Forum DDN - Drogowskazy do Nieba.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Admin_DDN
 Tytuł: DROGA KRZYŻOWA - stacje
PostNapisane: 22 lut 2012, o 19:53 
Offline
1000p
1000p
Postów: 5057
Skąd: Polska
DROGA KRZYŻOWA

WPROWADZENIE:

Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się bo jestem nagi i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść?? Co takiego się wydarzyło, że Adam musiał się ukryć przed Bogiem? Nagle zaczął odczuwać przed Nim lęk. Powodem było oczywiście nieposłuszeństwo. Zły wybór, który pozbawił go poczucia bezpieczeństwa przed Bogiem Bóg zadał pytanie nie po to, aby spotęgować przerażenie. Zostało zadane Adamowi ku otrzeźwieniu: ?Popatrz gdzie jesteś? Dokąd zabrnąłeś? Czy jesteś tam, gdzie chciałeś być? Czy możesz w tym miejscu pomyśleć o sobie i Bogu bez lęku?? Gdzie jesteś? – to pytanie zadaje ci Chrystus na drodze krzyżowej. Zadaje je swoim cierpieniem, słowami, milczeniem. Zadaje je całym sobą!

STACJA: I
SKAZANIE JEZUSA NA ŚMIERĆ

Ten wyrok miał być drogą do świętego spokoju. Po jego wykonaniu zimne i sine usta nie wypowiedzą już słów przykrych dla ucha i sumienia: Ty grobie pobielany! To żmijowe plemię! A jednak po spełnionym wyroku nie będzie spokoju. Umilkną słowa, a rozlegnie się cisza. Ona będzie wołać najgłośniej! Będzie wołać natrętnie i konsekwentnie. Pójdzie za każdym, kto szukał spokoju w zatwierdzeniu tego wyroku. Ciebie też cisza nie opuści. Możesz uciekać przed nią w aktywność, w czynienie wielu dobrych rzeczy, nawet w pobożność. Pan i tak przyjdzie i zapyta: Gdzie jesteś? Gdzie jest głos twojego sumienia?

STACJA: II
JEZUS BIERZE KRZYŻ

To ten sam Chrystus, za którym poszli Piotr i Andrzej, Jan i Jakub. Wtedy, gdy pierwszy raz usłyszeli Jego słowa, poszli natychmiast. Od razu zostawili sieci. Gdzie są teraz? Do jakiego momentu wytrwali w chodzeniu za Panem? Rozproszyli się, gdy ślady Mistrza przeciął znak ciągniętego krzyża. Nagle stopniało wszystko: miłość, zachwyt, gotowość oddania życia, radość z głoszonego Królestwa. Krzyż na barkach Jezusa wzbudził lęk, odebrał pewność siebie. A przecież to ten sam Chrystus! On pyta: Gdzie jesteś? Gdzie jest twoja pierwsza miłość do mnie?

STACJA: III
PIERWSZY UPADEK JEZUSA

Oto jak daje się we znaki tajemnica Wcielenia. Przyjęte człowieczeństwo oznajmia z mocą swoją realność. Ubywa sił i narasta zmęczenie. Być człowiekiem oznacza podlegać zmęczeniu. „Błądzenie jest rzeczą ludzką ” – utarło się mówić od starożytności. Te słowa opisują każdego, mnie i ciebie. Chrystus jednak stał się człowiekiem dlatego, aby to nie była jedyna prawda o nas. ?Druga strona medalu? wyraża się w ruchu do góry, w powstawaniu. Powstający Pan pyta: Gdzie jesteś ze swoją nadzieją? Co z nią zrobiłeś?

STACJA: IV
SPOTKANIE Z MATKĄ

Spotykają się razem na drodze cierpienia. Spotykają się w cierpieniu. Ono jest im wspólne. Więcej: Ono ich łączy! Może nawet w tym momencie doświadczenie jedności jest najsilniejsze. Wspólnie milczą wewnątrz tego, czego słowa nie wyrażą. Milczą i są razem. Kogo z twoich bliskich nie ma tutaj, na tej drodze krzyżowej? I dlaczego nie ma? Jeśli tego kogoś cierpienie Chrystusa nie obchodzi, to Ciebie to powinno boleć! Powinno. A jak jest naprawdę. Trzeba zrobić wszystko, aby Chrystus i Jego cierpienie was łączyło. Inaczej – będziecie się oddalać. Cierpienie – gdyby przyszło – oddzieli was jeszcze bardziej. Tutaj Pan pyta: Gdzie jesteś, gdy Twoi bliscy błądzą?

STACJA: V
POMOC SZYMONA Z CYRENY

W drodze na Golgotę wszystko było sprawiedliwie poukładane. Są uczciwi gapiowie i skazany przestępca. Skoro dostał taki wyrok, to znaczy, że sobie na niego zasłużył. Jeśli tak się rzeczy mają, to nie wolno tu ingerować, bo to będzie niesprawiedliwe. Szymon Cyrenejczyk pewnie wracał z pracy. Uczciwy, normalny obywatel. To taki, któremu nikt nie podziękuje za codzienną, rzetelną pracę. Przeciwnie ? niesprawiedliwie przymuszono go do dźwigania nie swojego ciężaru. Kiedyś usłyszałem w radiu opinię, że nikt nie pomaga uczciwie pracującym ludziom, za to pijakom na dworcu wozi się kanapki i gorącą herbatę. Gdzie tu sprawiedliwość? A Pan zapyta: Gdzie jesteś Ty? Jaką sprawiedliwość wybierasz?

STACJA: VI
SPOTKANIE Z WERONIKĄ

Gest Weroniki na pewno nie był zbyt skuteczny. Nie upłynęło wiele czasu, a twarz Chrystusa na nowo zaszła potem, krwią i kurzem. A jednak ten gest był na tyle znaczący, że stał się symbolem owej kobiety. Niektórzy tłumaczą jej imię jako ?vera ikona?, czyli prawdziwe oblicze. Prawdziwe, to znaczy nie popsute przez tchórzostwo, obojętność, brak potrzebnego sprzeciwu. Każdy tworzy swoje oblicze w oczach innych. Buduje je przez małe gesty, często nie mające istotnego wpływu na wielką historię. Jednak to przez te gesty komuś może wrócić nadzieja albo dokonać się życiowa kapitulacja. Jakim symbolem można oznaczyć Ciebie, twoje życie? Pan pyta: Gdzie jesteś, kiedy inni cierpią?

STACJA: VII
DRUGI UPADEK JEZUSA

Cierpienia nie wolno podglądać! Ono wystarczająco mocno rozkłada człowieka na łopatki. Każde wścibskie spojrzenie i każde ciekawskie pytanie, to jak sypanie soli do rany. Cierpiący człowiek potrzebuje izdebki, w której będzie widoczny tylko dla Ojca patrzącego w ukryciu. Ale z drugiej strony cierpienie w samotności i izolacji potęguje się. Jest tylko jeden sposób, aby pogodzić obecność przy cierpiącym z jego prawem do intymności w przeżywaniu bólu. Musi to być obecność współczująca. Obecność, która daje odwagę do cierpienia i nie wywołuje wstydu z powodu bezradności. Pan powstający z drugiego upadku pyta: Gdzie jest twoja zdolność współczucia? Czy nie zgubiłeś jej przez ciekawość, która karmi się tylko sensacją?

STACJA: VIII
SPOTKANIE Z PŁACZĄCYMI NIEWIASTAMI

Znęcanie się nad Jezusem wycisnęło łzy z oczu owych kobiet. Reakcja naturalna i nie budząca zdziwienia. On jednak nie chciał tych łez dla siebie. Wylane nad Nim poszłyby na zmarnowanie. Zdolność płakania jest bowiem talentem, który nie umiejętnie wykorzystany, może zostać roztrwoniony. Łzy nie płyną na darmo, gdy są modlitwą, gdy są błaganiem o nawrócenie siebie lub innych. Nie wolno zalewać się łzami, aby zawładnąć kimś dla siebie. Aby wywołać litość, która przemieni się w zniewolenie. Pan pyta: Gdzie jesteś sercem, kiedy płaczesz? Czego pragniesz tak naprawdę, gdy oczy zachodzą Ci łzami?

STACJA: IX
TRZECI UPADEK JEZUSA

Kolejny upadek jest częścią historii, której finał jest znany. Ten leżący – to skazaniec, który skończy na krzyżu. Jeden upadek więcej czy mniej, nie ma tu większego znaczenia. Wymazanie jego imienia z rejestru żywych jest tylko kwestią czasu. On jednak dopóki powstaje, to żyje. Żyje dopóki może powstawać. Tak żyje każdy, który zranił Ciebie. Gdzieś są w tym świecie ci, którzy Ciebie i mnie zawiedli. Gdzieś są, ale dla nas oni nie żyją. Zostali skreśleni. Nawet jeśli się podnoszą z upadku, to już nie ma to większego znaczenia. Zawiedli zaufanie i z listy skazańców nie zostaną zdjęci. Powstający Jezus pyta: Gdzie jest twoje przebaczenie?

STACJA: X
JEZUS Z SZAT ODARTY

Został obnażony z szat, czyli poniżony i upokorzony. Stoi pozbawiony prawa do szacunku. Milcząc ? wiele mówi o tych, którzy zdarli z Niego ubranie. Zabierając Jezusowi szaty ? odsłonili siebie. Kim są? To są ludzie, którzy samych siebie zaniedbali. Samych siebie nie pokochali! Zdolny do upokorzenia drugiego jest tylko ten, kto swojej wartości nie zna. Ktoś taki już dawno przestał się zastanawiać kim jest i po co żyje? Wystarczy jedzenie, coś do picia i trochę przyjemności. Stopniowo zamienia się w wieszak na ubrania. Tymczasem, ktoś kto nie uciekł od trudu poznawania i pokochania siebie, zawsze będzie kimś wielkim. W szatach czy bez szat. Pan pyta: Gdzie jesteś w poszukiwaniach siebie? Czy interesuje cię prawda o tym, kim jesteś?

STACJA: XI
PRZYBICIE DO KRZYŻA

Od tego momentu Jezus już nie trzyma krzyża. To krzyż trzyma Jego. Trzyma i nie puści, aż do śmierci. Już do końca Jezus będzie z krzyżem. Chrystus pozwolił krzyżowi zawładnąć sobą bez reszty. Dlaczego? Nie myślał bowiem o tym co ludzkie, ale o tym, co Boże. On cały był Boży. Był przecież Synem. Od Boga miał wszystko: ciało, duszę, życie. Na krzyżu oddał Ojcu wszystko, co od Niego otrzymał. Bez przybicia do krzyża nie udałoby się oddać Ojcu niczego. Tylko krzyż jest wiarygodną miarą myślenia i pragnienia tego, co Boże. A Ty? Co takiego w swoim życiu zawdzięczasz wyłącznie sobie? O wolność Chrystus pyta: Gdzie jesteś z darami, któreś otrzymał?

STACJA: XII
ŚMIERĆ JEZUSA

Taki koniec był zaplanowany. Faryzeusze byli przekonani, że Jezus śmierci nie ujdzie. Inaczej nie krzyczeliby prowokująco, aby zeszedł z krzyża. Wszyscy, którzy rozpętali ten dramat, w tym momencie przypieczętowują swoją władzę na życiem i śmiercią. Naiwna ta pewność, ale mało kto nie ulega jej urokowi. Zwykle zaczyna się od spełnienia niewinnej zachcianki. Później dewiza: ?przecież coś mi się od życia należy? stopniowo zagłusza sumienie. Pozwala przymknąć oczy na krzywdę, ułatwia dystans wobec czyichś potrzeb. Wszystko idzie gładko, aż ustanie akcja serca. Wtedy co? Zaskoczenie? Przecież taki koniec był zaplanowany. A Pan zapyta: Gdzie jesteś?

STACJA: XIII
ZDJĘCIE Z KRZYŻA

Martwe ciało będzie stygło. Tutaj na ziemi wszystko narażone jest na stygnięcie i rozpad. Stygną przyjaźnie, stygną miłości. Zapominane są słowa i obietnice. Wciąż dookoła pełno kruchości i ograniczeń. Wzrok ciągle pada na to, co doczesne i przemijalne. Czy Maryja obejmując ciało Syna widziała tylko jego kruchość? Nie mogła w takim momencie nie pamiętać słów: ?Ja jestem zmartwychwstanie i życie!?. Najbardziej tymczasowe i przemijalne były płótna, w które zawinięto ciało Jezusa. Teraz o wiarę Pan pyta: Gdzie jesteś? Gdzie umieściłeś skarby swojego serca?

STACJA: XIV
ZŁOŻENIE DO GROBU

Żydzi modlili się i modlą przy grobach swoich zmarłych. Stosowne nabożeństwo odprawiono zapewne przy grobie Chrystusa. Po dziś dzień ludzie modlą się w tym miejscu. Tam gromadzą się na modlitwie uczniowie Jezusa, którzy wierzą, że On zmartwychwstał. Ta wiara to pewność, że On jest! Jest żywy, bliski i kochający. Ty również w czasie Wielkanocy pomodlisz się przy symbolicznym grobie Chrystusa. Będziesz z rozmawiać z Bogiem żywym i obecnym. Wtedy Ty zapytaj Pana: Gdzie jesteś? Pytaj ciągle i nie przestawaj szukać.

_________________
Z Bogiem i Maryją.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  

cron

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
Czytając to Forum DDN, wyrażam swoją Miłość do Maryi i Jezusa Chrystusa, wierząc w Jego Wszechmoc i Miłosierdzie.

"Od Prawdy zależy przyszłość naszej Ojczyzny" - święty Jan Paweł II


Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy Jezu Ufam Tobie!

+ Ewangelia na każdy dzień     + Pismo Święte     + Katechizm Kościoła Katolickiego     + Portal Radio Maryja     + Słuchaj Radia Maryja, przez internet   
Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Polityka cookies.