Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Artur
 Tytuł: Drabina do arki Bożego miłosierdzia
PostNapisane: 30 lip 2017, o 19:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1015
Skąd: W-wa
Drabina do arki Bożego miłosierdzia

We wrześniu minęło 80 lat [w roku 2015 - przyp. red.] od objawienia przez Pana Jezusa Koronki do Bożego Miłosierdzia św. siostrze Faustynie. O losach tej modlitwy i jej skuteczności opowiada siostra Elżbieta Siepak ZMBM, rzeczniczka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Słowa modlitwy, które dziś znamy pod nazwą Koronki do Bożego Miłosierdzia, siostra Faustyna wypowiedziała po raz pierwszy przed 80 laty. Z Dzienniczka dowiadujemy się, że modliła się w ten sposób przed Bożym majestatem tuż po tym, jak miała wizję anioła, który przyszedł ukarać świat.

Zanim w mistycznym doświadczeniu siostra Faustyna stanęła przed Bogiem, wpierw prosiła anioła, który przyszedł ukarać ziemię, aby się wstrzymał, a świat zacznie czynić pokutę. Stając jednak przed majestatem Trójcy Świętej, nie śmiała powtórzyć tego błagania, bo wiedziała, że świat zasługuje na karę z powodu swoich grzechów. Dopiero gdy wewnętrznie usłyszała słowa dzisiejszej Koronki, błagała nimi Boga o miłosierdzie, ofiarując Mu Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. W ten sposób odwołała się do najsilniejszego argumentu, jakiego w ogóle może używać człowiek w błaganiach kierowanych do Boga. Kiedy wypowiedziała te słowa, zobaczyła, że anioł odłożył miecz.

Dzięki tej modlitwie kara została odsunięta.

Na drugi dzień po tym wydarzeniu Pan Jezus jeszcze raz pouczył siostrę Faustynę, jak należy odmawiać tę modlitwę, i wyznał, że jest ona na przebłaganie gniewu Bożego. W kolejnych objawieniach podał także obietnice, jakie związał z ufnym odmawianiem tej modlitwy. Powiedział, że można przez nią uprosić wszystko, jeśli to jest zgodne z wolą Bożą, a szczególnie łaski szczęśliwej i spokojnej śmierci, które mogą otrzymać nie tylko odmawiający z ufnością tę Koronkę, ale także konający, przy których inni jej słowami będą się modlić.

Jak rozwijała się ta modlitwa po objawieniu w Wilnie 13 września 1935 roku?

Pierwszą osobą, która odmawiała Koronkę, była sama siostra Faustyna. Prosiła też matkę generalną, by modlić się w ten sposób w całym zgromadzeniu, ale modlitwa nie była jeszcze oficjalnie zatwierdzona przez Kościół, co stanowiło pewien problem. W 1937 roku ks. Michał Sopoćko wydrukował obrazki i małe książeczki Chrystus Król Miłosierdzia, gdzie znajdowała się ta modlitwa. Co ciekawe, obydwie publikacje ukazały się w Krakowie z imprimatur tutejszej kurii, a nie wileńskiej, do której należał ówczesny duchowy kierownik siostry Faustyny. W Krakowie w misję szerzenia nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach, które Pan Jezus przekazał siostrze Faustynie, bardzo zaangażowana była m. Irena Krzyżanowska, która rozdawała obrazki i książeczki różnym osobom przybywającym do klasztoru, głównie jezuitom prowadzącym misje czy rekolekcje. W ten sposób Koronka się upowszechniała. Gdy już otrzymała imprimatur, była odmawiana w naszym zgromadzeniu. W czasie drugiej wojny światowej modlitwę tę odmawiano także w innych domach naszego zgromadzenia, często leżąc krzyżem. W Krakowie przez pewien czas siostry z wychowankami nieustannie modliły się jej słowami, na przemian z różańcem.

Drukowano również kolejne obrazki Jezusa Miłosiernego ze słowami Koronki oraz medaliki, które rozdawane były w klasztorach i wysyłane z paczkami do więzień i obozów.

Czytałem o wzruszającym świadectwie ks. Franciszka Cegiełki, który przed wojną przewodniczył Polskiej Misji Katolickiej we Francji.

Ksiądz Sopoćko prosił go o szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego jeszcze przed wojną, ale wówczas ks. Cegiełka nie był do tego przekonany. W czasie wojny trafił do obozu w Dachau, gdzie przeprowadzano na nim eksperymenty medyczne. Leżał na pryczy z ponad czterdziestostopniową gorączką. Przyszedł do niego inny ksiądz i powiedział mu, że będzie zdrowy, jeśli tylko będzie odmawiać tę modlitwę. Wówczas słowa Koronki do Miłosierdzia Bożego zapisał na skrawku niemieckiej gazety, bo w obozie nie było innej możliwości. Modlił się. Ocalał. Pierwszą książkę po opuszczeniu Dachau poświęcił siostrze Faustynie, bo jej wstawiennictwu zawdzięczał swoje życie.

W ten sposób w czasie wojny Koronka szybko się rozpowszechniała.

Koronka była znana między innymi w armii generała Andersa – widziałam broszurę z nabożeństwem do Miłosierdzia Bożego wydaną przez drukarnię polową w Jerozolimie. To jest krótka modlitwa, więc szybko wchodzi do głowy i łatwo ją zapamiętać.

Po wojnie zaczęły się tworzyć wspólnoty apostołów Bożego Miłosierdzia, którzy organizowali adoracje w różnych kościołach i odmawiali Koronkę. Ojciec Józef Andrasz SJ, krakowski spowiednik i kierownik duchowy siostry Faustyny, w 1947 roku wydał książeczkę zawierającą formy kultu, które Pan Jezus przekazał siostrze Faustynie. Pierwszy nakład bardzo szybko się rozszedł. We wstępie do drugiego wydania wspomniano o tym, że o siostrze Faustynie i tym nabożeństwie mówiło Radio Watykańskie. Podejrzewam, że z tego powodu cenzura skasowała cały nakład. Ponieważ nie można było jej kolportować w Polsce, przedostała się za granicę, gdzie szybko przetłumaczono ją na język angielski i hiszpański, a potem na kolejne języki. Zaczęła się rozpowszechniać w Ameryce Północnej, Południowej i w innych krajach świata.

Jak to nabożeństwo przetrwało decyzję Stolicy Apostolskiej, która przecież w 1959 roku na 19 lat zakazała szerzenia kultu miłosierdzia w tych konkretnych formach?

Nasze zgromadzenie, stosując się do wskazań Stolicy Apostolskiej, nie wydawało w tym czasie żadnych obrazków ani nie upowszechniało tego nabożeństwa. Jednak szerzenie nabożeństwa to nie to samo co jego praktykowanie – tego nie zakazano. A ci, którzy nauczyli się Koronki, po prostu dalej ją odmawiali. Później zdjęto ten nakaz. Ukazało się pierwsze krytyczne wydanie Dzienniczka. Następnie Jan Paweł II ogłosił encyklikę Dives in misericordia. Jednak niezwykle dynamiczny rozwój kultu Miłosierdzia Bożego nastąpił po beatyfikacji siostry Faustyny i wizycie Ojca Świętego przy jej grobie. W końcu ogłoszono ją świętą.

Później jeszcze Jan Paweł II zawierzył Bożemu Miłosierdziu cały świat. Łagiewniki odwiedził też papież Benedykt XVI, a Ojciec Święty Franciszek poleca Koronkę jako lek na wszystkie choroby duszy i ciała.

Skąd takie wielkie umiłowanie tej modlitwy przez ludzi?

Ludzie dlatego tak chętnie odmawiają Koronkę na całym świecie, bo jest to modlitwa podarowana przez Pana Jezusa. On wie, czego nam potrzeba – nauczył nas Modlitwy Pańskiej. Wszyscy ją odmawiamy, żyjemy nią na co dzień. Koronka do Miłosierdzia Bożego jest drugą taką modlitwą. Ojcze Nasz mamy z objawienia publicznego, a Koronkę z objawienia prywatnego.

Jednak myślę, że najważniejszy jest tu argument skuteczności, którego używa sam Pan Jezus, wiążąc z tą modlitwą wielkie obietnice. Ta owocność modlitwy przekonuje ludzi, którzy chętnie odmawiają Koronkę, bo życie niesie wiele problemów, bolesnych doświadczeń, w których zostają sami. Są takie sytuacje, kiedy nikt z zewnątrz nie może pomóc – zostaje tylko Pan Bóg.

Modlitwa ta została podyktowana w języku polskim.

Tak, to niezwykłe, że mamy dostęp do treści Koronki w ojczystym języku. Co warte podkreślenia, w niektórych tłumaczeniach słowo "przebłaganie" jest tłumaczone jako "ekspiacja" czy "wynagrodzenie". Myślę, że siostra Faustyna dobrze znała słowo "wynagrodzenie", bo żyła nabożeństwem do Serca Bożego. Bliższe jej było również słowo "ekspiacja" niż "przebłaganie". A jednak bardzo wiernie zapisała tekst tej modlitwy.

Jakie to ma znaczenie?

Słowo "przebłaganie" występuje w Biblii tylko w kontekście kapłańskim. To uświadamia nam, że my – niewyświęceni kapłani – odmawiając tę modlitwę w sposób duchowy, ofiarujemy Bogu Ojcu to, co kapłan w sposób sakramentalny ofiaruje na ołtarzu – ofiarujemy Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa. Dlatego niektórzy pytają: jakim prawem my, zwykli śmiertelnicy, możemy ofiarować Bogu Jego Syna? Otóż mamy takie prawo

z racji chrztu, dzięki któremu jesteśmy włączeni w misję kapłańską Jezusa Chrystusa. Ta modlitwa jest tak niezwykle skuteczna, bo ofiarujemy Bogu to, co ziemia ma największego.

Skuteczność modlitwy z jednej strony związana jest z Bożymi obietnicami, ale znaczenie ma też postawa człowieka.

Owocność naszej modlitwy, spełnianie się obietnic Jezusowych zależy od ufności człowieka. Ufność w tym nabożeństwie i u siostry Faustyny jest tożsama z biblijną wiarą. Nie chodzi tu więc ani o uniesienie na modlitwie, ani nawet o przyznawanie, że to, co mówi Pan Jezus, jest prawdziwe – chodzi o życie zgodne z prawdą tych słów. Dla siostry Faustyny ufność, czyli biblijna wiara, oznaczała praktyczną troskę o pełnienie woli Bożej zawartej w przykazaniach, w obowiązkach stanu, w słowie Bożym czy rozpoznanych natchnieniach Ducha Świętego.

Ta modlitwa ma 80 lat. Czy jest jeszcze aktualna?

Myślę, że bardziej dziś niż kiedyś. Po XX wieku bowiem lepiej uświadamiamy sobie sytuację, jaka jest w świecie, i widzimy, że błaganie o miłosierdzie jest konieczne. Czy przed drugą wojną światową, kiedy ten anioł przyszedł z mieczem, żeby karać ziemię, było gorzej niż dzisiaj? Mam nieraz wrażenie, że dziś zalewa nas moralny potop. Zostaną z niego uratowani ci, którzy wejdą do arki Bożego Miłosierdzia. Ludzi do tej arki trzeba wciągać przez tę Koronkę; żeby byli ocaleni teraz i na zawsze. Dlatego w Koronce modlimy się nie tylko za siebie, ale i za innych, bo nie wszyscy mają taką świadomość. Niektórym się wydaje, że to jest na przykład walka jakichś obozów politycznych czy grup interesu. A tu nie chodzi tylko o walkę, którą postrzegamy oczami ciała.

Na naszych oczach rozgrywa się potężna walka nie tylko o Polskę, ale i o Europę, o świat. Polska ma przygotować świat na powtórne przyjście Chrystusa. Dlatego ten atak jest tak frontalny, a metodą szatana jest skłócenie ludzi. Uderza on w wartości chrześcijańskie, które chronią doczes­ ne i wieczne szczęście człowieka.

Rozmawiał Przemysław Radzyński
Salwator 3/2015

źródło; http://www.katolik.pl/drabina-do-arki-b ... 16,cz.html


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  


Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.