślad takiej wiary daje apokryf grecki "Księga Machabejska - Apokalipsa Pawła" (III w. po Chr.), który opisuje apostoła, który został przeniesiony do nieba, gdzie widział zarówno rozkosze rajskie, jak i kary piekielne. Wskutek modlitw św. Pawła, archanioła Michała i innych świętych, Bóg udzielił skazańcom nocy i dnia odpoczynku z okazji święta Paschy. Dzieło to, pomimo potępienia św. Augustyna, cieszyło się wielkim powodzeniem u chrześcijan.

Po św. Augustynie św. Grzegorz Wielki (VI w.) w "Dialogach" potwierdził podział piekła na dwie strefy: miejsce cierpień dla niesprawiedliwych oraz odpoczynku dla sprawiedliwych, którzy będą zabrani do nieba po odbyciu stosownej kary i dzięki modlitwom wiernych żywych. Grecki tekst "Objawienia Błogosławionej Bogarodzicy" (VII w.) dowodzi, że wschodni ortodoksi i etiopscy monofizyci dzielili z zachodnimi mnichami przekonanie o możliwości złagodzenia kar piekielnych dzięki modlitwie. W "Wizji Barontusa" (Francja, VIII w.) potępieni, którzy za życia dokonali jakiegoś dzieła dobrego byli codziennie umacniani odrobiną manny z nieba. "Wizja Drythelma" (Szkocja, VIII w.) mówi o dolinie pełnej dusz otoczonej żarzącymi się płomieniami i zamrożonym ogniem - dusze wstępowały do nieba dzięki pokucie i posłudze żyjących krewnych. "Wizja Wettiego" (Niemcy, początek IX w.) opisuje górę, gdzie dusze oczyszczają się z grzechów, podczas, gdy święci, męczennicy i aniołowie proszą Boga o wyzwolenie tych, którzy już się oczyścili. Podobnie w "Wizji Karola Grubego" (Francja, koniec IX w.) pojawia się motyw modlitwy za zmarłych.

Duże znaczenie w rozpowszechnieniu się wyobrażenia czyśćca miało dzieło irlandzkie pt. "Czyściec św. Patryka" (ok. 1180 r.), nawiązujące do starożytnych wyobrażeń celtyckich. Opowiada, że w czasie ewangelizacji Irlandii Chrystus pokazał św. Patrykowi głęboką dziurę i powiedział, że każdy, kto spędzi tam noc i dzień, wyjdzie oczyszczony ze wszystkich swoich grzechów. Najważniejsza część dzieła dotyczy podziemnej wędrówki rycerza Oweina. Pouczony przez dwunastu mnichów, przeciwstawiał się on licznym demonom, które chciały go zwieść na manowce. Owein odwiedził wiele miejsc i patrzył na okropne tortury, którym poddawani byli potępieni. Ominął jednak wrota piekieł, przekroczył wąski most, pod którym płynęła rzeka ognia i wkroczył do raju ziemskiego. Tutaj dwie postacie - podobne do arcybiskupów - wyjaśniły mu, że cierpienia służą oczyszczeniu grzeszników i czynią ich godnymi wejścia do nieba. Polecili mu także wejść na wyniosłą górę, z której kazali mu wejść do raju niebiańskiego.

Dopiero jednak św. Tomasz z Akwinu i św. Albert Wielki uporządkowali i usystematyzowali naukę o czyśćcu. W XIII wieku czyściec wszedł w pełni do doktryny Kościoła Rzymskiego. Oficjalnie katolicka koncepcja czyśćca pojawiła się w po raz pierwszy w liście napisanym przez papieża w 1253 roku. Pewne elementy doktryny zdefiniował II Sobór Lyoński. A Sobory Florencki (1439) i Trydencki (1545 - 1563) wyjaśniły najbardziej kontrowersyjne aspekty tej nauki. Sobór Trydencki wydał przy tym następujące oświadczenie: "Ogień czyśćcowy oczyszcza dusze pobożnych, poddane tymczasowej karze, tak by mogły wejść do krainy wieczności, do której nic, co nieczyste, wstąpić nie może

źródło; http://www.fronda.pl/a/ks-andrzej-zwoli ... 97277.html


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.